Emalia jubilerska
Emalia jubilerska
Bo z grubsza, żywice dzielą się na poliestrowe i epoksydowe - np. Epidian.
Poliestrowe są używane np. w blacharstwie samochodowym - jako szpachle
i kleje a epoksydowe np. w lotnictwie i szkutnictwie, do łączenia carbonu z
metalami i innymi materiałami np. kevlarem. Rodzajów oczywiście jest w pip.
(już od dawna te emalie za mną chodziły). Oczywiście mam na myśli tą dla dzieci - dwuskładnikową z Army (za te sypane się nie biorę, życie zbyt krótkie). Zrobiłem sobie wytłoczkę...i zaczęły się schody... Ułamaną piłką wypełniłem sobie elegancko czarnym (prawie na równo z krawędzią, żeby później nie było dużo szlifowania do równego), po czym zabrałem się za kolor biały. Już prawie kończyłem, kiedy w jednym miejscu minimalnie przelał się czarny, i powstał kleks na białym...I tu pierwsze pytanie - czy takiego kleksa da się jakoś "wypompować", czy wszystko usuwamy, i zaczynamy robotę od nowa? Z innymi kolorami już bardziej uważałem, chociaż to już było raczej bez znaczenia, ponieważ czarny jakby się rozrósł, i zaczął przelewać się tam gdzie uznał to za stosowne... Jak wypełniałem kolorem czerwonym, to już była jedna wielka tragedia... Teraz oczywiście już wiem, że emalię lejemy dużo niżej, bo nie ma co cwaniakować
. Następne moje pytanie brzmi - czy w takiej konfiguracji kolorów jak na zdjęciu, obowiązuje jakiś system kolejności nakładania kolorów, no nie wiem...w zależności od jasności/ciemności, lub od pojemności miejsca wypełnianego w "wytłoczce"? Następne pytanie to, czym wlać kolor czerwony do tak wąskiej przestrzeni? Gdyż nawet pół kropelki jest szersze, i nie bardzo mieści się między ściankami przeznaczonymi na owy kolor w "wytłoczce", a emalia gęsta....
Witam. Podążając za modą na forum, również postanowiłem zostać legendarnym emalierem
(już od dawna te emalie za mną chodziły). Oczywiście mam na myśli tą dla dzieci - dwuskładnikową z Army (za te sypane się nie biorę, życie zbyt krótkie). Zrobiłem sobie wytłoczkę...i zaczęły się schody... Ułamaną piłką wypełniłem sobie elegancko czarnym (prawie na równo z krawędzią, żeby później nie było dużo szlifowania do równego), po czym zabrałem się za kolor biały. Już prawie kończyłem, kiedy w jednym miejscu minimalnie przelał się czarny, i powstał kleks na białym...I tu pierwsze pytanie - czy takiego kleksa da się jakoś "wypompować", czy wszystko usuwamy, i zaczynamy robotę od nowa? Z innymi kolorami już bardziej uważałem, chociaż to już było raczej bez znaczenia, ponieważ czarny jakby się rozrósł, i zaczął przelewać się tam gdzie uznał to za stosowne... Jak wypełniałem kolorem czerwonym, to już była jedna wielka tragedia... Teraz oczywiście już wiem, że emalię lejemy dużo niżej, bo nie ma co cwaniakować
. Następne moje pytanie brzmi - czy w takiej konfiguracji kolorów jak na zdjęciu, obowiązuje jakiś system kolejności nakładania kolorów, no nie wiem...w zależności od jasności/ciemności, lub od pojemności miejsca wypełnianego w "wytłoczce"? Następne pytanie to, czym wlać kolor czerwony do tak wąskiej przestrzeni? Gdyż nawet pół kropelki jest szersze, i nie bardzo mieści się między ściankami przeznaczonymi na owy kolor w "wytłoczce", a emalia gęsta....
Mimo wszystko, jako próbę, postanowiłem ten balejaż wygrzać w piecu (niestety mam tylko taki do pieczenia boczku). Tę kolejną tragedię może opiszę w następnym poście, gdyż nie chcę już przynudzać... Wiem jedno, że następnym razem użyję żelazka, tak jak radził Cactoos. Jakby ktoś ogarniający temat mógłby coś doradzić, byłbym kontent. W zamian mogę mu coś wyemaliować 
Szklaną można rozrobić wodą, dwuskładnikowa jest gęstsza i chyba lepiej nadaje się do większych powierzchni. czekam na dalszą relację z postępu prac
Emalia zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić. Myślę o tej szklanej. W szklanej wiem, że komórki wypełnia się kilka razy. Pospiech nie jest wskazany
Szklaną można rozrobić wodą, dwuskładnikowa jest gęstsza i chyba lepiej nadaje się do większych powierzchni. czekam na dalszą relację z postępu prac 
(07-02-2015, 03:18 PM)helmet Witam. Podążając za modą na forum, również postanowiłem zostać legendarnym emalierem(
......powstał kleks na białym...I tu pierwsze pytanie - czy takiego kleksa da się jakoś "wypompować", czy wszystko usuwamy, i zaczynamy robotę od nowa?
Teraz oczywiście już wiem, że emalię lejemy dużo niżej, bo nie ma co cwaniakować.
Następne moje pytanie brzmi - czy w takiej konfiguracji kolorów jak na zdjęciu, obowiązuje jakiś system kolejności nakładania kolorów, no nie wiem...w zależności od jasności/ciemności, lub od pojemności miejsca wypełnianego w "wytłoczce"?
Następne pytanie to, czym wlać kolor czerwony do tak wąskiej przestrzeni? Gdyż nawet pół kropelki jest szersze, i nie bardzo mieści się między ściankami przeznaczonymi na owy kolor w "wytłoczce", a emalia gęsta....
tu masz mój zegarek za przykład czarnej
(07-02-2015, 05:44 PM)kriss Emalia zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić. Myślę o tej szklanej. W szklanej wiem, że komórki wypełnia się kilka razy. Pospiech nie jest wskazanySzklaną można rozrobić wodą, dwuskładnikowa jest gęstsza i chyba lepiej nadaje się do większych powierzchni. czekam na dalszą relację z postępu prac
To szkło które nie jest higroskopijne. Można ją tylko upłynnić i nie koniecznie wodą.
(07-02-2015, 03:18 PM)helmet Witam. Podążając za modą na forum, również postanowiłem zostać legendarnym emalierem(
......powstał kleks na białym...I tu pierwsze pytanie - czy takiego kleksa da się jakoś "wypompować", czy wszystko usuwamy, i zaczynamy robotę od nowa?
Teraz oczywiście już wiem, że emalię lejemy dużo niżej, bo nie ma co cwaniakować.
Następne moje pytanie brzmi - czy w takiej konfiguracji kolorów jak na zdjęciu, obowiązuje jakiś system kolejności nakładania kolorów, no nie wiem...w zależności od jasności/ciemności, lub od pojemności miejsca wypełnianego w "wytłoczce"?
Następne pytanie to, czym wlać kolor czerwony do tak wąskiej przestrzeni? Gdyż nawet pół kropelki jest szersze, i nie bardzo mieści się między ściankami przeznaczonymi na owy kolor w "wytłoczce", a emalia gęsta....
tu masz mój zegarek za przykład czarnej
(07-02-2015, 05:44 PM)kriss Emalia zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić. Myślę o tej szklanej. W szklanej wiem, że komórki wypełnia się kilka razy. Pospiech nie jest wskazanySzklaną można rozrobić wodą, dwuskładnikowa jest gęstsza i chyba lepiej nadaje się do większych powierzchni. czekam na dalszą relację z postępu prac
To szkło które nie jest higroskopijne. Można ją tylko upłynnić i nie koniecznie wodą.

Kriss - ja też zaczynam coraz częściej myśleć o tej prawdziwej...temat bardzo wciągający, ale dla cierpliwych...i bądźmy realistami, nie dla początkujących - jak ja. Kiedyś jednak widziałem co ludzie wyprawiają z tej sztucznej, no i też można fajne rzeczy uzyskać. Mam kilka pomysłów i jak tylko trochę nauczę się tej gumowej, to wstawię 
Leszek - bardzo dziękuję za sugestie. Jak zawsze, nie zawodzisz 
(07-03-2015, 12:51 AM)helmet Kriss - ja też zaczynam coraz częściej myśleć o tej prawdziwej...temat bardzo wciągający, ale dla cierpliwych...i bądźmy realistami, nie dla początkujących - jak ja. Kiedyś jednak widziałem co ludzie wyprawiają z tej sztucznej, no i też można fajne rzeczy uzyskać. Mam kilka pomysłów i jak tylko trochę nauczę się tej gumowej, to wstawię
Leszek - bardzo dziękuję za sugestie. Jak zawsze, nie zawodzisz
(07-03-2015, 12:51 AM)helmet Kriss - ja też zaczynam coraz częściej myśleć o tej prawdziwej...temat bardzo wciągający, ale dla cierpliwych...i bądźmy realistami, nie dla początkujących - jak ja. Kiedyś jednak widziałem co ludzie wyprawiają z tej sztucznej, no i też można fajne rzeczy uzyskać. Mam kilka pomysłów i jak tylko trochę nauczę się tej gumowej, to wstawię
Leszek - bardzo dziękuję za sugestie. Jak zawsze, nie zawodzisz