Problem z przeciągadłem
Problem z przeciągadłem
Ja ciągnę takimi http://images.okazje.info.pl/p/sport-i-h...knipex.jpg tylko, że są przekute rączki (wygięte) i przerobione. Nie mają ostrych szczęk, tylko płaskie bez ząbków (jedynie mocno zarysowane przez pilnik, coby zwiększyć tarcie cęgi-drut). Drut też jest zeszlifowany/skuty w stożek, dość długi (1,5-2cm). Fajnie trzymają i jest pewny chwyt, tylko kurcze urywa mi się nawet drut 2,5mm :/

@Vanir zwykłe kombinerki uniwersaalne nadają sie do tego nie takie cęgi. Sam ucinasz nimi drut

(04-19-2015, 02:22 PM)kriss @Vanir zwykłe kombinerki uniwersaalne nadają sie do tego nie takie cęgi. Sam ucinasz nimi drut
,
w tych na zdjęciu musisz wyciąć dodatkowy rowek na początku szczęk i najlepiej całą powierzchnie trochę zeszlifować grubym pilnikiem, żeby zwiekszyć powierzchnie tarcia. Najlepsze są szczypce, które mają szczęki nacięte podobnie do pilnika. Przy tak zaszlifowanych szczękach nawet lekki nacisk dobrze blokuje drut i nie zrywa go
Do przeciągania wybrałeś chyba najgorsze z możliwych narzędzi
(04-19-2015, 02:22 PM)kriss @Vanir zwykłe kombinerki uniwersaalne nadają sie do tego nie takie cęgi. Sam ucinasz nimi drut
,
w tych na zdjęciu musisz wyciąć dodatkowy rowek na początku szczęk i najlepiej całą powierzchnie trochę zeszlifować grubym pilnikiem, żeby zwiekszyć powierzchnie tarcia. Najlepsze są szczypce, które mają szczęki nacięte podobnie do pilnika. Przy tak zaszlifowanych szczękach nawet lekki nacisk dobrze blokuje drut i nie zrywa go
Do przeciągania wybrałeś chyba najgorsze z możliwych narzędzi
@Vanir bez stresu. W Twoich kleszczach mimo, że są zeszlifowane siła nacisku rozkłada się na małej powierzchni. W cycęgach i kombinerkach ta siła rozkłada się na o wiele większej powierzchni i jesteś w miarę ją kontrolować. Przy przeciąganiu nie miażdżysz drutu. Przypuszczam, że to jest głównym powodem zrywania drutu u Ciebie. Kiedyś do przeciągania używałem szczypiec protetycznych. Były idealne do drutów od 1,2 do 0,25. Można było ciągnąć nawet przez 10 oczek bez zrywania. Niestety pracownik mi je złamał
Obejrzyj drut po zerwaniu i sprawdź jak mocno go zmiażdżyłeś. Spróbuj kombinerkami i porównaj.
vanir nie radzę kupować, pisałem o cycęgach żeby podglądnąć konstrukcję i proporcje, choćby długości ramion roboczych i chwytających i powierzchni chwytających o czym pisze kriss, sam kiedyś przerabiałem zwykłe kleszcze, do cienkich drutów wystarczą zwykłe małe kleszczyki , przynajmniej na początku jak wyciąga się mały zaostrzony początek drutu i smaruj, ja yo robię zwykłym olejem przekładniowym
Dziękuję wszystkim za rady.
Hm. W sumie to przecież logiczne, że mała powierzchnia zwiększa nacisk... W zasadzie glupio się przyznać, ale nie pomyślałem o tym...
W kazdym razie kupiłem coś tego tyu http://img.nokaut.pl/p-9c-bf-9cbf52ecb7f...wbrand.jpg tylko z dłuższymi szczękami (największe jakie były). Szczęki dotnę, bo na ich końcówkach i tak nie będzie takiej siły trzymania i są zbyt wąskie, a po tym zabiegu i tak zostanie mi jakieś 4cm powierzchni do łapania drutu.
W każdym razie wczoraj przeciągnąłem z powodzeniem kawałek wlewka srebrnego 4mm, który niestety musiałem przekuć na 3mm, bo nie mam walcarki. Działa
Dziękuję wszystkim za rady.