Problem z przeciągadłem
Problem z przeciągadłem
(04-17-2015, 07:04 AM)kriss @Vanir rozumiem, że stal to dla Ciebie chleb powszedni
Dwie rzeczy miedź po żarzeniu wrzuć do denaturatu będzie miękka i czerwona bez tlenków, a co do przeciągadła znajdź kawałek twardego drewna i wyszlifuj na zapałkę. Następnie z dodatkiem pasty polerskiej przeszlifuj te gniazda które używasz jako ostatnie. Zapałkę zamocuj w prostnicy. Trochę rozkalibrujesz otwory, ale będziesz miał czysty drut.

(04-17-2015, 07:04 AM)kriss @Vanir rozumiem, że stal to dla Ciebie chleb powszedni
Dwie rzeczy miedź po żarzeniu wrzuć do denaturatu będzie miękka i czerwona bez tlenków, a co do przeciągadła znajdź kawałek twardego drewna i wyszlifuj na zapałkę. Następnie z dodatkiem pasty polerskiej przeszlifuj te gniazda które używasz jako ostatnie. Zapałkę zamocuj w prostnicy. Trochę rozkalibrujesz otwory, ale będziesz miał czysty drut.

Ja do polerowania większych przeciągadeł do szarniru używam małych stożków filcowych do prostnicy.
@Vair przypuszczam, że jeżeli poświęcisz trochę czasu zaczynając dla próby od największych otworów, to może się okazać, ze zaoszczędziłeś wiele kasy. Z papierem ostrożnie, żebyś nie porobił większych "rowów" Spróbował bym samą pastą polerska, jeżeli to nie pomoże to drobnym papierem. Miłej zabawy
Ja do polerowania większych przeciągadeł do szarniru używam małych stożków filcowych do prostnicy.
Zgodnie z radą Jędrusia zerknąłem do "środka" przeciągadła. Łolaboga... Dużo pracy mnie czeka z polerowaniem, bo zadziory są... I wszystko już jasne. Ale sama stal jest dobra, więc jeżeli to ogarnę, a ogarnę na pewno, bo to nie pierwszyzna dla mnie takie syfy usuwać, to może nie będę miał pro przeciągadła, ale może okaząć się całkiem znośne. Zrobię, sprawdzę, dam znać.
Wypolerowałem wstępnie ciągadło i powiem, że od razu widać i czuć różnicę przy przeciąganiu. W prawdzie jeszcze troszkę rysek zostaje, ale takie w sumie nawet mogą być. Nadaje to specyficznego charakteru drutowi, jako, że i tak bliżej mi do sredniowiecza i wieków dawnych niż wspolczesnych wyrobów. Wosk też się bardzo fajnie sprawił jako lubrykant.
Mam jednak jeden kłopot. Jak zaradzić urywaniu się czubka drutu przy początku przeciągania? Czasem mam ten problem i nie wiem co jest grane. Zbyt duży skok otworów czy cos?
problem z urywaniem ma chyba każdy z nas. Kleszcze których używasz muszą mieć drobne zęby, końcówka drutu musi być zaszlifowana w dość długi stożek. Następnie kleszczami powoli po kawałku wyciągnij drut, aż zacznie pracować w przeciągadle. Jak już masz wyciągnięta 1,5 do 2 cm możesz złapać pewnie kleszczami i płynnie przeciągać bez gwałtownych szarpnięć. Wszystko to kwestia wyczucia i wprawy 
A najlepsze do wyciągania są cycęgi. Dzięki nim pewnie chwycisz nawet za początek drutu i wyciągniesz.