Coś na Walentynki.
Coś na Walentynki.
Angus- , cargę lutowałem srebrem z wyciętego kółka i paseczka. Standardowo jak w tutkach. Alpaka mimo,że się ją wyżarzy jest dość sprężysta i myślę, że ten sposób, jak z miedzią chyba będzie kłopotliwy. Ale może się mylę, nie próbowałem. Samo doginanie po obwodzie, było dość niewdzięczne.
Pomysł przedni, w bursztynie było by to również możliwe, gdyż topi się on do plastycznej masy już w 300 stopniach a kopal w nieco niższej, chyba około 270 stopni. Nie można jednak usunąć powstałych w skutek odlewania pęcherzyków powietrza, chyba że masz sprzęt do tego. Powietrze usuwa się przez wibracje. Ciekaw, nie mam co prawda na to na razie pieniędzy, ale pomysł przedni.