Rumuńskie złoża złota
Rumuńskie złoża złota
W Rumuni,w wiosce Rosia Montana, kanadyjska kompania węglowa Gabriel Resources odkryła największe w całej Europie złoża złota. W ciągu najbliższych szesnastu lat planuje co roku wydobywać złoto i srebro w ilości przewyższającej produkcję wszystkich krajów Unii Europejskiej razem wziętych. Szacunki mówią, że można tu wydobyć 314 ton złota i 1480 ton srebra.
Konflikt mieszkańców "złotej osady" z RMGC trwa już od dziesięciu lat. W roku 1997 eksperci Gabriel Resources przybyli do Rosia Montana i zaczęli wiercić w górach w poszukiwaniu szlachetnych kruszców. W liczącej dziś cztery tysiące mieszkańców wiosce złoto wydobywa się już od 2700 lat. Pierwsze gigantyczne złoża odkryli tu Dakowie. W 106 roku n.e. tereny zostały podbite przez Rzymian. O wydobyciu złota w tamtych czasach świadczą wydrążone w ziemi imponujące korytarze, które można zwiedzać do dziś.
W średniowieczu żyły złota najpierw dostały się w ręce barbarzyńców, którzy najechali dawne rzymskie imperium. Później, w XIII wieku zastąpili ich osadnicy z Niemiec. Czterysta lat później, kiedy Siedmiogród wszedł w skład imperium austrowęgierskiego, wydobycie kruszców ruszyło pełną parą. W 1918 roku region ten został przyłączony do Rumunii – i złoto zaczęło płynąć w stronę Bukaresztu.
Kanadyjska kompania górnicza Gabriel Resources ostrzy sobie zęby na Rosia Montana odkąd, w 1997 roku, jej specjaliści stwierdzili, że tamtejsze złoża bynajmniej nie są wyczerpane. Wtedy powstała Rosia Montana Gold Corporation (RMGC), spółka, której akcje w 80 procentach należą do kanadyjskiej firmy, a w 20 do państwa rumuńskiego. – W tonie skały znajduje się średnio 1,5 grama złota – tłumaczy Catalin Hosu. – Zastosujemy metodę cyjankową, przestrzegając europejskich norm ochrony środowiska.
Tyle że projekt RMGC wymaga zrównania z ziemią jednej czwartej Rosia Montana. To największy punkt sporny między spółką a jej przeciwnikami, którzy nie godzą się na opuszczenie swoich domów. RMGC dla zachęty wybudowało całą dzielnicę na obrzeżach sąsiedniej wsi – Alba Iulia. Od 2002 roku oferta skusiła około 80 proc. mieszkańców. Ale mniejszość, która pozostała u siebie, nie załamuje rąk i chce walczyć do końca. – Mogą mi dawać całe złoto świata, nigdy nie wyprowadzę się z mojego domu – zapewnia Eugen Cornea. – Tu jest moja ziemia, tu chcę być pochowany.
Związany z finansowym kryzysem gwałtowny wzrost cen złota sprawił, że presja na mieszkańców wioski stała się jeszcze silniejsza. W 2000 roku uncja złota kosztowała 200 euro, dziś już 1200. Złoża w Rosia Montana mogą być warte dziesiątki miliardów euro, z czego jedna czwarta przypadnie Rumunii.
Minister kultury zgodził się eksploatację, mimo mieszczących się w tamtej okolicy stanowisk archeologicznych z czasów rzymskich. 18 sierpnia prezydent Traian Băsescu także ogłosił swoje wsparcie dla projektu. – Pokażcie mi choć jeden kraj w świecie, który mając pod ziemią takie bogactwo, nie uczyniłby nic, by je wydobyć – powiedział. A garstka mieszkańców Rosia Montana wciąż wierzy w zwycięstwo Dawida nad Goliatem.
Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/przeklet...omosc.html