Robienie kółeczek ze srebra i złota
Robienie kółeczek ze srebra i złota

Witam serdecznie, chciałem sie zapytać szanowne grono, jak radzicie sobie z robieniem kółeczek ?
Do tej pory wsadzałem pilnik gładzik do szmerglowania w imadło i razem z drutem go blokowałem a następnie owijałem o ciąłem, tak mnie ojczym uczył, a następnie piłką ciąłem.
Ze względu, że lubię robić coś na zapas, to chciałem sie dowiedzieć o sposobie hurtowego wytwarzania kółeczek.\
Na internecie znalazłem kilka drogich maszyn do tego, ale jak zobaczyłem tą prostą konstrukcje z głowicą od wiertarki to stwierdziłem, że znajdę tańszy sposób.
Tutaj coś takiego https://www.youtube.com/watch?v=s3gF_dIYQyQ
I takiego co niedawno widziałem na allegro w cenie około 70zł. https://www.youtube.com/watch?v=g8O1PuvteG0
Co prawda prosta konstrukcja, wydaje mi sie, że licha i tylko dla hobbystów którzy robią miesięcznie 10 kółek 
Ta plastikowa rączka nie wygląda trwale, więc wydaje mi sie, że w zakładzie złotniczym mojego ojczyma by sie to nie sprawdziło, aczkolwiek nie neguje bo w rękach nie miałem.
Ja röwniez lubie robic na zapas Köleczka robie raz w roku ale tak duzo zeby starczylo albo i zostalo.Do nawijania przerobilem stara reczna wiertarke. Najladniej wychodza jak sie je tnie pilka ale bola palce od trzymania. Prubowalem szczypcami ale wychodza nie ciekawie . Teraz mam pile tarczowa i wreszcie ciecie idzie jak po masle.
(03-30-2015, 12:05 AM)Nordwind .... Najladniej wychodza jak sie je tnie pilka ale bola palce od trzymania. Prubowalem szczypcami ale wychodza nie ciekawie . Teraz mam pile tarczowa i wreszcie ciecie idzie jak po masle.
puszki ,albo bransolety blachowce . Paluchy sa popalone od filcow i pasty , to juz nie czuc ,ze boli przy cieciu
. (03-30-2015, 12:05 AM)Nordwind .... Najladniej wychodza jak sie je tnie pilka ale bola palce od trzymania. Prubowalem szczypcami ale wychodza nie ciekawie . Teraz mam pile tarczowa i wreszcie ciecie idzie jak po masle.
puszki ,albo bransolety blachowce . Paluchy sa popalone od filcow i pasty , to juz nie czuc ,ze boli przy cieciu
.
(03-30-2015, 09:32 AM)Erddill(03-30-2015, 12:05 AM)Nordwind .... Najladniej wychodza jak sie je tnie pilka ale bola palce od trzymania. Prubowalem szczypcami ale wychodza nie ciekawie . Teraz mam pile tarczowa i wreszcie ciecie idzie jak po masle.
najlepiej sie tnie zaraz po duzym polerowaniu ,puszki ,albo bransolety blachowce . Paluchy sa popalone od filcow i pasty , to juz nie czuc ,ze boli przy cieciu
![]()
.
A jakaz to pile Uzywasz ??? Dodaj jakies zdjecie ,albo link .
(03-30-2015, 09:32 AM)Erddill(03-30-2015, 12:05 AM)Nordwind .... Najladniej wychodza jak sie je tnie pilka ale bola palce od trzymania. Prubowalem szczypcami ale wychodza nie ciekawie . Teraz mam pile tarczowa i wreszcie ciecie idzie jak po masle.
najlepiej sie tnie zaraz po duzym polerowaniu ,puszki ,albo bransolety blachowce . Paluchy sa popalone od filcow i pasty , to juz nie czuc ,ze boli przy cieciu
![]()
.
A jakaz to pile Uzywasz ??? Dodaj jakies zdjecie ,albo link .
(03-30-2015, 01:29 PM)olax A nie polerujecie w rękawiczkach?!
Ja już od lat używam takich ogrodowych z gumą za 1-2 zł. Do jednej - dwu sztuk to nie, ale jak mam jakieś większe polerowanie, to już bym nie usiadła bez rękawiczek.
Czasem tez kupuję takie mocniejsze gumowane, typowo budowlane, ale to rzadko, bo większość jest na mnie za duża.
dajac swoje wyroby do obejzenia ...jednoczesnie przygladajac mi sie bacznie . Zaprosil mnie ...reszta musiala poczekac do swojej pracowni nad sklepem .Pokazal mim troche swoich wyrobow ..... Prawie na kolanach prosilem ,zeby mnie uczyl
. Niestety Pan byl juz bardzo wiekowy i w zasadzie wygaszal juz dzialalnosc . Zostawiajac synowi sklep .
(03-30-2015, 01:29 PM)olax A nie polerujecie w rękawiczkach?!
Ja już od lat używam takich ogrodowych z gumą za 1-2 zł. Do jednej - dwu sztuk to nie, ale jak mam jakieś większe polerowanie, to już bym nie usiadła bez rękawiczek.
Czasem tez kupuję takie mocniejsze gumowane, typowo budowlane, ale to rzadko, bo większość jest na mnie za duża.
dajac swoje wyroby do obejzenia ...jednoczesnie przygladajac mi sie bacznie . Zaprosil mnie ...reszta musiala poczekac do swojej pracowni nad sklepem .Pokazal mim troche swoich wyrobow ..... Prawie na kolanach prosilem ,zeby mnie uczyl
. Niestety Pan byl juz bardzo wiekowy i w zasadzie wygaszal juz dzialalnosc . Zostawiajac synowi sklep .
Ja polecam wzykla wiertarka reczna zamocnowania w imadle a pozniej tylko ciecie pilka.
Co do polerowania w rekawiczkach - raczej nie polecam. Przy maszynach zadnych rzeczy ani luznej odziezy ktora moze sie wkrecic. Widzialem osobiscie kolesia w UK ktory wlasnie polerowal w takich ogrodniczych rekawiczkach.. Nie wiem jak on to zrobil ale jakims cudem zachaczylo rekawice, szarpnelo i bum, jeden palec zlamany, a 2 inne zwichniete czy cos takiego. Takze lepiej przy polerkach, walcarkach(elektrycznych) tokarkach itp uwazac bo mozna sobie zrobic krzywde.
(03-30-2015, 01:53 PM)Erddill(03-30-2015, 01:29 PM)olax A nie polerujecie w rękawiczkach?!
Ja już od lat używam takich ogrodowych z gumą za 1-2 zł. Do jednej - dwu sztuk to nie, ale jak mam jakieś większe polerowanie, to już bym nie usiadła bez rękawiczek.
Czasem tez kupuję takie mocniejsze gumowane, typowo budowlane, ale to rzadko, bo większość jest na mnie za duża.
Probowalem w rekawiczkach/palcach ...ale jakos nie czuje w tedy wyrobu .
Jako ciekawostka bylem swojego czasu w Rotterdamie , mialem ze soba kilka wyrobow do ewentualnego "pozbycia sie" min. smoki . Wszedlem do malego sklepiku z ciekawa bizuteria (przyciagnela mnie spora figurka konika polnego ..srebro ,zloto i pare ciekawych kamieni ) Pan w sklepie tak na oko 50+ , pokazalem mu co mam ...pogadalismy chwile i nagle jak duch pojawil sie ojciec tego Pana ,jak sie okazalo zlotnik i tworca tego konika polnego . Obejzal moje wyroby i spytal kto to zrobil , to mowie ,ze ja . Spojzal mi prosto w oczy wzial za rece obejzal dokladnie ,szczegolnie palce. Poczym usmiechnal sie i powiedzial ,teraz moge uwierzyc ,ze to ty zrobiles . Zrobil mi jeszcze kilka testowdajac swoje wyroby do obejzenia ...jednoczesnie przygladajac mi sie bacznie . Zaprosil mnie ...reszta musiala poczekac do swojej pracowni nad sklepem .Pokazal mim troche swoich wyrobow ..... Prawie na kolanach prosilem ,zeby mnie uczyl
. Niestety Pan byl juz bardzo wiekowy i w zasadzie wygaszal juz dzialalnosc . Zostawiajac synowi sklep .

Czasem jak porównuje do innych "wypielęgnowanych" kobiet, to dopiero widać różnicę. Ale cóż, zawsze mówie, że przynajmniej widać, że coś w życiu robię oprócz malowania paznokci.(03-30-2015, 01:53 PM)Erddill(03-30-2015, 01:29 PM)olax A nie polerujecie w rękawiczkach?!
Ja już od lat używam takich ogrodowych z gumą za 1-2 zł. Do jednej - dwu sztuk to nie, ale jak mam jakieś większe polerowanie, to już bym nie usiadła bez rękawiczek.
Czasem tez kupuję takie mocniejsze gumowane, typowo budowlane, ale to rzadko, bo większość jest na mnie za duża.
Probowalem w rekawiczkach/palcach ...ale jakos nie czuje w tedy wyrobu .
Jako ciekawostka bylem swojego czasu w Rotterdamie , mialem ze soba kilka wyrobow do ewentualnego "pozbycia sie" min. smoki . Wszedlem do malego sklepiku z ciekawa bizuteria (przyciagnela mnie spora figurka konika polnego ..srebro ,zloto i pare ciekawych kamieni ) Pan w sklepie tak na oko 50+ , pokazalem mu co mam ...pogadalismy chwile i nagle jak duch pojawil sie ojciec tego Pana ,jak sie okazalo zlotnik i tworca tego konika polnego . Obejzal moje wyroby i spytal kto to zrobil , to mowie ,ze ja . Spojzal mi prosto w oczy wzial za rece obejzal dokladnie ,szczegolnie palce. Poczym usmiechnal sie i powiedzial ,teraz moge uwierzyc ,ze to ty zrobiles . Zrobil mi jeszcze kilka testowdajac swoje wyroby do obejzenia ...jednoczesnie przygladajac mi sie bacznie . Zaprosil mnie ...reszta musiala poczekac do swojej pracowni nad sklepem .Pokazal mim troche swoich wyrobow ..... Prawie na kolanach prosilem ,zeby mnie uczyl
. Niestety Pan byl juz bardzo wiekowy i w zasadzie wygaszal juz dzialalnosc . Zostawiajac synowi sklep .

Czasem jak porównuje do innych "wypielęgnowanych" kobiet, to dopiero widać różnicę. Ale cóż, zawsze mówie, że przynajmniej widać, że coś w życiu robię oprócz malowania paznokci.
(03-30-2015, 01:56 PM)mnap89 Ja polecam wzykla wiertarka reczna zamocnowania w imadle a pozniej tylko ciecie pilka.
Co do polerowania w rekawiczkach - raczej nie polecam. Przy maszynach zadnych rzeczy ani luznej odziezy ktora moze sie wkrecic. Widzialem osobiscie kolesia w UK ktory wlasnie polerowal w takich ogrodniczych rekawiczkach.. Nie wiem jak on to zrobil ale jakims cudem zachaczylo rekawice, szarpnelo i bum, jeden palec zlamany, a 2 inne zwichniete czy cos takiego. Takze lepiej przy polerkach, walcarkach(elektrycznych) tokarkach itp uwazac bo mozna sobie zrobic krzywde.
(03-30-2015, 01:56 PM)mnap89 Ja polecam wzykla wiertarka reczna zamocnowania w imadle a pozniej tylko ciecie pilka.
Co do polerowania w rekawiczkach - raczej nie polecam. Przy maszynach zadnych rzeczy ani luznej odziezy ktora moze sie wkrecic. Widzialem osobiscie kolesia w UK ktory wlasnie polerowal w takich ogrodniczych rekawiczkach.. Nie wiem jak on to zrobil ale jakims cudem zachaczylo rekawice, szarpnelo i bum, jeden palec zlamany, a 2 inne zwichniete czy cos takiego. Takze lepiej przy polerkach, walcarkach(elektrycznych) tokarkach itp uwazac bo mozna sobie zrobic krzywde.