Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Jak to jest zrobione? Obrączka dwukolorowa (moja pierwsza)

Obrączka dwukolorowa (moja pierwsza)

Obrączka dwukolorowa (moja pierwsza)

Strony (4): 1 2 3 4 Dalej
powis
Złoty
92
05-09-2014, 11:38 PM
#1
Witam
Jako, że chętnie korzystam z forum, postanowiłem się czymś podzielić w ramach wdzięczności. Aniołek

Złotnictwem zainteresowałem się od niedawna, dokładnie nieco powyżej pół roku. Dlatego też uwagi, sugestie, krytyka będą mile widziane. Chętnie nauczę się czegoś nowego.
Ostatnio postanowiłem wykonać obrączkę składającą się z dwóch kolorów. Udokumentowałem to zdjęciami i stwierdziłem, że umieszczę na forum.

Zaczynam więc:
Nie będę opisywał wyżarzania, wytrawiania gdyż uważam, że każdy kto jest na tym forum dobrze wie kiedy i jak to trzeba zrobić.

Oczywiście zacząłem od odlania złota (pr. 585) w dwóch kolorach, czerwonym i jasno żółtym.
Następnym krokiem było wywalcowanie szyny. Obrączki miały mieć 6mm szerokości a ich rozmiary (męska 24, żeńska nie pamiętam, chyba 18)
Niestety wtedy jeszcze nie przyszło mi namyśl o zrobieniu zdjęć.
Efektem walcowania była szyna

[Obrazek: 1.jpg]

Odznaczyłem długość szyny. Miał być nr 24, zaznaczyłem jednak 2 nr mniej. Później będzie wiadomo dlaczego

[Obrazek: 2.jpg]

Uciąłem

[Obrazek: 3.jpg]

wygiąłem

[Obrazek: 4.jpg]

Osobiście nie zaginam do okręgu. Tworzę linię prostą, żeby było można lepiej zlutować oraz żeby nie było widać lutu. Poza tym lepiej go spiłować na prostej powierzchni.

[Obrazek: 5.jpg]

Zlutowałem

[Obrazek: 6.jpg]

Nadałem kształt.

[Obrazek: 7.jpg]
[Obrazek: 8.jpg]

Zabrałem się do toczenia. Wyrównałem boki, nadałem obrączce odpowiedni wymiar.

[Obrazek: 9.jpg]
[Obrazek: 10.jpg]
[Obrazek: 11.jpg]
[Obrazek: 12.jpg]

Nie wiem czy będziecie zainteresowani dalszym opisem. Na dzisiaj koniec. Liczę na komentarze, przede wszystkim wytykające błędy, żebym mógł się nauczyć czegoś nowego.
Przypominam, że jest to moja pierwsza obrączka dwukolorowa.
powis
05-09-2014, 11:38 PM #1

Witam
Jako, że chętnie korzystam z forum, postanowiłem się czymś podzielić w ramach wdzięczności. Aniołek

Złotnictwem zainteresowałem się od niedawna, dokładnie nieco powyżej pół roku. Dlatego też uwagi, sugestie, krytyka będą mile widziane. Chętnie nauczę się czegoś nowego.
Ostatnio postanowiłem wykonać obrączkę składającą się z dwóch kolorów. Udokumentowałem to zdjęciami i stwierdziłem, że umieszczę na forum.

Zaczynam więc:
Nie będę opisywał wyżarzania, wytrawiania gdyż uważam, że każdy kto jest na tym forum dobrze wie kiedy i jak to trzeba zrobić.

Oczywiście zacząłem od odlania złota (pr. 585) w dwóch kolorach, czerwonym i jasno żółtym.
Następnym krokiem było wywalcowanie szyny. Obrączki miały mieć 6mm szerokości a ich rozmiary (męska 24, żeńska nie pamiętam, chyba 18)
Niestety wtedy jeszcze nie przyszło mi namyśl o zrobieniu zdjęć.
Efektem walcowania była szyna

[Obrazek: 1.jpg]

Odznaczyłem długość szyny. Miał być nr 24, zaznaczyłem jednak 2 nr mniej. Później będzie wiadomo dlaczego

[Obrazek: 2.jpg]

Uciąłem

[Obrazek: 3.jpg]

wygiąłem

[Obrazek: 4.jpg]

Osobiście nie zaginam do okręgu. Tworzę linię prostą, żeby było można lepiej zlutować oraz żeby nie było widać lutu. Poza tym lepiej go spiłować na prostej powierzchni.

[Obrazek: 5.jpg]

Zlutowałem

[Obrazek: 6.jpg]

Nadałem kształt.

[Obrazek: 7.jpg]
[Obrazek: 8.jpg]

Zabrałem się do toczenia. Wyrównałem boki, nadałem obrączce odpowiedni wymiar.

[Obrazek: 9.jpg]
[Obrazek: 10.jpg]
[Obrazek: 11.jpg]
[Obrazek: 12.jpg]

Nie wiem czy będziecie zainteresowani dalszym opisem. Na dzisiaj koniec. Liczę na komentarze, przede wszystkim wytykające błędy, żebym mógł się nauczyć czegoś nowego.
Przypominam, że jest to moja pierwsza obrączka dwukolorowa.

cactoos
Diamentowy
1,585
05-10-2014, 12:03 AM
#2
Odnośnie Twojego opisu zginania przed lutowaniem:
Nie wiem jak Ty, ale ja biorę szynę w dużą pęsetę i grzeję palnikiem,
aż krawędzie stykną się maksymalnie. Następnie nacinam miejsce połączenia
piłką i znowu grzeję palnikiem aby krawędzie zeszły się. Czasem i 3 razy, tak
aby końce szyny zetknęły się bez absolutnie żadnej przerwy. Oczywiście
wytrawiam i lutuję skraweczkiem lutu. Po takim przygotowaniu, miejsce połączenia
jest niewidoczne nawet pod mikroskopem.

ED

Zauważyłem na zdjęciu, że ta środkowa, gruba płyta do lutowania, to chyba syf
o nazwie "marynit". To mieszanka azbestu z gipsem, więc wywal to czym prędzej.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 12:08 AM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
05-10-2014, 12:03 AM #2

Odnośnie Twojego opisu zginania przed lutowaniem:
Nie wiem jak Ty, ale ja biorę szynę w dużą pęsetę i grzeję palnikiem,
aż krawędzie stykną się maksymalnie. Następnie nacinam miejsce połączenia
piłką i znowu grzeję palnikiem aby krawędzie zeszły się. Czasem i 3 razy, tak
aby końce szyny zetknęły się bez absolutnie żadnej przerwy. Oczywiście
wytrawiam i lutuję skraweczkiem lutu. Po takim przygotowaniu, miejsce połączenia
jest niewidoczne nawet pod mikroskopem.

ED

Zauważyłem na zdjęciu, że ta środkowa, gruba płyta do lutowania, to chyba syf
o nazwie "marynit". To mieszanka azbestu z gipsem, więc wywal to czym prędzej.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

powis
Złoty
92
05-10-2014, 12:29 AM
#3
To jest cegła szamotowa jasna. Kupiona w jakimś markecie budowlanym.
Dzięki za radę z lutowaniem. Przetestuję Uśmiech
powis
05-10-2014, 12:29 AM #3

To jest cegła szamotowa jasna. Kupiona w jakimś markecie budowlanym.
Dzięki za radę z lutowaniem. Przetestuję Uśmiech

cactoos
Diamentowy
1,585
05-10-2014, 01:02 AM
#4
(05-10-2014, 12:29 AM)powis To jest cegła szamotowa jasna. Kupiona w jakimś markecie budowlanym.
Dzięki za radę z lutowaniem. Przetestuję Uśmiech

No! Jak nie ten syfiasty marynit to OK.
A w kwestii lutowania, to im lutu mniej, tym lepiej.
W obrączkach jest o tyle łatwo, że da się czoła końców szyny
tak dopasować - jednocześnie tnąc piłką obydwa końce - że
szerokość szczeliny jest mikronowa i staje się niewidoczna.

Ciekawi mnie jakie masz ubytki, robiąc obrączki na tokarce?
Cóś mnie się widzi, że za dużo tam szczelin i smaru do którego
mogą się wiórki poprzyklejać. Aliści mogę się przecież mylić.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
05-10-2014, 01:02 AM #4

(05-10-2014, 12:29 AM)powis To jest cegła szamotowa jasna. Kupiona w jakimś markecie budowlanym.
Dzięki za radę z lutowaniem. Przetestuję Uśmiech

No! Jak nie ten syfiasty marynit to OK.
A w kwestii lutowania, to im lutu mniej, tym lepiej.
W obrączkach jest o tyle łatwo, że da się czoła końców szyny
tak dopasować - jednocześnie tnąc piłką obydwa końce - że
szerokość szczeliny jest mikronowa i staje się niewidoczna.

Ciekawi mnie jakie masz ubytki, robiąc obrączki na tokarce?
Cóś mnie się widzi, że za dużo tam szczelin i smaru do którego
mogą się wiórki poprzyklejać. Aliści mogę się przecież mylić.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

kriss
Diamentowy
2,210
05-10-2014, 07:11 AM
#5
Ja lutuję tylko raz, zwijam tak jak Ty z paska, staram się, aby brzegi równo się złożyły, potem wkładam cienki płaski pilnik między nie i wyrównuje, lub tak jak Cactoos przecinam delikatnie piłką, żeby wyrównać. Zaznaczam, że obrączka nie jest zlutowana. Wykorzystuję sprężystość materiału. Dopiero jak połączenie jest ledwie widoczne lutuję. Pamiętaj o zasadzie im staranniej przygotujesz elementy, tym mniej czasu zajmie Ci wykończenie, a wyrób będzie ładniejszy i bardziej profesjonalny.

Jak na pół roku jubilerstwa masz już niezły park maszynowy i na pewno szybko pokonasz wszystkie problemy i dojdziesz do wprawy. Powodzenia.

Ja też mam przystawki do małej tokarki i ubytki mieszczą się w 10 %, a wykonanie pary obrączek to ok 1 godź. ( prostych obrączek fazowanych, od momentu stopienia materiału do wypolerowania )
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 07:19 AM przez kriss.
kriss
05-10-2014, 07:11 AM #5

Ja lutuję tylko raz, zwijam tak jak Ty z paska, staram się, aby brzegi równo się złożyły, potem wkładam cienki płaski pilnik między nie i wyrównuje, lub tak jak Cactoos przecinam delikatnie piłką, żeby wyrównać. Zaznaczam, że obrączka nie jest zlutowana. Wykorzystuję sprężystość materiału. Dopiero jak połączenie jest ledwie widoczne lutuję. Pamiętaj o zasadzie im staranniej przygotujesz elementy, tym mniej czasu zajmie Ci wykończenie, a wyrób będzie ładniejszy i bardziej profesjonalny.


Jak na pół roku jubilerstwa masz już niezły park maszynowy i na pewno szybko pokonasz wszystkie problemy i dojdziesz do wprawy. Powodzenia.

Ja też mam przystawki do małej tokarki i ubytki mieszczą się w 10 %, a wykonanie pary obrączek to ok 1 godź. ( prostych obrączek fazowanych, od momentu stopienia materiału do wypolerowania )

szafir
Platynowy
605
05-10-2014, 09:34 AM
#6
A na czym polega ,, składającą się z dwóch kolorów".? Co do uwag myślę, że widoczność lutowania ma jeszcze związek z kolorem lutu względem koloru materiału no i trochę słabo wygląda ta zwalcowana szyna. Waga oczywiście musi się zgadzać z życzeniem klienta.
szafir
05-10-2014, 09:34 AM #6

A na czym polega ,, składającą się z dwóch kolorów".? Co do uwag myślę, że widoczność lutowania ma jeszcze związek z kolorem lutu względem koloru materiału no i trochę słabo wygląda ta zwalcowana szyna. Waga oczywiście musi się zgadzać z życzeniem klienta.

cactoos
Diamentowy
1,585
05-10-2014, 09:45 AM
#7
(05-10-2014, 07:11 AM)kriss Ja lutuję tylko raz,

Ja też lutuję raz a pisałem, że czasem 3 razy nacinam, aby końce były idealnie styczne.


Cytat:Ja też mam przystawki do małej tokarki i ubytki mieszczą się w 10 %,

To bardzo dużo! Za komuny, państwowa norma ubytku przy usłudze wykonania obrączek, wynosiła do 5%.
To znaczyło, że nie mogłeś oddać klientowi wyrobu o masie niższej niż 95% powierzonego materiału.
Jak się nie mieściłeś, to szybko leciałeś z zakładu. Jednak każdy się mieścił i jeszcze miał oszczędności.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
05-10-2014, 09:45 AM #7

(05-10-2014, 07:11 AM)kriss Ja lutuję tylko raz,

Ja też lutuję raz a pisałem, że czasem 3 razy nacinam, aby końce były idealnie styczne.


Cytat:Ja też mam przystawki do małej tokarki i ubytki mieszczą się w 10 %,

To bardzo dużo! Za komuny, państwowa norma ubytku przy usłudze wykonania obrączek, wynosiła do 5%.
To znaczyło, że nie mogłeś oddać klientowi wyrobu o masie niższej niż 95% powierzonego materiału.
Jak się nie mieściłeś, to szybko leciałeś z zakładu. Jednak każdy się mieścił i jeszcze miał oszczędności.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

Imenoq
Platynowy
539
05-10-2014, 09:53 AM
#8
(05-10-2014, 07:11 AM)kriss wykonanie pary obrączek to ok 1 godź. ( prostych obrączek fazowanych, od momentu stopienia materiału do wypolerowania )


Czyli za wykonanie pary nie bierzesz więcej jak 100zł a może jeszcze mniej?

[Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif]
Imenoq
05-10-2014, 09:53 AM #8

(05-10-2014, 07:11 AM)kriss wykonanie pary obrączek to ok 1 godź. ( prostych obrączek fazowanych, od momentu stopienia materiału do wypolerowania )


Czyli za wykonanie pary nie bierzesz więcej jak 100zł a może jeszcze mniej?

[Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif]

szafir
Platynowy
605
05-10-2014, 09:59 AM
#9
Trochę z innej beczki. Często rozmawiamy tu o różnych tytułach, w czwartkowym ,,wyborczuchu" konkretnie D.F jest obszerny artykuł pod tytułem ,,perły sukcesu" . Polecam poczytać jak działa zdobywanie papierów, dyplomów i innych materiałów reklamowych typu solidna firma, firma fair play itd. no i ile kosztuje
Imenoq słuszna uwaga.!! ta ostatnia.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 10:03 AM przez szafir.
szafir
05-10-2014, 09:59 AM #9

Trochę z innej beczki. Często rozmawiamy tu o różnych tytułach, w czwartkowym ,,wyborczuchu" konkretnie D.F jest obszerny artykuł pod tytułem ,,perły sukcesu" . Polecam poczytać jak działa zdobywanie papierów, dyplomów i innych materiałów reklamowych typu solidna firma, firma fair play itd. no i ile kosztuje
Imenoq słuszna uwaga.!! ta ostatnia.

kriss
Diamentowy
2,210
05-10-2014, 10:25 AM
#10
(05-10-2014, 09:45 AM)cactoos
(05-10-2014, 07:11 AM)kriss Ja lutuję tylko raz,

Ja też lutuję raz a pisałem, że czasem 3 razy nacinam, aby końce były idealnie styczne.


Cytat:Ja też mam przystawki do małej tokarki i ubytki mieszczą się w 10 %,

To bardzo dużo! Za komuny, państwowa norma ubytku przy usłudze wykonania obrączek, wynosiła do 5%.
To znaczyło, że nie mogłeś oddać klientowi wyrobu o masie niższej niż 95% powierzonego materiału.
Jak się nie mieściłeś, to szybko leciałeś z zakładu. Jednak każdy się mieścił i jeszcze miał oszczędności.
nigdy nie pracowałem w państwowej firmie i ubytek zawsze był ustalony na 10% i nikt nie oponował.

(05-10-2014, 09:53 AM)Imenoq
(05-10-2014, 07:11 AM)kriss wykonanie pary obrączek to ok 1 godź. ( prostych obrączek fazowanych, od momentu stopienia materiału do wypolerowania )


Czyli za wykonanie pary nie bierzesz więcej jak 100zł a może jeszcze mniej?

[Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif]
liczę od 30 zł za 1g gotowej obrączki, a zaoszczędzony czas jest mój.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 10:27 AM przez kriss.
kriss
05-10-2014, 10:25 AM #10

(05-10-2014, 09:45 AM)cactoos
(05-10-2014, 07:11 AM)kriss Ja lutuję tylko raz,

Ja też lutuję raz a pisałem, że czasem 3 razy nacinam, aby końce były idealnie styczne.


Cytat:Ja też mam przystawki do małej tokarki i ubytki mieszczą się w 10 %,

To bardzo dużo! Za komuny, państwowa norma ubytku przy usłudze wykonania obrączek, wynosiła do 5%.
To znaczyło, że nie mogłeś oddać klientowi wyrobu o masie niższej niż 95% powierzonego materiału.
Jak się nie mieściłeś, to szybko leciałeś z zakładu. Jednak każdy się mieścił i jeszcze miał oszczędności.
nigdy nie pracowałem w państwowej firmie i ubytek zawsze był ustalony na 10% i nikt nie oponował.

(05-10-2014, 09:53 AM)Imenoq
(05-10-2014, 07:11 AM)kriss wykonanie pary obrączek to ok 1 godź. ( prostych obrączek fazowanych, od momentu stopienia materiału do wypolerowania )


Czyli za wykonanie pary nie bierzesz więcej jak 100zł a może jeszcze mniej?

[Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif][Obrazek: ok.gif]
liczę od 30 zł za 1g gotowej obrączki, a zaoszczędzony czas jest mój.

Strony (4): 1 2 3 4 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości