wygrzewanie złota do walcowania - jak dlugo?
wygrzewanie złota do walcowania - jak dlugo?
Grzejesz równomiernie aż złapie barwę dojrzałej wiśni (ciemno czerwony) i wtedy przestajesz.
jednak nie do końca jest dobrze. Na peirwszy rzut oka wszystko w porządku ale po przejechaniu papierem ściernym robią się malutkie wżery a za drugim odlewem tworzą się minimalne spękania. Starałem się robić wg wskazuwek - przestać grzać kiedy robi się ciemno czerwony kolor. Nie wiem czy to co uzyskałem to efekt przegrzania ?
Trudno dobrze wyżarzyć złoto palnikiem. Tolerancja jest zbyt mała. Prawidłowo, wyżarzanie powinno trwać 10-15 minut w 750st.
Przekroczenie temp 800 st powoduje krystalizacje gruboziarnistą a co się z tym wiąże, znaczne pogorszenie ciągliwości.
Prawdopodobnie przegrzałeś.
Nie wiem czy to czysty stop czy ze złomu, bo w tym drugim wypadku mógł być zanieczyszczony np. cyną, której w latach 60
niektórzy fajansiarze używali do szybkich napraw. Złoto i cyna to bardzo niedobrani partnerzy.
(10-09-2013, 06:03 PM)Nandi A może to wina ligury, dodają odlewania a przy walcowaniu problem.
(10-09-2013, 06:03 PM)Nandi A może to wina ligury, dodają odlewania a przy walcowaniu problem.
Metal płynny prawie jak woda przy odlewaniu. Co 2 przewalcowania wygrzewanie do ciemnej wiśni i zostawiałem aż ostygnie i znowu przez walce ale bardzo delikatnie. Wygrzewałem chyba z 10 albo i więcej razy a i tak efekt zły.. Nie pęka złoto ale na powierzchni jakby jakieś pory czy cholera wie co albo minimalny wżer. Dzwoniłem do znajomego złotnika i ostatnio jak od niego miałem złoto po rafinacji i ligura do prac ręcznych to wychodziło dużo lepiej blaszka. A teraz kicha. Złoto jakie topiłem to stara obrączka pierścionek kolczyk bransoletka ale dorzuciłem też złoty łańcuszek matki z przed prawie 40 lat (cholera wie co dodawali wtedy za ligury). Powiedział mi, że to prawdopodobnie wina tego, że topiłem złom i pewnie był zanieczyszczony. Teraz pozostaje tylko rafinacja i zobacze co wyjdzie jak dostane czyste złoto i znowu sam dodam ligury.