Czy przed oksydowaniem srebra można oprawić kamień ?
Czy przed oksydowaniem srebra można oprawić kamień ?

Witam. Proszę się nie śmiać z mojego pytania ponieważ dopiero zaczynam przygodę ze srebrem i oprawa kamieni. A więc czy można oprawiać w wyrobach ze srebra kamienie (ozdobne, szlachetne) przed oksydowaniem ? Czy jest to zawsze niedopuszczalne? a kiedy nie szkodzi kamieniowi ? Wiem że można oksydować na zimno i na gorąco. Proszę Was o rozwinięcie tego tematu i wytłumaczenie "żółtodziobowi" o co w tym wszystkim chodzi.

nie wiem jaki wpływ mają płyny oksydujące na kaminienie,może być różnie -można popróbowac.
Dużo zależy od tego jak masz ten kamien oprawić, bo jesli oprawienia kamienia spowoduje ze bedzie problem z polerką całości to kolejnosc rozumie sie sama przez się, oprawka, oksyda, polerka, dogiecie łapek i poprawki .
Na gorąco nie próbowałem, nieraz tylko robie oksydą mojej roboty i wtedy jesli chcę bardzo ciemną czerń to podgrzewam płyn, a oksyda w zakamarkach bez maczania całości, to prosta robota, patyczek z odrobiną waty i jedziesz ręcznie, problem zeby ne dac za duzo oksydy i jak tylko porządnie zaczerni to spłukać silnie zimną wodą. powodzenia w zabawie.
W ogóle to lepiej nie oprawiaj kamienia przed bo pewnie po oksydowaniu jeszze będziesz ten wyrób polerował czy nawet szlifował żeby był cieniowany , ja wychodzę z założenia że lepiej zrobić te wszystkie rzeczy a kamień na końcu. Chyba tak jest najlepiej i bezpiecznie dla kamienia. A jeszcze mam pytanie czy ktoś ma przepis na oksydę czarną domowy ,bo zawsze kupuję a może taki przepis jest taniej.
2 wersje: kupna, dostałem od znajomego stergo złotnika, oksyda w formie kamienia, zbrylona, smierdzi mocno kolor jak siarka, zóltawy- nazywa to to wielosiarczek potasu. http://www.agauduber.pl/59,wielosiarczek...obacz.html
A zainteresowała moja oksyda
2 wersje: kupna, dostałem od znajomego stergo złotnika, oksyda w formie kamienia, zbrylona, smierdzi mocno kolor jak siarka, zóltawy- nazywa to to wielosiarczek potasu. http://www.agauduber.pl/59,wielosiarczek...obacz.html
do znalezienia w sklepach zaopatrzenia złotników albo zaopatrzenie konserwatorów antyków itp.
http://www.strefakonserwatora.pl/patyna-...p-284.html
Z mojego doswiadczenia wynika ze dobrze przygotowac to na bieżąco , tuż przed czernieniem, chwyta ładnie i mocno, oksydują nawet pary tego roztworu. przechowywanie, próbowałem w słoiku szczelnie zamknietym w ciemnej szafie i w kartonie, po 2 tygodnziach już nie ma takiej mocy jak swieża.
Druga wersja.....topienie w ceramicznym tyglu - tygiel grzany palnikiem od spodu- siarki + Węglan potasu (K2CO3 ale tego związku to pewny nie jestem, dawno temu to robiłem i miałem do pomocy profesora chemi wraz z całym zapleczem wielkiego laboratorium.
Na zdrowy rozum to by pasowało, siarka łączy sie z potasem ,wiegiel i tlen ulatują,
jest z tym zabawy bo trzeba tak grzać żeby nie dopuścić zabardzo tlenu itp..... puźniej substancja sie nieco rozwala, robią sie grudki itp mysle ze mam poprostu "domowym"sposobem zrobione to samo co można kupić w sklepach jakie podałem.
Tak czy inaczej na szybko i miejscowo to stosuje gotową oksyde na zimno, no bo ile mam tego siarczku dac jak potrzebuje dosłownie zanużyć pałeczkę kosmetyczną z odrobiną waty na końcu zeby coś miejscowo zabarwić. Podsumowując, kupić gotową w kamieniu a nie bawić sie w chacie i wietrzyć puźniej mieciąc mieszkania, w labie nie było problemu, właczyłem wyciąg i gotowe, miał taką siłę ze fartuch na mnie powiewał
Ta W butelce długo trzyma, u nas rozwodniona wodą demineralizowaną i w ciemnej butelce tak z 2-3 miesiące i nic się nie zmieniła.
Siarkę też można zmieszać kretem (NaOH) Albo z zasadą potasową (KOH). Można to topić ale jak się chce zrobić roztwór od razu to można to wrzucić do wody z nadmiarem siarki i grzać mieszając jednocześnie, później nadmiar siarki odcedzić przez filtr do kawy. Tylko po co się bawić skoro tańsza kupna i lepsza? ;]
Roztwór wielosiarczku potasu w porównaniu z ta kupn wytrzymuje tak jak pisałem spokojnie z 2 miesiące gdy wątroby 2-3 dni.