Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM WŁASNORĘCZNIE Srebrne Sopelki

Srebrne Sopelki

Srebrne Sopelki

Strony (8): Wstecz 1 4 5 6 7 8 Dalej  
sopelka
Złoty
121
08-18-2012, 07:11 PM
#51
Dzięki Angus za mobilizację Uśmiech
Magda, ja odciskam liście w glince, bo nie mam zaufania do wytrzymałości takich smarowanych pastą.
Mam świadomość tego, że to żadna sztuka, dlatego tym się nie chwalę, ale z czegoś żyć muszę Puść oczko
sopelka
08-18-2012, 07:11 PM #51

Dzięki Angus za mobilizację Uśmiech
Magda, ja odciskam liście w glince, bo nie mam zaufania do wytrzymałości takich smarowanych pastą.
Mam świadomość tego, że to żadna sztuka, dlatego tym się nie chwalę, ale z czegoś żyć muszę Puść oczko

sopelka
Złoty
121
03-02-2013, 08:16 PM
#52
W styczniu minął rok od moich pierwszych większych biżuteryjnych prób O_o
Z okazji "jubileuszu" wrzucam kilka moich ostatnich prac. Puść oczko
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2013, 08:18 PM przez sopelka.
Załączone pliki
Miniatury


sopelka
03-02-2013, 08:16 PM #52

W styczniu minął rok od moich pierwszych większych biżuteryjnych prób O_o
Z okazji "jubileuszu" wrzucam kilka moich ostatnich prac. Puść oczko

Załączone pliki
Miniatury


angus
Super Moderator
611
03-02-2013, 10:15 PM
#53
Dzięki, Sopelko. Puść oczko
angus
03-02-2013, 10:15 PM #53

Dzięki, Sopelko. Puść oczko

sopelka
Złoty
121
03-03-2013, 02:12 PM
#54
Uśmiech to ja dziękuję Puść oczko)
Panie Jacku, bardzo miło mi to czytać Uśmiech) moim pracom jeszcze trochę brakuje do perfekcji Puść oczko szpilka i wykałaczka pozostają moimi głównymi narzędziami pracy. Puść oczko)
Ciągle się uczę... np. od dwóch dni próbuję przylutować oprawy kamieni do wisiora i dostaję szału, bo lut najchętniej płynie na oprawy, niekoniecznie łącząc je z wisiorem -.-
To pewnie kwestia równomiernego rozgrzania elementów, więc próbowałam nawet lutować ten wisior leżący na płomieniu kuchenki gazowej... i nic... Eeee....
sopelka
03-03-2013, 02:12 PM #54

Uśmiech to ja dziękuję Puść oczko)
Panie Jacku, bardzo miło mi to czytać Uśmiech) moim pracom jeszcze trochę brakuje do perfekcji Puść oczko szpilka i wykałaczka pozostają moimi głównymi narzędziami pracy. Puść oczko)
Ciągle się uczę... np. od dwóch dni próbuję przylutować oprawy kamieni do wisiora i dostaję szału, bo lut najchętniej płynie na oprawy, niekoniecznie łącząc je z wisiorem -.-
To pewnie kwestia równomiernego rozgrzania elementów, więc próbowałam nawet lutować ten wisior leżący na płomieniu kuchenki gazowej... i nic... Eeee....

Nordwind
Platynowy
470
03-12-2013, 11:06 PM
#55
"To pewnie kwestia równomiernego rozgrzania elementów"
Napewno. Nagrzewaj palnikiem w miare caly wisior i tylko na krutki moment kieruj palnik na oprawke.
Jesli wisior jest duzy zastosuj miotle - zmien koncöwke palnika na wieksza I dalej tak samo.
Nordwind
03-12-2013, 11:06 PM #55

"To pewnie kwestia równomiernego rozgrzania elementów"
Napewno. Nagrzewaj palnikiem w miare caly wisior i tylko na krutki moment kieruj palnik na oprawke.
Jesli wisior jest duzy zastosuj miotle - zmien koncöwke palnika na wieksza I dalej tak samo.

cactoos
Diamentowy
1,585
03-12-2013, 11:43 PM
#56
I czystość !!! Jeżeli lut ucieka ze spoiny, to konieczne jest wytrawienie lutowanych powierzchni.
Ponadto, przed każdorazowym użyciem lutu, polecam przetarcie go papierkiem ściernym i wstępne zanurzenie w topniku,
a następnie podgrzanie w płomieniu, tak aby topnik zeszklił się na powierzchni lutu. Dopiero po tych czynnościach ucinamy
odpowiedni kawałek lutu z paska, albo lutujemy samym paskiem. Gwarantuję powodzenie. Ogólnie chodzi o to, aby nie dopuścić do
pojawienia się tlenków na lutowanych krawędziach a zwłaszcza na lucie.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
03-12-2013, 11:43 PM #56

I czystość !!! Jeżeli lut ucieka ze spoiny, to konieczne jest wytrawienie lutowanych powierzchni.
Ponadto, przed każdorazowym użyciem lutu, polecam przetarcie go papierkiem ściernym i wstępne zanurzenie w topniku,
a następnie podgrzanie w płomieniu, tak aby topnik zeszklił się na powierzchni lutu. Dopiero po tych czynnościach ucinamy
odpowiedni kawałek lutu z paska, albo lutujemy samym paskiem. Gwarantuję powodzenie. Ogólnie chodzi o to, aby nie dopuścić do
pojawienia się tlenków na lutowanych krawędziach a zwłaszcza na lucie.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

sopelka
Złoty
121
03-14-2013, 06:47 PM
#57
Nordwind1, Cactoos - dziękuję Wam za rady. Obaj mieliście rację.

Nordwind1 - wiem, że to litość i trwoga, ale ja jeszcze nie dorobiłam się sensownego palnika Smutny Lutuję takim niebieskim ołówkiem na gaz do zapalniczek: http://www.benzworld.org/forums/attachme..._torch.jpg Smutny

Przy okazji tego wisiora uświadomiłam sobie, że do zlutowania pierdółek nadawał się, ale do grubszej roboty jest za słaby (stąd pomysł na dodatkowe grzanie od spodu kuchenką gazową).

Trochę z pomocą przyszedł mi miękki lut, który w międzyczasie zamówiłam przy okazji innych zakupów. Zawsze lutowałam twardym.

No dobra, to tyle o problemach. A tak wygląda efekt końcowy. Nie jestem zadowolona z tej cargi dookoła labradorytu, ale zabrakło mi sił i determinacji, żeby ją wymienić, po tym jak o mały włos nie stopiła mi się w połowie. Smutny
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-14-2013, 06:49 PM przez sopelka.
Załączone pliki
Miniatury

sopelka
03-14-2013, 06:47 PM #57

Nordwind1, Cactoos - dziękuję Wam za rady. Obaj mieliście rację.

Nordwind1 - wiem, że to litość i trwoga, ale ja jeszcze nie dorobiłam się sensownego palnika Smutny Lutuję takim niebieskim ołówkiem na gaz do zapalniczek: http://www.benzworld.org/forums/attachme..._torch.jpg Smutny

Przy okazji tego wisiora uświadomiłam sobie, że do zlutowania pierdółek nadawał się, ale do grubszej roboty jest za słaby (stąd pomysł na dodatkowe grzanie od spodu kuchenką gazową).

Trochę z pomocą przyszedł mi miękki lut, który w międzyczasie zamówiłam przy okazji innych zakupów. Zawsze lutowałam twardym.

No dobra, to tyle o problemach. A tak wygląda efekt końcowy. Nie jestem zadowolona z tej cargi dookoła labradorytu, ale zabrakło mi sił i determinacji, żeby ją wymienić, po tym jak o mały włos nie stopiła mi się w połowie. Smutny

Załączone pliki
Miniatury

Nordwind
Platynowy
470
03-14-2013, 08:28 PM
#58
Mozesz byc z siebie dumna wyszedl wspaniale
Nordwind
03-14-2013, 08:28 PM #58

Mozesz byc z siebie dumna wyszedl wspaniale

sopelka
Złoty
121
03-15-2013, 02:18 PM
#59
Dziękuję Uśmiech
sopelka
03-15-2013, 02:18 PM #59

Dziękuję Uśmiech

bart
Platynowy
359
06-18-2013, 07:51 AM
#60
osz ty!!!!!!! pikne żeczy robisz pikne!!!!!!!
fakt że art clay daje takie możliwości że cuda można tworzyć a co wazne nie musisz czekac na odlew z odlewni.

odnosnie grzania,lutowania, to fakt, spraw sobie wiekszy palnik.polecam termet 3.
Długo lutowałem na plycie szamotowej, kupiłem jakiś czas temu coś so sie chyba nazywa skalmolex albo podobnie, i to coś innego i lepszego od szamotu jest. W skrócie: szamot pobiera ciepło, ta plyta ciepło odbija. efekt: łatwiej lutować, jak lutujesz kilka godzin to nie masz przez nosem 2kg plyty szamotowej która grzeje jak wyjeta z pieca-kiedys po 3 godzinach lutowania non stop zaczało smierdziec w pracowni, okna otwarte a wali spalenizną, co sie okazało? szamot tak sie nagrzał ze zaczała smierdzieć decha jaka lezała pod nim-oczywiscie szamot miał jeszce izolacje ale niewiele to dało. a na skalmoleksie moge lutowac godzinami i plyta grubosci 1,5cm z jednej strony jest gorąca a z drugiej można ją ręką dotykac i nie parzy wiec izolacja potężna.
Odnosnie lutowania, dobrze że grzejesz na kuchence, jak masz duże przedmioty i za słaby palnik to poporstu moze być nierealne lutowanie bo duży przedmiot działa jak radiator i im wiecej go grzejesz tym on wiecej promieniuje oddając ciepło i doprowadzenie go do punktu gdzie lut popłyne mozę być kłopotliwe.
Miałem problemy z duzymi bransoletami-powyzej 120gram. Ciezko je było grzać lak lezały na szamocie czy na skalmoleksie- recepta jest prosta- wystarczy coś podłożyć pod duży przedmiot, ja podkładam jakieś scinki plaskowników srebrnych o grubosci 4mm i to starczy, wtedy można grzać płomieniem rownolegle do plyty wiec i przedmiot jak nie ma styku z płytą to bierze temperature wiekszą powierzchnią.
generalnie.cuda robisz, podziwiam i chyba naprawde sie zabiore za clayUśmiech jeszcze raz gratulacje.
bart
06-18-2013, 07:51 AM #60

osz ty!!!!!!! pikne żeczy robisz pikne!!!!!!!
fakt że art clay daje takie możliwości że cuda można tworzyć a co wazne nie musisz czekac na odlew z odlewni.

odnosnie grzania,lutowania, to fakt, spraw sobie wiekszy palnik.polecam termet 3.
Długo lutowałem na plycie szamotowej, kupiłem jakiś czas temu coś so sie chyba nazywa skalmolex albo podobnie, i to coś innego i lepszego od szamotu jest. W skrócie: szamot pobiera ciepło, ta plyta ciepło odbija. efekt: łatwiej lutować, jak lutujesz kilka godzin to nie masz przez nosem 2kg plyty szamotowej która grzeje jak wyjeta z pieca-kiedys po 3 godzinach lutowania non stop zaczało smierdziec w pracowni, okna otwarte a wali spalenizną, co sie okazało? szamot tak sie nagrzał ze zaczała smierdzieć decha jaka lezała pod nim-oczywiscie szamot miał jeszce izolacje ale niewiele to dało. a na skalmoleksie moge lutowac godzinami i plyta grubosci 1,5cm z jednej strony jest gorąca a z drugiej można ją ręką dotykac i nie parzy wiec izolacja potężna.
Odnosnie lutowania, dobrze że grzejesz na kuchence, jak masz duże przedmioty i za słaby palnik to poporstu moze być nierealne lutowanie bo duży przedmiot działa jak radiator i im wiecej go grzejesz tym on wiecej promieniuje oddając ciepło i doprowadzenie go do punktu gdzie lut popłyne mozę być kłopotliwe.
Miałem problemy z duzymi bransoletami-powyzej 120gram. Ciezko je było grzać lak lezały na szamocie czy na skalmoleksie- recepta jest prosta- wystarczy coś podłożyć pod duży przedmiot, ja podkładam jakieś scinki plaskowników srebrnych o grubosci 4mm i to starczy, wtedy można grzać płomieniem rownolegle do plyty wiec i przedmiot jak nie ma styku z płytą to bierze temperature wiekszą powierzchnią.
generalnie.cuda robisz, podziwiam i chyba naprawde sie zabiore za clayUśmiech jeszcze raz gratulacje.

Strony (8): Wstecz 1 4 5 6 7 8 Dalej  
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości