Srebrne Sopelki
Srebrne Sopelki
(03-06-2012, 09:52 PM)kageki kolczyk nie muszą być dokładnie takie same. Jest jak najbardziej zachowany ten sam motyw, rośliny zresztą nie rosną tak samo.Ja rozumiem ten tok myślenia, zgadzam się z tym wystarczy ze przedmioty maja zachowane proporcje i motyw... i że asymetria potrafi być zaskakująco spójna. Podobnie na studiach tłumaczyliśmy własne braki w umiejętnościach manualnych ;p mistrza poznasz po tym że potrafi wykonać 10 sztuk identycznych. :>
...o jej pracach: na naszym ryneczku jest charakterystyczna(patrz nieśmiertelniki) i jak najbardziej można się nią wzorować, wydaje tutoriale, ale trzeba tez mieć to coś co mówi, "to jest praca Sopelki" (Sopelka z motywem sopli lodowych, płatków i zlej królowej śniegu? nick obliguje? ;D) tego jeszcze nie widać bo dopiero zaczyna. Nie zrażaj się tylko rób, 95% to praca, 4% talent, 1% szczęście.(03-06-2012, 09:52 PM)kageki kolczyk nie muszą być dokładnie takie same. Jest jak najbardziej zachowany ten sam motyw, rośliny zresztą nie rosną tak samo.Ja rozumiem ten tok myślenia, zgadzam się z tym wystarczy ze przedmioty maja zachowane proporcje i motyw... i że asymetria potrafi być zaskakująco spójna. Podobnie na studiach tłumaczyliśmy własne braki w umiejętnościach manualnych ;p mistrza poznasz po tym że potrafi wykonać 10 sztuk identycznych. :>
...o jej pracach: na naszym ryneczku jest charakterystyczna(patrz nieśmiertelniki) i jak najbardziej można się nią wzorować, wydaje tutoriale, ale trzeba tez mieć to coś co mówi, "to jest praca Sopelki" (Sopelka z motywem sopli lodowych, płatków i zlej królowej śniegu? nick obliguje? ;D) tego jeszcze nie widać bo dopiero zaczyna. Nie zrażaj się tylko rób, 95% to praca, 4% talent, 1% szczęście.
(03-07-2012, 11:59 AM)szrapnel Ja rozumiem ten tok myślenia, zgadzam się z tym wystarczy ze przedmioty maja zachowane proporcje i motyw... i że asymetria potrafi być zaskakująco spójna. Podobnie na studiach tłumaczyliśmy własne braki w umiejętnościach manualnych ;p mistrza poznasz po tym że potrafi wykonać 10 sztuk identycznych. :>

(03-06-2012, 12:18 PM)szrapnel ...wpadł mi przy okazji pomysł jak z artclay stworzyć półfabrykaty, może się to przydać jeśli chcemy stworzyć większą serie podobnych elementów, tworzenie form/matryc do odciskania z "brown stuffu" (jest to chemoutwardzalna masa plastyczna) ma identyczna konsystencje i jest lekko gumowata co powinno pomóc.... głośno myślę, jeśli się dokopie powiem jak się sprawdza...
(03-06-2012, 12:18 PM)szrapnel Kageki - AC jest jak modelina o bardzo malej granulacji jest "kremowa" i dość szybko twardnieje, wtedy jest krucha. Polecam kupić odrobinę i przekonać się samemu.
(03-07-2012, 11:59 AM)szrapnel Ja rozumiem ten tok myślenia, zgadzam się z tym wystarczy ze przedmioty maja zachowane proporcje i motyw... i że asymetria potrafi być zaskakująco spójna. Podobnie na studiach tłumaczyliśmy własne braki w umiejętnościach manualnych ;p mistrza poznasz po tym że potrafi wykonać 10 sztuk identycznych. :>

(03-06-2012, 12:18 PM)szrapnel ...wpadł mi przy okazji pomysł jak z artclay stworzyć półfabrykaty, może się to przydać jeśli chcemy stworzyć większą serie podobnych elementów, tworzenie form/matryc do odciskania z "brown stuffu" (jest to chemoutwardzalna masa plastyczna) ma identyczna konsystencje i jest lekko gumowata co powinno pomóc.... głośno myślę, jeśli się dokopie powiem jak się sprawdza...
(03-06-2012, 12:18 PM)szrapnel Kageki - AC jest jak modelina o bardzo malej granulacji jest "kremowa" i dość szybko twardnieje, wtedy jest krucha. Polecam kupić odrobinę i przekonać się samemu.



Zapowiadany początek serii "tego, co mi w duszy gra" 
Oczywiście, nie obyło się bez lekcji po drodze... np. ile pasty należy nałożyć, żeby elementy nawet nie myślały o rozklejeniu się podczas wypału - okazuje się, że dużo pasty należy nałożyć
Albo artclayowe krawatki - jak zrobić, żeby wyglądało, nie odpadło i żeby nie ślęczeć nad jedną całą noc - jeszcze odpowiedzi nie znalazłam 
Jak zawsze będę wdzięczna za konstruktywne uwagi 


Rośniesz, ciągle rośniesz! 

Pierwsze dwie prace już skomentowałem wcześniej. Trzecia: realistyczne i delikatne, stylowe i oryginalne, nit jest zabawny ale nie śmieszny i pasuje do kompozycji. Krawatka jest bardzo udana. Widać na kilometr, ze każda nowa seria prac jest lepsza technicznie od wcześniejszych.
Czytałem prawie wszystkie tomy "Pieśni lodu i ognia". Uważam, że Twoja pomysł na inspirację i jego realizacja są znakomite.
nie znam się zbytnio na pracy w artclay ale ślepy nie jestem i mówię, co widzę.
Rośniesz, stale rośniesz...
Zrobiłaś tu krawatkę z AC? Prostą? Chyba Jednak nie, a da się nażyć już na gotową krawatkę trochę AC i wypalić? Połączy się to? Jeżeli tylko do 999 się chyta to możesz podgrzać i wrzucić do kwasku i tak kilka razy, będziesz miała na powierzchni 925 czyste srebro.
).
ale na pewno wrócę do tematu niedługo i poćwiczę mazanie artclayem po gotowej krwatce, tak jak Kageki radzi - przyznaję, że nie wpadłam na to i usilnie próbowałam coś skonstruować od podstaw z glinki.
Oprawiałam ten cytryn w cargę. Oczywiście nie mam profesjonalnego polernika ani tych innych fajnych narzędzi, ale dawno temu wygrzebałam z pudełka z kamieniami do litoterapii dość płaski bębnowy awenturyn i nim doginam cargi. No i tak doginam tę cargę i nagle awenturyn zjechał z toru i przejechał po wisiorku i wtedy okryłam lustrzany poler na srebrze!
Było to dla mnie naprawdę wielkie odkrycie, bo do tej pory serio nie wiedziałam, czym niektórzy tak pięknie polerują srebro "na lusterko" (myślałam, że może mechanicznymi polerkami z jakąś chemią). Oczywiście pojechałam tym awenturynem po wszystkich "ostrzach" Księżniczki i teraz wygląda naprawdę niebezpiecznie
Dzięki Angus! Dobre słowo od ludzi, którzy siedzą w biżuterii, jest dla mnie niesamowitą motywacją (niektórych motywuje kij, niektórych marchewka - ja jestem zdecydowanie z tych od marchewki
).
Tak jak napisałam wyżej - nie udało mi się w miarę sprawnie wykonać sensownej krawatki z AC i poszłam na łatwiznę
ale na pewno wrócę do tematu niedługo i poćwiczę mazanie artclayem po gotowej krwatce, tak jak Kageki radzi - przyznaję, że nie wpadłam na to i usilnie próbowałam coś skonstruować od podstaw z glinki.
Tymczasem postanowiłam "zużyć" wreszcie okrągły kaboszon cytrynu, który dawno temu kupiłam na giełdzie minerałów i tak dwie noce temu powstała Dornijska Księżniczka
A teraz historia z serii "przypadki samouka"
Oprawiałam ten cytryn w cargę. Oczywiście nie mam profesjonalnego polernika ani tych innych fajnych narzędzi, ale dawno temu wygrzebałam z pudełka z kamieniami do litoterapii dość płaski bębnowy awenturyn i nim doginam cargi. No i tak doginam tę cargę i nagle awenturyn zjechał z toru i przejechał po wisiorku i wtedy okryłam lustrzany poler na srebrze!
Było to dla mnie naprawdę wielkie odkrycie, bo do tej pory serio nie wiedziałam, czym niektórzy tak pięknie polerują srebro "na lusterko" (myślałam, że może mechanicznymi polerkami z jakąś chemią). Oczywiście pojechałam tym awenturynem po wszystkich "ostrzach" Księżniczki i teraz wygląda naprawdę niebezpiecznie
ale tu rozpoczął się temat wiec dorzucę 3 grosze dla lepszego zrozumienia.(03-07-2012, 07:35 PM)kageki Identycznie robi maszyna, po co ją naśladować? Szczególnie przy takich motywach roślinnych przecież gdyby chciała identycznie zrobić to by to zrobiła, a przynajmniej było by widać nieudaną próbę. Tutaj natomiast ewidentnie widać, że "artysta tak chciał" i basta.
(03-07-2012, 07:35 PM)kageki Czy ja dobrze rozumiem chcesz z AC robić masówkę? ;]
Jak sama nazwa wskazuje jest to glinka przeznaczona do wyrobów artystycznych, na tym całe piękno tego polega, że to się robi z ręki.
Chcesz powtarzalności to zrób sobie odlewy, a nie w drogim AC.
Jak dla mnie, stanowczo za droga.
nie myl manufaktury z fabryka.
Przepraszam ale post nie będzie związany z wychwalaniem bądź ganieniem Sopelki
ale tu rozpoczął się temat wiec dorzucę 3 grosze dla lepszego zrozumienia.
(03-07-2012, 07:35 PM)kageki Identycznie robi maszyna, po co ją naśladować? Szczególnie przy takich motywach roślinnych przecież gdyby chciała identycznie zrobić to by to zrobiła, a przynajmniej było by widać nieudaną próbę. Tutaj natomiast ewidentnie widać, że "artysta tak chciał" i basta.
(03-07-2012, 07:35 PM)kageki Czy ja dobrze rozumiem chcesz z AC robić masówkę? ;]
Jak sama nazwa wskazuje jest to glinka przeznaczona do wyrobów artystycznych, na tym całe piękno tego polega, że to się robi z ręki.
Chcesz powtarzalności to zrób sobie odlewy, a nie w drogim AC.
Jak dla mnie, stanowczo za droga.
nie myl manufaktury z fabryka.

Pół dnia? W AC nie robi się tego trochę szybciej? Chyba o to głownie w nim chodzi prawda?
Jakąś prostą matryce ok dla samego kształtu, ale wykończenie moim zdaniem ręcznie, tak jak mówiłem, to że wychodzi podobnie a nie tak samo za każdym razem to wg. mnie zaleta a nie wada, widać że to jest z ręki a nie z odlewu.
Ludziom się a powtarzalność trochę znudziła na AC jest inny klient niż na proste powtarzalne odlewy itp.
Jeżeli ktoś szuka powtarzalności to chyba nie spogląda nawet w stronę rzeczy z AC.
Edit:
Widzialem juz prace na blogu, poler da sie uzyskac na polerce. 
Albo np. wypolerowanym mlotkiem jak na zdjeciu, czy stalowym wypolerowanym pretem itp.
Widac, że urodziłaś się z żyłką do robienia biżuterii. 2 miesiące pracy nie dają takich efektów bez talentu. Poza tym to oczywiście kwestia gustu, ale dodałabym inne kolory oczek..