Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Pytanie dot. Narzędzi szlifujacych, tnących, polerujących oraz innych nasadek

Pytanie dot. Narzędzi szlifujacych, tnących, polerujących oraz innych nasadek

Pytanie dot. Narzędzi szlifujacych, tnących, polerujących oraz innych nasadek

Strony (2): 1 2 Dalej
Fanator
Unregistered
 
09-16-2011, 11:16 PM
#1
Witam WAS serdecznie!

Od jakiegoś czasu jestem zaczarowany magią kamieni wykorzystywanych w jubilerstwie.

Moim marzeniem jest wykonanie swojej amatorskiej biżuterii dla kogoś oczywiście.

Kupiłem w tym celu na początek mini szlifierkę DREMELA 300, i na samym starcie oparłem się o rzeczywistość. Nie jestem w Stanie tymi nasadkami jakie są w komplecie niczego zrobić. Jak wiadomo są za miękkie nadają się chyba jedynie do drewna i do niczego więcej.

Z tego co się naczytałem wstępnie wiem że narzędzia powinny być diamentowe, chłodzone wodą itd itd.

Nie mam pojęcia gdzie kupić takie precyzyjne nasadki z ostrzami, szlifami, polerami diamentowymi. Nie mogę tego nigdzie znaleźć i koszt ich jest mi obcy.

Określając swoją drogę bardziej precyzyjnie chciałbym się dowiedzieć jakiego sprzętu dokładnie potrzebuje by z surowego np. kawałka ametystu gdyż on jest tani, wyciąć jakiś wzór nadać mu szlif np. fasetowy, polernąć i oprawić w srebro. Wiem że pytam o cały zakres prac jubilerskich ale nie wiem gdzie nabyć taki sprzęt, ile kosztuje, jakich imadeł potrzebuje, statywów itd. Czy szlif da się nadać domową robotą czy potrzebna mi jest jakaś tokarka jubilerska za milion złotych... Nie mam zielonego pojęcia na ten temat ale mam ogromne chęci. Będę skrupulatnie zbierał sprzęt by coś samemu stworzyć.

Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc i jeżeli jest jakaś wiedza tajemna to proszę chociaż odezwać się na priva albo wysłać do mnie maila. Fanator@o2.pl

Jeżeli jest na tym forum jakiś doświadczony jubiler z Bydgoszczy i mógłby mi przekazać rąbek tajemnicy, byłbym wdzięczny ogromnie !!

Pozdrawiam!
Fanator
09-16-2011, 11:16 PM #1

Witam WAS serdecznie!

Od jakiegoś czasu jestem zaczarowany magią kamieni wykorzystywanych w jubilerstwie.

Moim marzeniem jest wykonanie swojej amatorskiej biżuterii dla kogoś oczywiście.

Kupiłem w tym celu na początek mini szlifierkę DREMELA 300, i na samym starcie oparłem się o rzeczywistość. Nie jestem w Stanie tymi nasadkami jakie są w komplecie niczego zrobić. Jak wiadomo są za miękkie nadają się chyba jedynie do drewna i do niczego więcej.

Z tego co się naczytałem wstępnie wiem że narzędzia powinny być diamentowe, chłodzone wodą itd itd.

Nie mam pojęcia gdzie kupić takie precyzyjne nasadki z ostrzami, szlifami, polerami diamentowymi. Nie mogę tego nigdzie znaleźć i koszt ich jest mi obcy.

Określając swoją drogę bardziej precyzyjnie chciałbym się dowiedzieć jakiego sprzętu dokładnie potrzebuje by z surowego np. kawałka ametystu gdyż on jest tani, wyciąć jakiś wzór nadać mu szlif np. fasetowy, polernąć i oprawić w srebro. Wiem że pytam o cały zakres prac jubilerskich ale nie wiem gdzie nabyć taki sprzęt, ile kosztuje, jakich imadeł potrzebuje, statywów itd. Czy szlif da się nadać domową robotą czy potrzebna mi jest jakaś tokarka jubilerska za milion złotych... Nie mam zielonego pojęcia na ten temat ale mam ogromne chęci. Będę skrupulatnie zbierał sprzęt by coś samemu stworzyć.

Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc i jeżeli jest jakaś wiedza tajemna to proszę chociaż odezwać się na priva albo wysłać do mnie maila. Fanator@o2.pl

Jeżeli jest na tym forum jakiś doświadczony jubiler z Bydgoszczy i mógłby mi przekazać rąbek tajemnicy, byłbym wdzięczny ogromnie !!

Pozdrawiam!

Baltazar
Srebrny
15
09-17-2011, 07:39 AM
#2
Miałem kiedyś znajomego który zbierał minerały i obrabiał.
Cięcie pilarka do glazury tylko z silnikiem o większej mocy. Miał jakąś niby diamentową tarczę ale nie wiem jakiej grubości.
Szlifowanie zwykła szlifierka z tarcza widiową. Dalej to już papier ścierny pasty i polerowanie.
Nie obrabiał w ten sposób oczywiście diamentów ale wiele bardzo ciekawie wyglądających kamieni. Niektóre z nich widziałem oprawione w srebro.
Bez specjalnego sprzętu mając jedynie szlifierkę możesz obrabiać np. gagat, bursztyn i .... Gagat bardzo ciekawie wygląda przerośnięty pirytem. Jest dość miękki i może dlatego rzadko można go spotkać w wyrobach gotowych. Do nabycia na giełdach minerałów.

http://www.wkociuba.pl/SZLIFOWANIE_Szlif...125,).aspx
Baltazar
09-17-2011, 07:39 AM #2

Miałem kiedyś znajomego który zbierał minerały i obrabiał.
Cięcie pilarka do glazury tylko z silnikiem o większej mocy. Miał jakąś niby diamentową tarczę ale nie wiem jakiej grubości.
Szlifowanie zwykła szlifierka z tarcza widiową. Dalej to już papier ścierny pasty i polerowanie.
Nie obrabiał w ten sposób oczywiście diamentów ale wiele bardzo ciekawie wyglądających kamieni. Niektóre z nich widziałem oprawione w srebro.
Bez specjalnego sprzętu mając jedynie szlifierkę możesz obrabiać np. gagat, bursztyn i .... Gagat bardzo ciekawie wygląda przerośnięty pirytem. Jest dość miękki i może dlatego rzadko można go spotkać w wyrobach gotowych. Do nabycia na giełdach minerałów.

http://www.wkociuba.pl/SZLIFOWANIE_Szlif...125,).aspx

emmix
Świeży właściciel lutownicy
372
09-17-2011, 08:56 AM
#3
Toś się chłopie rzucił na głęboką wodęUśmiech
Twardość kwarcu i ametystu to 7, metalem tego nie ruszysz.
A kamienie szlifuje się w inny sposób.

Cięcie wykonuje się piłami z tarczą diamentowa z chłodzeniem wodą. Można od biedy piłą do cięcia płytek ceramicznych, najlepiej taką o większej mocy.

Do szlifowania kamieni, minerałów, potrzebna jest szlifierka z poziomą tarczą żeliwną. Szlifowanie przy pomocy proszków szlifierskich.
Tarcza powinna być napędzana prądem, lub pedałowaniem, ale jest to męczące.
Po procesie szlifowania, dobrze jest kamień wypolerowań, służą do tego tarcze polerskie, na przykład z filcu, przy użyciu odpowiednich past polerskich lub proszków polerskich np. tlenku chromu, tlenku ceru .

Ogólnie raczej to dość większe urządzenie, ta szlifierka.
Wygląda to tak:

[Obrazek: 800px-Diamond_Polisher.jpg]
emmix
09-17-2011, 08:56 AM #3

Toś się chłopie rzucił na głęboką wodęUśmiech
Twardość kwarcu i ametystu to 7, metalem tego nie ruszysz.
A kamienie szlifuje się w inny sposób.

Cięcie wykonuje się piłami z tarczą diamentowa z chłodzeniem wodą. Można od biedy piłą do cięcia płytek ceramicznych, najlepiej taką o większej mocy.

Do szlifowania kamieni, minerałów, potrzebna jest szlifierka z poziomą tarczą żeliwną. Szlifowanie przy pomocy proszków szlifierskich.
Tarcza powinna być napędzana prądem, lub pedałowaniem, ale jest to męczące.
Po procesie szlifowania, dobrze jest kamień wypolerowań, służą do tego tarcze polerskie, na przykład z filcu, przy użyciu odpowiednich past polerskich lub proszków polerskich np. tlenku chromu, tlenku ceru .

Ogólnie raczej to dość większe urządzenie, ta szlifierka.
Wygląda to tak:

[Obrazek: 800px-Diamond_Polisher.jpg]

Tom Oldsmith
Coppermaster
225
09-17-2011, 08:38 PM
#4
Chcesz rzucic okiem na prace mistrza szlifu kamieni ozdobnych ? Strona jest w angielskim, forum tez. Mysle ze tam znajdziesz ciekawe materialy dotyczace szlifowania.
TaoGem
Forum

Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Tom Oldsmith
09-17-2011, 08:38 PM #4

Chcesz rzucic okiem na prace mistrza szlifu kamieni ozdobnych ? Strona jest w angielskim, forum tez. Mysle ze tam znajdziesz ciekawe materialy dotyczace szlifowania.
TaoGem
Forum


Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Fanator
Unregistered
 
09-17-2011, 09:19 PM
#5
Wszystko wygląda fajnie, ale nie mam na koncie miliona na inwestycje, tylko spory debet. Dlatego rozwiązania mega profesjonalne nie mogą mnie dotyczyć. Chciałem się dowiedzieć czy: Dremelem da się przeciąć kawałek kamienia, ametystu, cytrynu topazu itd. Czy są mini tarcze tnące diamentowe, polerskie tarcze diamentowe które by można było zastosować do tego urządzenia które już mam. Jaki jest koszt takich nasadek, gdzie można je nabyć itd. Zwykłą szlifierką która waży 2kg z tarczą do cięcia płytek nie podejdę do kamienia który ma 3cm długości maksymalnie. Chce by to było precyzyjne narzędzie. Nie wierzę aby nie było jakiegoś patentu z użyciem takiego narzędzia. Setki lat temu nie mieli ani prądu ani skomplikowanych urządzeń a robili mega szlify i bardzo skomplikowane biżuterię.
Bardzo proszę o jakieś porady i ograniczenie szyderki która może się pojawić w przypadku takiego amatora jak ja.
Fanator
09-17-2011, 09:19 PM #5

Wszystko wygląda fajnie, ale nie mam na koncie miliona na inwestycje, tylko spory debet. Dlatego rozwiązania mega profesjonalne nie mogą mnie dotyczyć. Chciałem się dowiedzieć czy: Dremelem da się przeciąć kawałek kamienia, ametystu, cytrynu topazu itd. Czy są mini tarcze tnące diamentowe, polerskie tarcze diamentowe które by można było zastosować do tego urządzenia które już mam. Jaki jest koszt takich nasadek, gdzie można je nabyć itd. Zwykłą szlifierką która waży 2kg z tarczą do cięcia płytek nie podejdę do kamienia który ma 3cm długości maksymalnie. Chce by to było precyzyjne narzędzie. Nie wierzę aby nie było jakiegoś patentu z użyciem takiego narzędzia. Setki lat temu nie mieli ani prądu ani skomplikowanych urządzeń a robili mega szlify i bardzo skomplikowane biżuterię.
Bardzo proszę o jakieś porady i ograniczenie szyderki która może się pojawić w przypadku takiego amatora jak ja.

emmix
Świeży właściciel lutownicy
372
09-17-2011, 10:26 PM
#6
Oczywiście setki lat temu też obrabiali kamienie, nawet diamenty. I szlifować można bez wielkich nakładów finansowych. Musisz znaleźć płytę żeliwną zmontować coś w stylu koła garncarskiego, z napędem właśnie nożnym, lub z silnikiem (np. od pralki), do tego pasta diamentowa i szlifujesz.
Poza kołem wszystko możesz zmontować we własnym zakresie za niewielkie pieniądze.
W zasadzie sposób szlifowania nie zmienił się od wieków. Tak robili dawniej, tak jest i teraz.
Do delikatnej obróbki dalej używa się napędu nożnego.
Miałem semestr szlifowania szkła więc wiem z doświadczenia.
Drobne kamienie przytwierdzasz na smole do czegoś co ułatwi ich uchwyt, i szlifujesz na kole.

Oczywiście profesjonalne maszyny są, lecz technologia szlifowania jest identyczna i nie różni się wiele od prostego koła garncarskiego.
Dremel się do tego po prostu nie nadaje. Nie ma mocy wystarczającej do cięcia twardszych kamieni, ale do bursztynu oczywiście wystarczy.

Poniżej koło garncarskie, lecz przy żeliwnej tarczy tak właśnie szlifowano w starożytności.

[Obrazek: 800px-T%C3%B6pferscheibe.jpg]
I dzięki Tom za świetne linki. Dodałem do ulubionych, jutro się mocnej zagłębię bo bardzo ciekawe już na pierwszy rzut oka. Co prawda raczej szlifować nie zamierzam (choć podobało mi się to), może kiedyś jak się dorobię garażu, ale lubię oglądać prace innychUśmiech
Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-17-2011, 10:34 PM przez emmix.
emmix
09-17-2011, 10:26 PM #6

Oczywiście setki lat temu też obrabiali kamienie, nawet diamenty. I szlifować można bez wielkich nakładów finansowych. Musisz znaleźć płytę żeliwną zmontować coś w stylu koła garncarskiego, z napędem właśnie nożnym, lub z silnikiem (np. od pralki), do tego pasta diamentowa i szlifujesz.
Poza kołem wszystko możesz zmontować we własnym zakresie za niewielkie pieniądze.
W zasadzie sposób szlifowania nie zmienił się od wieków. Tak robili dawniej, tak jest i teraz.
Do delikatnej obróbki dalej używa się napędu nożnego.
Miałem semestr szlifowania szkła więc wiem z doświadczenia.
Drobne kamienie przytwierdzasz na smole do czegoś co ułatwi ich uchwyt, i szlifujesz na kole.

Oczywiście profesjonalne maszyny są, lecz technologia szlifowania jest identyczna i nie różni się wiele od prostego koła garncarskiego.
Dremel się do tego po prostu nie nadaje. Nie ma mocy wystarczającej do cięcia twardszych kamieni, ale do bursztynu oczywiście wystarczy.

Poniżej koło garncarskie, lecz przy żeliwnej tarczy tak właśnie szlifowano w starożytności.

[Obrazek: 800px-T%C3%B6pferscheibe.jpg]


I dzięki Tom za świetne linki. Dodałem do ulubionych, jutro się mocnej zagłębię bo bardzo ciekawe już na pierwszy rzut oka. Co prawda raczej szlifować nie zamierzam (choć podobało mi się to), może kiedyś jak się dorobię garażu, ale lubię oglądać prace innychUśmiech

novator
Platynowy
208
09-18-2011, 12:41 PM
#7
Tu masz jeszcze jeden przykład:
http://www.swkatarzyna-muzeum.pl/szlifiernia.html

Taki sprzęcior idzie zrobić samemu, wystarczy pogłówkować. Jednak tak jak nadmienił Emmix, bez koła żeliwnego, raczej nie da rady.

Tak przy okazji to krzemień pasiasty bardzo mi się podoba. I pomyśleć, że nie tak dawno utwardzano nim drogi Uśmiech.
Rozpropagował go Pan Cezary Łutowicz.

http://www.krzemien-sandomierz.pl/

Powodzenia Uśmiech
novator
09-18-2011, 12:41 PM #7

Tu masz jeszcze jeden przykład:
http://www.swkatarzyna-muzeum.pl/szlifiernia.html

Taki sprzęcior idzie zrobić samemu, wystarczy pogłówkować. Jednak tak jak nadmienił Emmix, bez koła żeliwnego, raczej nie da rady.

Tak przy okazji to krzemień pasiasty bardzo mi się podoba. I pomyśleć, że nie tak dawno utwardzano nim drogi Uśmiech.
Rozpropagował go Pan Cezary Łutowicz.

http://www.krzemien-sandomierz.pl/

Powodzenia Uśmiech

Tom Oldsmith
Coppermaster
225
09-23-2011, 03:20 PM
#8
Fanator, na tym forum nikt nie bedzie szydzil z nikogo. To nie jest czat na Onecie czy inne miejsce dla rozwydrzonych bachorow, dzieci neo i tym podobnych.

Zlapales bakcyla do szlifowania kamuszkow i to jest pozytywne. Zaczynasz troche pod gorke z wyborem sprzetu, lecz to jest twoja decyzja. Tu masz oficjalna strone dremela z akcesoriami do ciecia , szlifowania i polerowania.
dremel accessories
Szukaj ostrzy pokrytych diamentem, tylko one poradza sobie z kamieniem. Ceny sa troche zabojcze, lecz mozesz uzyc gugla i poszukac tanszych odpowiednikow po angielskojezycznych nazwach narzedzi. W kazdym razie bedziesz mial jakis poglad na to co jest na rynku.

Pamietaj o jednym, bezpieczenstwo najwazniejsze, bezwarunkowo chron oczy i palce, bo przy 30k obrotow szlifierki nawet nie zauwazysz kiedy moze dojsc do nieszczescia.

Jeszcze jedna podpowiedz, jesli to sie na cos przyda, taka domowej produkcji maszyna szlifierska rodem z USA, tutaj ten typ jest bardziej popularny niz poziome kolo zeliwne. Mozna oczywiscie zmniejszyc ilosc kol, lecz to juz indywidualna decyzja konstruktora.
szlifierka

Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Tom Oldsmith
09-23-2011, 03:20 PM #8

Fanator, na tym forum nikt nie bedzie szydzil z nikogo. To nie jest czat na Onecie czy inne miejsce dla rozwydrzonych bachorow, dzieci neo i tym podobnych.

Zlapales bakcyla do szlifowania kamuszkow i to jest pozytywne. Zaczynasz troche pod gorke z wyborem sprzetu, lecz to jest twoja decyzja. Tu masz oficjalna strone dremela z akcesoriami do ciecia , szlifowania i polerowania.
dremel accessories
Szukaj ostrzy pokrytych diamentem, tylko one poradza sobie z kamieniem. Ceny sa troche zabojcze, lecz mozesz uzyc gugla i poszukac tanszych odpowiednikow po angielskojezycznych nazwach narzedzi. W kazdym razie bedziesz mial jakis poglad na to co jest na rynku.

Pamietaj o jednym, bezpieczenstwo najwazniejsze, bezwarunkowo chron oczy i palce, bo przy 30k obrotow szlifierki nawet nie zauwazysz kiedy moze dojsc do nieszczescia.

Jeszcze jedna podpowiedz, jesli to sie na cos przyda, taka domowej produkcji maszyna szlifierska rodem z USA, tutaj ten typ jest bardziej popularny niz poziome kolo zeliwne. Mozna oczywiscie zmniejszyc ilosc kol, lecz to juz indywidualna decyzja konstruktora.
szlifierka


Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Imenoq
Platynowy
539
09-24-2011, 09:40 AM
#9
(09-23-2011, 03:20 PM)Tom Oldsmith ten typ jest bardziej popularny niz poziome kolo zeliwne.


Ale czy koło żeliwne nie służy do szlifów fasetkowych a ta szlifierka do kaboszonów?Rozmarzony
Imenoq
09-24-2011, 09:40 AM #9

(09-23-2011, 03:20 PM)Tom Oldsmith ten typ jest bardziej popularny niz poziome kolo zeliwne.


Ale czy koło żeliwne nie służy do szlifów fasetkowych a ta szlifierka do kaboszonów?Rozmarzony

Tom Oldsmith
Coppermaster
225
09-24-2011, 12:14 PM
#10
Hmm, Fanator wspomina ze to jego poczatki, a szlif fasetowy to wyzsza polka szlifierzy. Reczna szlifierka nie poradzi sobie z tym wyzwaniem. Moze na poczatek cos latwiejszego ? Wiec zasugerowalem szlifierke do kaboszonow. Ksztalt owalny lub nieregularny nawet dremelkiem da sie uzyskac.

A czemu jest bardziej popularna ? A to wystarczy popatrzec chocby na Etsy. Kaboszony szlifuja "wszyscy", starsi i mlodsi, amatorzy zapalency, a faseciaki tylko wyspecjalizowani rzemieslnicy, przewaznie w wiekszych firmach ze wzgledu na koszt surowca.

Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Tom Oldsmith
09-24-2011, 12:14 PM #10

Hmm, Fanator wspomina ze to jego poczatki, a szlif fasetowy to wyzsza polka szlifierzy. Reczna szlifierka nie poradzi sobie z tym wyzwaniem. Moze na poczatek cos latwiejszego ? Wiec zasugerowalem szlifierke do kaboszonow. Ksztalt owalny lub nieregularny nawet dremelkiem da sie uzyskac.

A czemu jest bardziej popularna ? A to wystarczy popatrzec chocby na Etsy. Kaboszony szlifuja "wszyscy", starsi i mlodsi, amatorzy zapalency, a faseciaki tylko wyspecjalizowani rzemieslnicy, przewaznie w wiekszych firmach ze wzgledu na koszt surowca.


Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Strony (2): 1 2 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 3 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 3 gości