Blacha złota ze złomu.
Blacha złota ze złomu.
Witam,
mam do zrobienia blachę złotą 585, 0,5mm.
Mam walcarkę, mam wlewak, mam tygiel grafitowy i ceramiczny, mam boraks, lutówkę, piasek kwarcowy też się znajdzie. A, i naturalnie, co mam nadzieję ułatwi proces, mam piecyk kowalski gazowy, w którym bez problemu mogę mieć mocno redukcyjną atmosferę. No i złom złota o probie 585 naturalnie też mam.
No i jako że zaczynam, a nie chciałbym spier... pytanie jak to zrobić?
Po prostu złoto+2 szczypty boraksu, stopić i wlać do podgrzanego okopconego wlewaka? Na co uważać? Czego unikać?
Pps. Jak rozumiem mokume złoto-srebro z blach robię tak samo jak srebro-miedź (identyczna temp topnienia złota i miedzi)
Miedz nieco ciężej stopić
1 Wybierz odpowiedni otwór do masy złota
2 W grafitowym tygliu nie topilem (po cholerę przepłacać) ceramiczny jest ok
3 Czy piec ma dosyć wysoką temperaturę
4 Tacę jakąś skombinuj żeby nie szukać metalu na podłodze
5 Próbuj najpierw odlać srebro lub miedź
6 obejrzy filmiki na YouTubie
7 temperatura wlewarki z 200 stopni ani za gorąca i NIE ZIMNA
8 wlewarkę można ustawić pod małym kątem, czuć naoliwiona lub zakopcona
9 Boraksem lekko posypujesz jak metal jest nagrzany 600 700 topi się sól nie strzela
10 tygiel czym będziesz trzymać/wywracać
Nie wiem co za piecyk gazowy i czy zda on egzamin, próbuj na miedzi.
Spaprać można łatwo, zdarzało się to i nie jednemu jubileru. Raz byłem świadkiem wybuchu 60 gr zlota hucznie wystrzeliło z wlewarki (zimna ma kondensat wody, jak otwór zatyka rozgrzany metal para wypycha jego z powrotem )

Poziomy.
A szczypce i tak muszę wykuć pod tygiel odpowiednie
Edit: Na srebrze spóbuję i tak, szczególnie że mam granulat do wywalcowania/wyciągnięcia na drut. W sumie własnie po to go kupiłem żeby poćwiczyć.
Co do tacy to dobrze wiedzieć, trzeba coś będzie skołować. A jeśli chodzi o formę to mam "szynę" więc raczej strzelać nie powinno, chociaż rozgrzać i tak rozgrzeję.
W piecu zgrzewam damast, więc temperaturę mogę osiągnąć nawet wyższą 
Między walcowaniami z tak dużego kawałka "normalizować"? (Wyżarzać) Czy nawet przy odlewie ze zlomu mogę nie bać się pęknięć?
Jeszcze uwaga - odległość przeniesienia stopionego metalu do wlewarki, ja preferuję 5-10cm, zanim roztopię metal to zdążę podgrzać wlewarkę palnikiem , strumyk metalu osłaniam płomieniem z palnika (wtedy zmniejszam dopływ powietrza lub tlenu). Jak będzie u ciebie nie powiem, próbuj sam nie jest to skomplikowane lecz działaj ostrożnie

Jak by ktoś szukał w przyszłości informacji, dodam od siebie:
Nigdy nie wrzucaj zimnego metalu do gorącego tygla ceramicznego. Popęka na dnie i metal wypłynie w najgłupszym momencie 
Poza powyższym na srebrze i miedzi idzie mi świetnie, jeszcze trochę nie równo i od spodu pojawiają się "fałdki" ale do ogarnięcia.
Czy są jakieś negatywne konsekwencje "przegrzania" srebra/złota? Dodam, że atmosfera mocno redukcyjna, więc utlenianie mnie nie martwi.