Tlenki i inne paskudztwa po lutowaniu. Help
Tlenki i inne paskudztwa po lutowaniu. Help
Cześć ludziska. Mam taki problem:
Robię pierścionek zaręczynowy na zamówienie. Projekt zakładał polutowanie całkiem sporej ilości drucików. Teraz mam problem z czerwonymi nalotami w trudno dostępnych miejscach. Jak się tego pozbyć i jak na przyszłość do tego nie dopuścić?
Oglądałem różne tutki na YT i im się tak podczas lutowania i podgrzewania wszystko nie paskudzi, a ja moment i mam cały przedmiot szaro, czerwono żółto zielony
Chyba ktoś mnie źle uczył lutować albo co?
Robię tak: dopasowuję elementy, kładę kawałeczek lutu, kroplę lutówki, grzeje całość aż się lut stopi. Ale w czasie grzania, na długo przed stopieniem lutu, całe srebro się zabarwia na różne kolorki. Przez większosć czasu nie sprawiało mi to problemu, bo pilnikami, frezani i papierem jakoś się tego pozbywałem, ale tutaj nie dojdę dobrze do tego...
W załącznikach zdjęcia tych plamek.
jak wszystko przylutujesz podgrzej pierścionek i na ciepło do kwasu - powinno pozżerać tlenki

Normalny kwas siarkowy np 10 lub 30 % bedzie dobrze. Ewentualnie kwas cytrynowy w stezeniu blizej nieokreslonym 
Wytrawianie w takim kwasie pozostawi cienka warstwe czystego srebra na calym wyrobie, jednakze tak czy siak przy polerowaniu wyjda ci mory (tlenek miedzi) ktory ma troche wieksza grubosc niz jkwas jest w stanie wytrawic. Mory maja kolor ciemny szary lekko wpadajacy w czerwony/brazowy.
Takze przy srebrze nie ma lekko. Praktycznie zawsze bedzie cos do szlifowania mniej lub bardziej.
Mozesz jeszcze CALY wyrob pokrywac lutowka lub abdekiem troche to pomaga i warstwa tlenkow nie jest wtedy taka gleboka i latwiej sie jej pozbyc.
Ewentualnie po skonczonym lutowani mozna wytrawic wyrob w kwasie na goraco w celu uzyskania warstwy czystego srebra na powierzchni i wypolerowac w bebnie ze wsadem stalowym - tj calosc zostanie wygladzona i wyblyszczona jednakze z biegiem czasu czyste srebro odsloni tlenki ktore sa pod nimi i beda plamy. - ten sposob uzywaja duzi producenci srebra. Klient kupuje ladny wyrob, nosi nosi nosi, srebro sie porysuje za jakis cza i przychodzi dac do polerowania, polerujesz czyli usuwasz material i wylaza mory. Leca bluzgi bo musisz po kims poprawiac i albo spedzisz duzo czasu przy polerowaniu albo wyszlifujesz wszystko i wypolerujesz raz jeszcze
Kiedys gdzies jeszcze czytalem ze jest jakis patent na pozbycie sie mor poprzez wypalanie wyrobow w pojemniku z pylem węglowym. Nie pamietam czy tam bylo cos jeszcze czy sam wegiel, ani temperatury ani czasu. Nie mniej jednak cos takiego jest ale czy dziala to nie jestem w stanie powiedziec.
kwas siarkowy - najlepiej i najprościej to kup sobie na stacji benzynowej elektrolit do akumulatora - to właśnie kwas siarkowy chyba 10% jeśli dobrze pamiętam, litr jakieś 5-7zł
Po lutowaniu możesz wygotować w kwasku siarkowym (elektrolit akumulatorowy) lub cytrynowym ( spożywczy) tylko nad wyciągiem lub na wolnym powietrzu żebyś tego nie wdychał.