Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Pozłacanie

Pozłacanie

Pozłacanie

Strony (4): 1 2 3 4 Dalej
olax
Platynowy
592
03-30-2015, 02:12 PM
#1
Pytanie do praktyków:

Jak długo "wytrzymuje" pozłacanie na pierścionkach, obrączkach?
Zakładając normalne użytkowanie, bez przerzucania węgla w obrączce Biggrin .
olax
03-30-2015, 02:12 PM #1

Pytanie do praktyków:

Jak długo "wytrzymuje" pozłacanie na pierścionkach, obrączkach?
Zakładając normalne użytkowanie, bez przerzucania węgla w obrączce Biggrin .

kriss
Diamentowy
2,210
03-30-2015, 02:20 PM
#2
@Olax bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od grubości warstwy. Pozłacanie pisakiem może się przetrzeć w ciągu roku na krawędziach. To też zależy od tego czy to jest kolczyk, czy pierścionek. 5 mikronów w najlepszym wypadku do 5 lat, 20 mikronów jak na ruskich zegarkach 20 lat i więcej, ale te granice są bardzo płynne. Raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze jest powierzchnię utwardzić w bębnie lub stalką.
kriss
03-30-2015, 02:20 PM #2

@Olax bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od grubości warstwy. Pozłacanie pisakiem może się przetrzeć w ciągu roku na krawędziach. To też zależy od tego czy to jest kolczyk, czy pierścionek. 5 mikronów w najlepszym wypadku do 5 lat, 20 mikronów jak na ruskich zegarkach 20 lat i więcej, ale te granice są bardzo płynne. Raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze jest powierzchnię utwardzić w bębnie lub stalką.

olax
Platynowy
592
03-30-2015, 02:32 PM
#3
(03-30-2015, 02:20 PM)kriss @Olax bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od grubości warstwy. Pozłacanie pisakiem może się przetrzeć w ciągu roku na krawędziach. To też zależy od tego czy to jest kolczyk, czy pierścionek. 5 mikronów w najlepszym wypadku do 5 lat, 20 mikronów jak na ruskich zegarkach 20 lat i więcej, ale te granice są bardzo płynne. Raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze jest powierzchnię utwardzić w bębnie lub stalką.

Rozumiem, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale tak mniej - więcej.
Chodzi mi pozłacanie galwaniczne, w kąpieli.
I konkretnie o obrączki.
Właśnie dostałam reklamację po tygodniu O_o .
Sama tego nie złocę, więc trudno mi to jakoś ocenić, ale tydzień to chyba nawet przy węglu za krótko?
Chciałabym wiedzieć np., jak ocenić grubość warstwy pozłacanej.
Nie żebym miała zastrzeżenia, bo robię to u znajomych, ale oni nie są jubilerami i polegają na wiadomościach od producentów pozłot.
Skąd wiadomo, jak się pozłaca, jaką grubość już ma warstwa?
I jescze jedno. Zdarza sie, że pozłoci sie brzydko, wychodzą plamy, lub kolor jest brzydki i ciemny.
Przecieram czasem wtedy tymi szmatkami do czyszczenia srebra. Jak mocno potrę, to czasem od razu widać na krawędziach wychodzące srebro.
To chyba nie powinno tak być?
Z drugiej strony sprzedałam trochę już tych obrączek i teraz się zastanawiam, czy ta akurat jest taka felerna, czy może innym sie nie chce reklamować ???
olax
03-30-2015, 02:32 PM #3

(03-30-2015, 02:20 PM)kriss @Olax bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od grubości warstwy. Pozłacanie pisakiem może się przetrzeć w ciągu roku na krawędziach. To też zależy od tego czy to jest kolczyk, czy pierścionek. 5 mikronów w najlepszym wypadku do 5 lat, 20 mikronów jak na ruskich zegarkach 20 lat i więcej, ale te granice są bardzo płynne. Raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze jest powierzchnię utwardzić w bębnie lub stalką.

Rozumiem, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale tak mniej - więcej.
Chodzi mi pozłacanie galwaniczne, w kąpieli.
I konkretnie o obrączki.
Właśnie dostałam reklamację po tygodniu O_o .
Sama tego nie złocę, więc trudno mi to jakoś ocenić, ale tydzień to chyba nawet przy węglu za krótko?
Chciałabym wiedzieć np., jak ocenić grubość warstwy pozłacanej.
Nie żebym miała zastrzeżenia, bo robię to u znajomych, ale oni nie są jubilerami i polegają na wiadomościach od producentów pozłot.
Skąd wiadomo, jak się pozłaca, jaką grubość już ma warstwa?
I jescze jedno. Zdarza sie, że pozłoci sie brzydko, wychodzą plamy, lub kolor jest brzydki i ciemny.
Przecieram czasem wtedy tymi szmatkami do czyszczenia srebra. Jak mocno potrę, to czasem od razu widać na krawędziach wychodzące srebro.
To chyba nie powinno tak być?
Z drugiej strony sprzedałam trochę już tych obrączek i teraz się zastanawiam, czy ta akurat jest taka felerna, czy może innym sie nie chce reklamować ???

kfadrat
dyjament
731
03-30-2015, 02:58 PM
#4
orientacyjnie bardzo roznie. Problem polega na tym jak sie tego uzywa. Jesli ktos dlubie w ziemi cale dnie, to szybciej zetrze ta powloke, jesli ktos ma zawod "zona" to wytrzyma miesiace jak nie lata. Pamietaj tez, ze ludzie poleruja obraczki palcami, wkladaniem rak do kieszeni itd. Na wariata mozesz zlocic dwa razy, w sensie dwie warstwy, ale to i tak sie kiedys wytrze.
kfadrat
03-30-2015, 02:58 PM #4

orientacyjnie bardzo roznie. Problem polega na tym jak sie tego uzywa. Jesli ktos dlubie w ziemi cale dnie, to szybciej zetrze ta powloke, jesli ktos ma zawod "zona" to wytrzyma miesiace jak nie lata. Pamietaj tez, ze ludzie poleruja obraczki palcami, wkladaniem rak do kieszeni itd. Na wariata mozesz zlocic dwa razy, w sensie dwie warstwy, ale to i tak sie kiedys wytrze.

olax
Platynowy
592
03-30-2015, 03:04 PM
#5
(03-30-2015, 02:58 PM)kfadrat orientacyjnie bardzo roznie. Problem polega na tym jak sie tego uzywa. Jesli ktos dlubie w ziemi cale dnie, to szybciej zetrze ta powloke, jesli ktos ma zawod "zona" to wytrzyma miesiace jak nie lata. Pamietaj tez, ze ludzie poleruja obraczki palcami, wkladaniem rak do kieszeni itd. Na wariata mozesz zlocic dwa razy, w sensie dwie warstwy, ale to i tak sie kiedys wytrze.

Ja to wszystko rozumiem i tak tez powtarzam klientom.
Pytanie kluczowe, czy to będzie rok, czy miesiąc?
I czy możliwe, żeby sie po tygodniu zaczęło ścierać przy normalnym użytkowaniu?
Nie chodzi mi i o wykłócanie się z klientką, tyle że ja powinnam to wiedzieć. A nie mam żadnego punktu odniesienia.
Sama nie noszę obrączek, bo bym je zmasakrowała po dniu w pracy i jak na złość mam dwóch synówZąbki
olax
03-30-2015, 03:04 PM #5

(03-30-2015, 02:58 PM)kfadrat orientacyjnie bardzo roznie. Problem polega na tym jak sie tego uzywa. Jesli ktos dlubie w ziemi cale dnie, to szybciej zetrze ta powloke, jesli ktos ma zawod "zona" to wytrzyma miesiace jak nie lata. Pamietaj tez, ze ludzie poleruja obraczki palcami, wkladaniem rak do kieszeni itd. Na wariata mozesz zlocic dwa razy, w sensie dwie warstwy, ale to i tak sie kiedys wytrze.

Ja to wszystko rozumiem i tak tez powtarzam klientom.
Pytanie kluczowe, czy to będzie rok, czy miesiąc?
I czy możliwe, żeby sie po tygodniu zaczęło ścierać przy normalnym użytkowaniu?
Nie chodzi mi i o wykłócanie się z klientką, tyle że ja powinnam to wiedzieć. A nie mam żadnego punktu odniesienia.
Sama nie noszę obrączek, bo bym je zmasakrowała po dniu w pracy i jak na złość mam dwóch synówZąbki

kriss
Diamentowy
2,210
03-30-2015, 03:47 PM
#6
@Olax sam mało pozłacam, ale wiem, że jeżeli źle przygotuję powierzchnię lub mam zbyt wysoką temperaturę w tedy mam przebarwienia. Grubość warstwy oceniam w przybliżeniu mikromierzem mierząc grubość obrączki. Szmatka nie jest najlepszym sposobem. Spróbuj przekracować na mokro i dopiero przetrzeć szmatką. Kracowanie miękką mosiężną szczotką utwardza i wyrównuje powierzchnie, a przy okazji zamyka mikropory, które mogą wyglądać jak przebarwienia. Szmatka ma właściwości polerujące, czyli ściera powierzchnię. Tydzień to stanowczo za mało.
kriss
03-30-2015, 03:47 PM #6

@Olax sam mało pozłacam, ale wiem, że jeżeli źle przygotuję powierzchnię lub mam zbyt wysoką temperaturę w tedy mam przebarwienia. Grubość warstwy oceniam w przybliżeniu mikromierzem mierząc grubość obrączki. Szmatka nie jest najlepszym sposobem. Spróbuj przekracować na mokro i dopiero przetrzeć szmatką. Kracowanie miękką mosiężną szczotką utwardza i wyrównuje powierzchnie, a przy okazji zamyka mikropory, które mogą wyglądać jak przebarwienia. Szmatka ma właściwości polerujące, czyli ściera powierzchnię. Tydzień to stanowczo za mało.

jędruś
Platynowy
285
03-30-2015, 04:40 PM
#7
generalnie złocenie obrączek jest złym pomysłem, obrączka to najbardziej "zużywający" się rodzaj biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest traktowana jako obrączka ślubna - noszona stale, kiedyś ćwiczyłem złocenie w Galvano rożne próby robili ale zawsze wyglądało to marnie, ścierało się dość szybko. Z czego te obrączki? srebro? tam gdzie złocisz robią Ci podkład niklowy?
jędruś
03-30-2015, 04:40 PM #7

generalnie złocenie obrączek jest złym pomysłem, obrączka to najbardziej "zużywający" się rodzaj biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest traktowana jako obrączka ślubna - noszona stale, kiedyś ćwiczyłem złocenie w Galvano rożne próby robili ale zawsze wyglądało to marnie, ścierało się dość szybko. Z czego te obrączki? srebro? tam gdzie złocisz robią Ci podkład niklowy?

olax
Platynowy
592
03-30-2015, 05:00 PM
#8
(03-30-2015, 04:40 PM)jędruś generalnie złocenie obrączek jest złym pomysłem, obrączka to najbardziej "zużywający" się rodzaj biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest traktowana jako obrączka ślubna - noszona stale, kiedyś ćwiczyłem złocenie w Galvano rożne próby robili ale zawsze wyglądało to marnie, ścierało się dość szybko. Z czego te obrączki? srebro? tam gdzie złocisz robią Ci podkład niklowy?

Też właśnie zaczynam dochodzić do takiego wniosku, że to kiepski pomysłSmutny Ślubne to raczej nie są, kobiety same je kupują.
Ale obrączki się raczej nosi cały czas.
Są ze srebra i na pewno ich nie niklują.
olax
03-30-2015, 05:00 PM #8

(03-30-2015, 04:40 PM)jędruś generalnie złocenie obrączek jest złym pomysłem, obrączka to najbardziej "zużywający" się rodzaj biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest traktowana jako obrączka ślubna - noszona stale, kiedyś ćwiczyłem złocenie w Galvano rożne próby robili ale zawsze wyglądało to marnie, ścierało się dość szybko. Z czego te obrączki? srebro? tam gdzie złocisz robią Ci podkład niklowy?

Też właśnie zaczynam dochodzić do takiego wniosku, że to kiepski pomysłSmutny Ślubne to raczej nie są, kobiety same je kupują.
Ale obrączki się raczej nosi cały czas.
Są ze srebra i na pewno ich nie niklują.

olax
Platynowy
592
03-30-2015, 05:07 PM
#9
(03-30-2015, 03:47 PM)kriss @Olax sam mało pozłacam, ale wiem, że jeżeli źle przygotuję powierzchnię lub mam zbyt wysoką temperaturę w tedy mam przebarwienia. Grubość warstwy oceniam w przybliżeniu mikromierzem mierząc grubość obrączki. Szmatka nie jest najlepszym sposobem. Spróbuj przekracować na mokro i dopiero przetrzeć szmatką. Kracowanie miękką mosiężną szczotką utwardza i wyrównuje powierzchnie, a przy okazji zamyka mikropory, które mogą wyglądać jak przebarwienia. Szmatka ma właściwości polerujące, czyli ściera powierzchnię. Tydzień to stanowczo za mało.

Staram się zawsze dobrze przygotować powierzchnie. Są porządnie wypolerowane, bez plam.
Myję je w płynie, a już przed samym złoceniem są myte jeszcze w myjce ultradźwiękowej. I coś tam w soli O_o  robione.
Szmatka wydawała się idealnym sposobem. Jak po złoceniu wychodziły jakieś zamglenia, wystarczyło raz delikatnie przetrzeć i było ok. Szmatki to pomysł od Kociuby, tam jeden sprzedawca tez sobie złoci i mi to podpowiedział.
Ja kiedyś po prostu miałam już obrączkę do przetopienia, to sobie zaczęłam przecierać i okazało się, że szmatka całkowicie prawie może zetrzeć złoto -  taki tam eksperymencik Aniołek .
Jak byś mi napisał co oznacza "kracowanie": to byłoby miło Biggrin
olax
03-30-2015, 05:07 PM #9

(03-30-2015, 03:47 PM)kriss @Olax sam mało pozłacam, ale wiem, że jeżeli źle przygotuję powierzchnię lub mam zbyt wysoką temperaturę w tedy mam przebarwienia. Grubość warstwy oceniam w przybliżeniu mikromierzem mierząc grubość obrączki. Szmatka nie jest najlepszym sposobem. Spróbuj przekracować na mokro i dopiero przetrzeć szmatką. Kracowanie miękką mosiężną szczotką utwardza i wyrównuje powierzchnie, a przy okazji zamyka mikropory, które mogą wyglądać jak przebarwienia. Szmatka ma właściwości polerujące, czyli ściera powierzchnię. Tydzień to stanowczo za mało.

Staram się zawsze dobrze przygotować powierzchnie. Są porządnie wypolerowane, bez plam.
Myję je w płynie, a już przed samym złoceniem są myte jeszcze w myjce ultradźwiękowej. I coś tam w soli O_o  robione.
Szmatka wydawała się idealnym sposobem. Jak po złoceniu wychodziły jakieś zamglenia, wystarczyło raz delikatnie przetrzeć i było ok. Szmatki to pomysł od Kociuby, tam jeden sprzedawca tez sobie złoci i mi to podpowiedział.
Ja kiedyś po prostu miałam już obrączkę do przetopienia, to sobie zaczęłam przecierać i okazało się, że szmatka całkowicie prawie może zetrzeć złoto -  taki tam eksperymencik Aniołek .
Jak byś mi napisał co oznacza "kracowanie": to byłoby miło Biggrin

kriss
Diamentowy
2,210
03-30-2015, 08:06 PM
#10
@Olax kracowanie to żargonowa nazwa czyszczenia srebra mosiężną szczotką. Robi się to bardzo delikatnie na mokro z dodatkiem dobrego mydła.



trochę sie powymądrzam Uśmiech

na pierwszym rysunku jest szmatka, która zawiera materiał ścierny, bardzo drobny jednak jest to materiał ścierny. Szlifując szmatką usuwasz materiał Smutny

na drugim rysunku jest szczotka mosiężna ( pojedyncze druty Uśmiech ) Szczotka udeżając w powierzchnię sklepuje ją jakbyś to robiła bardzo delikatnie młotkiem, jednocześnie wyrównując ją i utwardzając. Podstawa: musisz to robić na mokro z dodatkiem mydła, inaczej szczotka rysuje. Kup sobie małą szczotkę obrotowa o srednicy ok 4 - 5 cm z jak najćienczego drutu. Operaję kracowania należy przeprowadzać bardzo delikatnie ledwie muskając szczotką o powierzcznię metalu. Dla efektu finalnego możesz delikatnie przepolerować szmatką. Tak przygotowana powierzchnia będzie trwalsza Uśmiech
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-30-2015, 08:15 PM przez kriss.
kriss
03-30-2015, 08:06 PM #10

@Olax kracowanie to żargonowa nazwa czyszczenia srebra mosiężną szczotką. Robi się to bardzo delikatnie na mokro z dodatkiem dobrego mydła.



trochę sie powymądrzam Uśmiech

na pierwszym rysunku jest szmatka, która zawiera materiał ścierny, bardzo drobny jednak jest to materiał ścierny. Szlifując szmatką usuwasz materiał Smutny

na drugim rysunku jest szczotka mosiężna ( pojedyncze druty Uśmiech ) Szczotka udeżając w powierzchnię sklepuje ją jakbyś to robiła bardzo delikatnie młotkiem, jednocześnie wyrównując ją i utwardzając. Podstawa: musisz to robić na mokro z dodatkiem mydła, inaczej szczotka rysuje. Kup sobie małą szczotkę obrotowa o srednicy ok 4 - 5 cm z jak najćienczego drutu. Operaję kracowania należy przeprowadzać bardzo delikatnie ledwie muskając szczotką o powierzcznię metalu. Dla efektu finalnego możesz delikatnie przepolerować szmatką. Tak przygotowana powierzchnia będzie trwalsza Uśmiech

Strony (4): 1 2 3 4 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości