Jak pozbyć się miedzi z polerowanych płaszczyzn
Jak pozbyć się miedzi z polerowanych płaszczyzn
Witam.Czy ktoś zna może jakas skuteczną metodę pozbywania się plam miedzi z polerowanych płaszczyn srebrnych.Od lat nie mogę znaleźć jakiegoś cudownego środka na ten problem.Jak na razie dzielnie zdzieram na pascie brazowej,ale to troche męczące .Może ktoś poleci mi jakąś ligure,lub jakiś inny sposób?
Pozdrawiam
Alechandro z Trojmiasta
trochę spóźniona odpowiedz ale może się komuś przyda albo temat se rozwinie.
Osobiście jeszcze tego nie testowałem ale pamiętam ze czytałem ze jak masz stop z wysoka zawartością miedzi i wychodzą takie plamy na powierzchni to kompiel w kwasie azotowym ( nie pamiętam ilu% ale raczej niewiele typu 20-30%? )wytrawi miedz z powierzchni zostawiając srebro
Jeśli się mylę (a pewnie tak jest bo doświadczenia jak i źródła brak) to proszę mnie poprawić 
Jeżeli, to jest ręcznie wykonywana biżuteria, to podczas lutowania studzimy w denaturacie lekko rozcieńczonym z wodą. Tlenki miedzi łączą się z metalem i po oszlifowaniu plam nie będzie podczas polerowania. Można też nieco ukryć plamy, gotowy wyrób zanurzamy w czystym kwasie podgrzanym do około 25 stopni, płuczemy pod bierzącą wodą, suszymy i polerujemy ściereczką nabłyszczającą. A najlepszym sposobem jest używać do stopu ligury "Unika" firmy Progold, nie będzie żadnych plam.
Tutaj mogę sie zgodzić co do ręcznie robionej biżuterii. Najlepiej jest właśnie użyć tego stopu ligury i nie powinno być żadnych plam,przynajmniej u mnie nic takiego nie występuje. Ale wszystko przychodzi z czasem i tego również uczymy się w praktyce.
Witam jest to bardzo ciekawy temat, szukam na to pytanie odpowiedzi. Osobiście wsadzałem na ciepło i zimno do kwasu solnego, siarkowego, ortofosforowego spożywczego, denaturalu, i to dziadostwo odchodzi tylko na szmacie po jakimś czasie co jest raczej bez sensu bo jest duża utrata na materiale. pytam już z czystej ciekawośći bo następnym razem spróbuje ten stop o którym mowa wyżej.
A kiedy już pozbyłem się miedzianego nalotu na szmacie to umieściłem srebrne blachy w nowo nabytej polerce bębnowej 3l tego typuhttp://www.jp.dei.pl/narzedzia_jubilerskie.html z wałeczkami zalałem wodą dodałem 25ml amoniaku i 50ml ludwika puściłem na 2h i wyjąłem z plamkami innego typu coś w rodzaju zacieków wygląda to jak skóra węża co zrobiłem źle? polerowałem pierwszy raz i przed użyciem wałków na szybko je wypłukałem ludwikiem. czy te zacieki to może być jakiś smar? dzięki za odpowiedz
Kup stary proszek dla dzieci "Cypisek" albo specjalne mydło do polerowania.
Dzisiejszy "Ludwik" zawiera w cholerę dodatków, jak np. olejki zapachowe, lanolina, itd.
Srebro jest bardzo reaktywne i reaguje z takimi "ulepszaczami".
ED
Właśnie luknąłem na skład Ludwika:
- aromat cytrynowy
- witaminy
- wyciąg z zielonej herbaty
To równie dobrze możesz w pomidorowej bębnować.
Swego czasu naprawialem stare srebrne dzbanki, taleze,i kasowalem napisy - Najczesciej w 800- ce . Po kazdym polerowaniu byly plamy -- wykwaszalem 20 % kwasem azotowym. To jedyny mi znany skuteczny sposöb.Problem byl tylko ze srebrnymi tacami z göry jeszcze mozna bylo wylac kwas na tace - najgozej od spodu.
Ja używam kwasu sulfamidowego, znanego też pod nazwą "Gipastrip".
Po polerowaniu umyciu i wysuszeniu, na pół minuty do roztworu o temp. 60-80 st.
Potem baranek delikatnie, mycie, suszenie. Na zacieki najlepsza suszarka trocinowa, ale to koszt.
![[Obrazek: suszarka-do-bizuterii.jpg]](http://e-pat.pl/4802-6405-thickbox/suszarka-do-bizuterii.jpg)