Troche moich wspomnień :)
Troche moich wspomnień :)
To nie jest proste sprzedawac ręcznie robioną biżuterię. Zawsze będzie droższa bo każdy ceni swoją pracę. Mimo tego nie warto się zniechęcac...
Popatrz na biżuterię z wielkich sklepów jubilerskich(tych na A i tych na Y i tych na K), a teraz na swoją biżuterię, a teraz znowu na tą ze sklepów, szkoda, że nie jest twoją. Ale gdyby mieli lepsze projekty, mogła by przypominać twoją. Popatrz na dól i w górę i coś tam jeszcze. Siedzę na koniu.
Żarciki się mnie trzymają, ale tak po prawdzie to robisz wspaniałą biżuterię, niespotykaną w formie i wyrafinowaną. Ogólnie gdybym był kobietą założył bym to, myślę, że nie warto się poddawać, każdy handlowiec będzie ciągnął do dołu, bo chce też coś zarobić, myślę, że gdybyś spróbował sprzedać biżuterię we własnym zakresie było by łatwiej, przez internet czy na targach, ale to rzecz jasna kosztuje i z kilkoma rzeczami się nie wystawisz na targach. Ja bym próbował i nie poddawał się bo na prawdę wyroby ciekawe.
Pozdrawiam wszystkich.
Tak to wszystko czytam i oczom nie wierzę, że tyle ludzi czyta mi w myślach. Kiedyś troszkę zajmowałem się jubilerstwem, potem zacząłem zupełnie inny fach który nadal kontynuuję... ale coś we mnie zostało, że nadal chcę i robię biżuterię. Cieszy mnie ogromnie każda nowo wykonana rzecz ... a jeszcze jak się komuś podoba to jestem szczęśliwy. Ale prawda jest taka, że nawet to co sprzedam to praktycznie nie zarabiam na tym nic. Spędzam nad każdą rzeczą od godziny do paru godzin a zarabiam od 0 do 20 zł ... piszę to naprawdę z ręką na sercu. Trochę mnie to boli... stąd pewnie ten post na forum. Fajnie było by zarabiać na czymś na czym tak naprawdę można, ale nie to jest chyba najważniejsze... przynajmniej dla tych którzy to kochają i nie jest to ich źródłem utrzymania. A pozytywy tego chyba są takie, że wszystko co robię to robię dla siebie chociaż żadna rzecz mi nie zostaje
Pozdrawiam wszystkich.
Wg mnie nie powinieneś się poddawać - bardzo elegancką biżuterię robisz i z pewnością znalazłbyś klientów.
Nie mam wielu lat doświadczenia w branży, ale udało mi się zauważyć jedno - nie można starać się konkurować rękodziełem z masówką i sieciowymi sklepami. Rękodzieło to sztuka i tak należy to traktować i cenić.
Klienci się znajdą, może nie od pierwszego egzemplarza, ale znajdą się. Musisz tylko poszukać ich w odpowiednim miejscu. Jeśli ktoś ceni rękodzieło, to nie będzie go szukał na stoisku w markecie, tylko w galeriach. Tacy klienci nie kupią srebra za 20 zł, bo cena musi odzwierciedlać jakość pracy, którą nabywają.
Biżuteria, obok sprzętu AGD/RTV i ubrań jest najczęściej kupowanym przedmiotem w necie, a w necie masz mnóstwo galerii, które cenią i sprzedają rękodzieło. Wystarczy popatrzeć na sprzedaż w takich galeriach - tam to schodzi.
Uważam, że nie można sprzedawać swoich wyrobów po kosztach, bo to nie tylko z czasem rodzi frustrację twórcy, ale też psuje rynek - przyzwyczaja się klientów do cen, które nie są realne. Lepiej zrobić kilka mniejszych rzeczy, które będą dostępne dla ludzi z mniejszym portfelem, niż sprzedawać duże rzeczy po kosztach.
Tworzenie biżuterii to dla mnie przede wszystkim pasja i radość, ale szczerze powiedziawszy, to wolę sama nosić jakiś wisiorek czy podarować go siostrze, niż sprzedać za bezcen komuś, kto nie będzie go doceniał (bo nie docenia się produktów kupionych za grosze).