Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przepis na srebrny lut.
#1
Odważamy np. 5 gram złomu srebrnego pr. 925 oraz 1,6 gram materiału z jedno lub dwógroszówek. Topimy srebro następnie dodajemy materiał z groszówek i po chwili odlewamy całość do wlewaka.Następnie walcujemy. Tak otrzymany lut posiada próbę 700. Doskonale płynie i jest miękki.
Odpowiedz
#2
(09-17-2012, 06:36 PM)srebrofigaro napisał(a): Odważamy np. 5 gram złomu srebrnego pr. 925 oraz 1,6 gram materiału z jedno lub dwógroszówek. Topimy srebro następnie dodajemy materiał z groszówek i po chwili odlewamy całość do wlewaka.Następnie walcujemy. Tak otrzymany lut posiada próbę 700. Doskonale płynie i jest miękki.

Witam. A jaki będzie skład na lut twardy ?
Odpowiedz
#3
(10-02-2014, 09:28 AM)Pampalini napisał(a):
(09-17-2012, 06:36 PM)srebrofigaro napisał(a): Odważamy np. 5 gram złomu srebrnego pr. 925 oraz 1,6 gram materiału z jedno lub dwógroszówek. Topimy srebro następnie dodajemy materiał z groszówek i po chwili odlewamy całość do wlewaka.Następnie walcujemy. Tak otrzymany lut posiada próbę 700. Doskonale płynie i jest miękki.

Witam. A jaki będzie skład na lut twardy ?

Jeżeli do carg z tysiączki, to ja na 10g czystego srebra, daję 1g "żółtej" monety.
Po zeszlifowaniu, nie widać potem miejsca łączenia.
Miękki robię w proporcji 10 - 3.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#4
To luty z hurtowni Wam nie pasują? A można tak monety niszczyć? Czy te luty są lepsze?
Odpowiedz
#5
Często są lepsze. Jak masz duża produkcję to opłaca się robić.
Dla hurtowni są robione tak samo. Wiesz, że kg mosiądzu na
złomie kosztuje 13 zł a wartość kg jednogroszówek to 7 zł? Puść oczko

Jakby smutni panowie pytali - rozmawiamy o wycofanych z obiegu. ;D
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#6
No właśnie, co z tego, skąd je brać na te kilogramy za 13?
Odpowiedz
#7
Każdy sklepikarz, ma całe reklamówki jednogroszówek bo co prawda do banku można oddać,
ale najpierw trzeba porobić ruloniki w opisanych papierkach. Nikomu się nie chce pieprzyć
za 7 zł/kg. Mam całą reklamówkę jednogroszówek właśnie od sklepikarza, który nie wiedział
co ma z tym zrobić. Dałem mu 10 zł za kilo. Oczywiście poczekam sobie aż wyjdą z obiegu. Puść oczko
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#8
Z tymi grosiakami to jest tak, że wrzucam do portfela i zbiera się cała kieszeń, przybywa i przybywa a jak się człowiek zbierze i je wyda to później są potrzebne a wtedy ich nie ma. Wczoraj spostrzegłem, że kończy mi się lut 800?
Odpowiedz
#9
To idź do osiedlowego sklepiku a szef da Ci worek.
Ja od jednego tylko sklepikarza, dostałem reklamówkę groszaków.

A o!

   
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#10
I PAMIĘTAJCIE KTO CHCE SPRÓBOWAĆ ŻE NOWE GROSZÓWKI JUŻ SIĘ NIE NADAJĄ NA LUT.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości