powroty do zlotnictwa -
powroty do zlotnictwa -
Wszystkich forumowiczow serdecznie witam.
Na forum jestem od niedawna, bardzo mi sie tu u Was podoba, bardzo licze ze tutaj znajde fachowa porade od doswiadczonych kolegow.
Bardzo chcialabym po 20 latach przerwy powrocic do zlotnictwa. Mam egzamin czeladniczy i 4 lata praktyki. Aktualnie zyje poza granicami Polski.
Zwracam sie z goraca prosba o rady, byc moze ktos byl w podobnej sytuacji.
Gdzie i jak najlepiej skompletowac narzedzia, zanim zaczne kupowac chetnie przypomniala bym sobie praktycznie, znalazlam weekendowy kurs dla poczatkujacych w miescie w ktorym mieszkam, czy to nie strata czasu i pieniedzy?
Od tamtej pory kiedy pracowalam wiele sie zmienilo, czy jeszcze tradycyjne zlotnictwo ma szanse, czy wszystko sie juz odlewa..
Byc moze w przyszlosci i ja bede mogla komus pomoc, poradzic.
Z gory dziekuje za podpowiedzi, rady i wskazowki.
Serdecznie pozdrawiam
Iwonak
Witaj nowa Koleżanko!
Złotnictwo jakoś tak niezbyt dobrze stoi. Może nawet kiepsko. Przynajmniej w Polsce. Rację bytu ma chyba oddawanie prac do wypasionych galerii w dużych miastach albo/i prowadzenie kursów w jakichś domach kultury itp.
Co do zakupów wyposażenia złotniczego:
- http://www.goldschmiedebedarf.de/product...ts_id=8095
- http://www.zujeddeloh.de/produkte/goldsc...-_534.html
- http://www.ottofrei.com/store/jewelry-engraving/
- http://www.arma-sklep.pl/index.php/catal...awerowanie
- http://pl.rodent.pl/index.php?option=com...&Itemid=30
- http://www.potterusa.com/index.php?optio...itstart=20
- http://www.arexpol.pl/
- http://www.wkociuba.pl/
- http://www.barbara.com.pl/narzedzia_jubilerskie.html
Jest tego więcej np sklepy on line w Anglii ale drogo skubańce liczą. drożej niż przykładowo niemieckie sklepy. Zależy, w jakim kraju mieszkasz.
Ciągnie Cię do powrotu do złotnictwa?
. W zwiazku z tym iz musze kupic wszystko od poczatku, bedzie to chwile trwalo. Wyrastalam w czasach kiedy na pierscionek czekalo sie pol roku, zdaje sobie sprawe ze sytuacja jest inna. Dla mnie jednak to powrot do hobby, teraz kiedy piskle juz wyfrunelo moge troche zwolnic i pomyslec o sobie. Zamiast tabelek w excelu czy spelnienia wysrubowanych planow sprzedazy zrobie sobie czy bliskim cos ladnego 
Dziekuje za cenne informacje, z pewnoscia bede porownywac ceny przed zakupem. Sugerowano mi rowniez Ebay i faktycznie oferuje przerozne narzedzia, ktore pamietam
. W zwiazku z tym iz musze kupic wszystko od poczatku, bedzie to chwile trwalo. Wyrastalam w czasach kiedy na pierscionek czekalo sie pol roku, zdaje sobie sprawe ze sytuacja jest inna. Dla mnie jednak to powrot do hobby, teraz kiedy piskle juz wyfrunelo moge troche zwolnic i pomyslec o sobie. Zamiast tabelek w excelu czy spelnienia wysrubowanych planow sprzedazy zrobie sobie czy bliskim cos ladnego 
Boje sie jednak ze wiele zapomnialam ale moze to jak jazda na rowerze, nie zapomnisz. Moze wejde do pracowni, poczuje ten znajomy zapach, zapale palnik, kleszcze same uloza sie znowu w rece, wszystko ozyje i bedzie ok.
Wszystkich pozdrawiam
Tego samego zdania jestem co angus... tego się nie zapomina. Jak ktoś spróbował i stworzył coś własnego a potem zobaczył ile radości może to sprawić komuś innemu zostaje to w nim na całe życie. A przecież nie jesteś już amatorem. Zdany egzamin i 4-letnia praktyka samo mówi za siebie. A co do forum to naprawdę fajnie czuć się częścią takiej społeczności. Pozdrawiam:-)
ciekawe czy malzenstwo udane :-)
zobaczymy.. tego się nie zapomina. Jak ktoś spróbował i stworzył coś własnego a potem zobaczył ile radości może to sprawić komuś innemu zostaje to w nim na całe życie.
to fakt, do dzis pamietam dla kogo robilam moje pierwsze zlote obraczki - byl to Pan Bywalec, odbieral obraczki z narzeczona byli tacy przejeci
ciekawe czy malzenstwo udane :-)
A przecież nie jesteś już amatorem. Zdany egzamin i 4-letnia praktyka samo mówi za siebie.
hmm, czas pokaze, zbieram odwage aby zkonfrontowac sama siebie, znalazlam kurs, bede omiatac pajeczyny
zobaczymy..
Mam troche problem ze znalezieniem palnika takiego ktorego uzywalam, nie znam nazwy a rozni sie od tych innych.Zamiast pokretla do regulacji mial dzwignie, czy tez taka klapke czy jak to nazwac, na ktorej spoczywal kciuk. Byl szwajcarskiej produkcji, niewielki, lekki - mam mala dlon. Czy ktos z Was spotkal sie lub pracowal z podobnym palnikiem i moze wie gdzie mozna go namierzyc.
A co do forum to naprawdę fajnie czuć się częścią takiej społeczności.
To prawda, milo gdzies nalezec zwlaszcza jak sie jest na obczyznie
Pozdrawiam i dziekuje



Przegladalam z ciekawosci strony z praca dla zlotnikow, bida z nedza. Gdybym musiala podjac prace w zawodzie i utrzymac z tego rodzine, nie da rady. Takie malusienkie zarobki proponuja, tragedia. Sprzedawczyni w sklepie jubilerskim ma 2x tyle, szok.
Wcale sie nie dziwie ze nikogo nie ma juz ze ''starych'' mistrzow w moim rodzinnym miescie. Pewnie sie przekwalifikowali.
Angus mial racje niestety
Chyle czola przed tymi nielicznymi ktorzy walcza w zawodzie i daja sobie rade.
Ale jako hobby ok.
Tansze niz np. jachting 
