Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
egzamin czeladniczy/mistrzowski
#31
(11-27-2013, 05:13 PM)cactoos napisał(a): Dobra woskarka potrafi zrobić 2 - 3 tysiące wosków dziennie.

Ok wszystko się zgadza tylko jest małe ale, pomijam że te 2000 wosków to wszystko musi naprawdę być super przygotowane no i kto inny klei choinki jeszcze parę osób na „wklejanie” kamieni ale to nawet nie ważne.
Ważniejsze jest to że przy takiej ilości nawet średnio licząc firma musiała by sprzedawać ponad 100kg złota miesięcznie. 2000X2,5grx22dni
A to wydaje mi się mało realne.

Zrobić a sprzedać to dwie różne rzeczy a kalkuluje się wg realiów a nie możliwości przerobu.

Znałem firmy produkujące kilka, kilkanaście miesięcznie ale to były czasy prosperity a teraz???

Trochę jeździłem po Polsce z towarem i mam mniej więcej wyobrażenie jaki to chłonny rynek.

(11-27-2013, 03:12 PM)cactoos napisał(a): Za 5 zł masz kolejkę producentów jak stąd do księżyca.


Także „kolejka” producentów to chyba mocno przesadziłeś.
Odpowiedz
#32
Nie rozumiem dlaczego firma MUSI sprzedawać 100 kg złota miesięcznie? Napisałem, że koszt wynosi 3 zł. Są firmy w których złotem czy platyną zajmuje się tylko kilka osób a reszta pracowników np. srebrem. Są też firmy - jak "A" które sprzedaż biżuterii traktują tylko jako dodatek do oferty zegarków. Nie zamierzam niczego udowadniać. Ja sprzedawałem gotowe wyroby ze srebra za 90 groszy/gr + cena materiału. Mogę tego chłamu odlać 500 kg miesięcznie, ale odpuściłem sobie produkcję i zajmuję się czym innym. Cena usługi odlania 1g srebra nie przekracza dzisiaj 35 groszy netto - uwzględniając pracę woskarek i koszty prądu, wosków, masy itp. oraz zysk odlewni. Dodaj sobie do tego wynagrodzenie człowieka, który przekłada z bębna do bębna a nie przekroczysz 80 gr. Srebro - złoto, jaka różnica? Ubytki w masowej produkcji praktycznie nie istnieją bo samo odlewanie odbywa się w osłonie gazów szlachetnych a szlamy z bębnów polerskich idą do odzysku. Nawet z wody do płukania podczas złocenia odzyskuje się kruszec. Tylko z płuc się jeszcze nie odzyskuje.



ED

Nie wydaje Ci się, że oddalamy się cokolwiek od tematu wątku? Puść oczko
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#33
Osiągniecie kosztu produkcji 3zł/gr? No nie wiem. Gdyby przyjąć koszt pracownika 3000 (W tym pensja +ZUS+podatki) czyli naprawdę niewielki, to na każdego pracownika musiano by miesięcznie sprzedać 1kg złota aby było na pensje. Jak policzę kilku pracowników i jeszcze amortyzacje maszyn a to jak sam pisałeś pewnie i ponad 100000 przekroczy to jakoś ciężko mi opłacalność znaleźć.
Co do bezstratnej produkcji i odzysk we własnym zakresie to kolejne koszty urządzeń i pracownik. I czy na pewno jest to całkowicie bezstratne??? Nie wiem firmy rafinujące zawsze liczą ubytek. A koszty rafinacji nie należą do najniższych.
Także z tymi ubytkami to chyba nie tak do końca?
Czy obróbka złota i srebra się różnią? Tak, przeważnie jakością a co za tym idzie technologią.
Co do 5zł/gr słyszałem wcześniej od znajomego że są tacy co robią za tyle na gotowo.
Ostatnio ten sam znajomy poszukiwał chętnych którzy by mu zrobili wyroby wprawdzie składane białe/żółte + brylanciki i płacił koło 20zł/gr (jego odlewy) Kolejki nie widać.
Czyżby ci od 5zł/gr nie byli wstanie osiągnąć zadowalającej go jakości???
Odpowiedz
#34
Cytat:Co do 5zł/gr słyszałem wcześniej od znajomego że są tacy co robią za tyle na gotowo.
Napisałem przecież, że za 5zł znajdziesz wykonawców bez problemu. Napisałem też, że firma wykonująca na własne potrzeby mieści koszty w 3 zł.
Pomyśl, że w tych 5 złotych za które robi podwykonawca, mieści się też jego zysk a więc same koszty to własnie 3 zł. Proste choć nieprawdopodobne.
Ponadto nigdzie nie napisałem, że tzw. "Znane firmy" (he,he) utrzymują się z biżuterii. Otóż nie - główny dochód generuje sprzedaż zegarków.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości