Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwszy krok
#11
Dokładnie - gwintownik zawsze daje bicie
Oprawiam ...
Odpowiedz
#12
(01-07-2018, 09:21 PM)orafo napisał(a): Pampalini  wiem jak zrobić patefona, mogę podzielić się szkicami ale moim skromnym zdaniem Uśmiech są prostszy metody: "na wnuczka" i "na zupę" Uśmiech
Szablony + pasta diamentowa + odpowiedni materiał podkład
albo ruskie osełka diamentowe + szablony.

Trzeba mieć te szablony ???
https://plus.google.com/+malinaTeż-MalArt
Pasja każdy cel czyni możliwym do osiągnięcia.
Odpowiedz
#13
Nie, nie trzeba ale wtedy trza umieć ręcznie zrobić mikrofaskę 0,2mm z odpowiednim kątem. Z szlabanami o tysiąc razy łatwiej to zrobić.
Oprawiam ...
Odpowiedz
#14
Pampalini, poprawiłem link do podglądu tych podkładek (flanszki). Obejrzałem Twój istargam no i rzeczywiście bicie masz jak cholera.
Może coś takiego zdało by egzamin, tym bardziej że jest taniutkie:

https://swiatnarzedzi.pl/pl/p/Trzpien-mo...gLoqfD_BwE

No i po istagramie widzę jak dochodziłeś do perfekcji. Ha.... widać inspirację pracami Ciby. Mi się też podobają , tym bardziej że łączy wiązanie drutów z lutowaniem srebra. Mam już kilka pomysłów i też chcę iść w tą stronę co Ty. Oczywiście po woli muszę doposażyć swój warsztat w komplet narzędzi. Przynajmniej tych podstawowych. No i oczywiście materiały typu lutówka, luty - twardy, średni i miękki itd.
 
Orafo, masz rację, do szlifowania Kamoli wiele nie trzeba, tylko w miarę silny gramofon, dobre tarcze i odpowiednie proszki ścierne i pastę diamentową. Chociaż już trochą minerałków przeszlifowałem to zastanawiam się o jakich szablonach piszesz? czy o takich do różnych kształtów kaboszonów ? Wybacz moją niewiedzę, bo chociaż czytam to forum już od ponad roku i teorię podstaw lutowania, oksydowania i innych prac z wyrobami jako tako opanowałem ( zaznaczam .....teorię bo praktykować będę za niedługo) to jakoś z szablonami nie styknąłem się na tym forum. Oczywiście przeglądając strony wytwórców kamieni szlachetnych i ozdobnych zauważyłem że ich pracownie wyposażone są  w takie wzorniki z plexi z wyciętymi wszelkiej maści i wielkości wzorami kaboszonów. Czy to o to chodzi?
Pozdrawiam
.......................................................................................................................................................................................................................................

Uczę się
apsolwent oślej łafki
Odpowiedz
#15
Kriss, mistrzu dzięki za podpowiedź, kawał resoru się znajdzie a wierteł mam wiadro, no może pół. Tylko małe pytanko.... a jak idzie wiercenie w resorze? Nie zdechnie mi wiertło po milimetrze roboty? A może trza go rozhartować powiercić i znowu zahartować.

tatarata, wiem że falownik zał by egzamin najlepiej ale nie jest taniutki. Najmniej stówka , a ja amator i wolał bym tą stówkę dorzucić do zakupu lepszego np. palnika.
Przekopałem się już przez forum Elektroda (polecam dla zainteresowanych elektryką) i chyba wychodzi na to że falownik mnie nie ominie.
apsolwent oślej łafki
Odpowiedz
#16
Oczywiście resor musisz odpuścić i wyprostować. Przydały by się też rozwiertaki do kalibracji. Już na koniec po
zahartowaniu przygotuj sobie trochę wykałaczek ( generalnie drewnianych kołków mocno zaostrzonych, pastę
polerską, dowolną i wiertarką przy pomocy tych kołków wypoleruj gniada ( otwory ) Uwzględnij polerowanie
przy kalibracji. Ja mam tak zrobionych kilka ciągadeł do grubszej rury. Służą mi od ostatniej okupacji ZąbkiZąbki
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#17
Trochę wlazłem w twój temat nie z tej strony, szablony o których wspominałem służą do zadania geometrii przy ostrzeniu/polerowaniu sztychli-rylców (grawerka).
Twój gramofon no trochę.... znaczy się potrzebuję (!kiedyś) przeróbki.
Zalecam jednak osobny walec z kilkoma kołami i paskiem (wtedy zmniejszy wibracje, i częstotliwość obrotów !50-4000 + możność założenia ciężkich tarcz - przejście na inne materiały i nie tylko kaboszony).
Silnik od pralki raczej nie da się regulować w prosty (chyba) sposób (ściemniaczem) ponieważ to silnik asynchroniczny. Na przyszłość poszukaj zwykły silniczek szczotkowy i ściemniacz do żyrandola (tanie i proste rozwiązanie).
Dla szlifowania kamyków podstawa/kamień musi mieć bicie w 0 + masse dla tego profesjonalne szlifierki kosztują sporo, choć 0,02mm też do zniesienia.
Fajnie mieć przyjaznego tokarza, ale to jeszcze za mało potrzebna kontrola tarcz/ustrojstwa przy pomocy "czujnik zegarowy do pomiaru bicia tarcz" wtedy można robić jakieś wnioski (swój gramofon przerabiałem dwukrotnie, bo zaprawiam sztychle masowo).
Pomysł z własnoręcznym przeciągadłem aktualny kiedy masz sporo wolnego czasu i wagon determinacji: nawiercić, wyszlifować, wypolerować otwory, przygotować płytkę, . Ale jeżeli podejmiesz się wyzwania to wiertla rób z widii ostatecznie z kobaltem, potem wstążki z twardego drzewa z pastami diamentowymi po dwa na otwór (20/15 i 5/3). Bez stołowej wiertarki będzie ciężko, są rzeczy na których nie warto oszczędzać np. przeciągadło, walec.
P.S. Dodam że wiertła muszą być zaostrzone na 90 stopni, inaczej na cienkim drucie będzie porażka.
Oprawiam ...
Odpowiedz
#18
Wszystko zrozumiałem. Bardzo dziękuję Panom za cenne uwagi. Zastosuję się na pewno. Co do regulacji obrotów to prawda, ściemniacz nie da rady, tylko falownik. Tak jak piszesz Orafo, ściemniacz tylko do silnika ze szczotkami czyli znaczy się do komutatorowego. Bliżej wiosny biorę się za przeróbkę, silnik sobie a wałek sobie, pasek klinowy i wio. W pobliżu mam odlewnię żeliwa. Już wstępnie dogadany mam odlew tarczy z żeliwa grafitowego. Potem będzie tokareczka no i kalibracja tego bicia , o którym piszesz.
Jeszcze raz dzięki za konstruktywne podpowiedzi.
apsolwent oślej łafki
Odpowiedz
#19
No i zrobiłem drugi krok. No może raczej kroczek. Projekt potraktowałem jako nauka lutowania twardego, polerowania i zakuwania w cargę. Wycięcie hematytu      , jego polerowanie     , praca z gesztelką     , lutowanie     , no i zakucie kaboszonu + polerka     i     . Córka jest zadowolona, jest minimalistką i nie chce żadnych upiększeń.
Nabrałem odwagi i coś dla żony skleciłem. Szlif agatu     gotowy kamyk     lutowanie cargi     gotowe do bejcowania     kamień zakuty i zrobiony poler     no i koniec mojej pierwszej pracy     ,
poddaję się surowemu osądowi. Chcę tylko dodać że jestem zupełnym zieleńcem amatorem hobbystą, który jeszcze jakieś pół roku temu nie wiedział co to carga , na przykład. Nauczycielem moim jest to szanowne forum. Jak dotąd starałem się dużo czytać i mało pytać , może to błąd, ale jak się będę rozpędzał to trochę Was pomęczę pytaniami.
apsolwent oślej łafki
Odpowiedz
#20
Całkiem, całkiem nieźle Ząbki Czysto i starannie oprawiony agat. Kółeczko od zawieszki w wisiorku z agatem, mogło by
być trochę grubsze i przylutowane od spodu. Wygląda, że trochę Ci się nadtopiło. Lutowanie drobnych elementów
do dużych jest trudne.
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości