Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skuteczna akcja promocyjna
#1
Nie wiem czy bylo już na ten temat, czy nie, ale wydaje mi sie, że w perspektywnie zbliżającego się miesiąca "prezentów" temat jest na czasie. Otóż chodzi mi o rozpropagowanie akcji promocyjnej w salonie. Oczywiście reklama w TV nie wchodzi w grę, ale już coś takiego:
[Obrazek: DSCN6684-400x277.jpg]
foto by fabrykareklamy.pro
jak najbardziej tak. Pytanie jest tyko: takie: czy warto? Jak to wygląda z Waszej perspektywy, albo inaczej - jak się reklamujecie? To że jest to konieczność, to już raczej sprawa bezdyskusyjna bo jednak konkurencja nie śpi. Druga sprawa, że trzeba inwestować w to co się najbardziej opłaca. Słyszę skrajne opinie, ale jakoś żadna mnie nie przekonuje. Skoro konkurencja się tak reklamuje, to chyba musi być skuteczne? A jeśli nie - to co w zamian?
Odpowiedz
#2
-----
Odpowiedz
#3
W obecnym czasie najlepiej reklamować maski p.gaz i maści na obite nerki.
Ja rozważam wyzbycie się klamorów i zakup brylantów, które zamierzam
zaszyć tu i ówdzie w sobie. Mam nikły wszakże cień nadziei na zachowanie
życia po konfrontacji z Gestapo, które właśnie powołał "naczelnik" do wytępienia
tych 80 % Polaków którzy ośmielili się nie dostrzec geniuszu Słońca Żoliborza.
Łudzę się, że WOT mające mentalne korzenie pośród tzw. grypsery, "torby" mi
macać nie będą. Tak więc kupować brylanty i zaszywać kumotrowie. Rzeź już
czuć w powietrzu. Niech no tylko tępe, łyse osiłki z zielonymi opaskami na rękawach
brunatnych koszul, dostaną do ręki obiecaną przez szalonego Macierescu broń.
Ja szczerze reklamuję kupno biletu gdziekolwiek tam, gdzie nie dociera mlaskanie
"naczelnika". Wszak "naczelnik" już znalazł winnych spadku PKB, pośród wrogich
cebulo-buraczanej Wolsce przedsiębiorców, sabotujących rozwój ukochanej RP IV.1/2.
To również my kumotrowie. Paragrafy już się piszą. ( brak emotki na ten czas ponury)
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#4
(11-19-2016, 01:35 AM)cactoos napisał(a): W obecnym czasie najlepiej reklamować maski p.gaz i maści na obite nerki.
Ja rozważam wyzbycie się klamorów i zakup brylantów, które zamierzam
zaszyć tu i ówdzie w sobie. Mam nikły wszakże cień nadziei na zachowanie
życia po konfrontacji z Gestapo, które właśnie powołał "naczelnik" do wytępienia
tych 80 % Polaków którzy ośmielili się nie dostrzec geniuszu Słońca Żoliborza.
Łudzę się, że WOT mające mentalne korzenie pośród tzw. grypsery, "torby" mi
macać nie będą. Tak więc kupować brylanty i zaszywać kumotrowie. Rzeź już
czuć w powietrzu. Niech no tylko tępe, łyse osiłki z zielonymi opaskami na rękawach
brunatnych koszul, dostaną do ręki obiecaną przez szalonego Macierescu broń.
Ja szczerze reklamuję kupno biletu gdziekolwiek tam, gdzie nie dociera mlaskanie
"naczelnika". Wszak "naczelnik" już znalazł winnych spadku PKB, pośród wrogich
cebulo-buraczanej Wolsce przedsiębiorców, sabotujących rozwój ukochanej RP IV.1/2.
To również my kumotrowie. Paragrafy już się piszą. ( brak emotki na ten czas ponury)


Bardzo „przydatna i rzeczowa” odpowiedź w temacie wątku, jestem pewien, że „Adams” korzystając z niej odniesie spektakularny sukces marketingowy.
Odpowiedz
#5
-----
Odpowiedz
#6
Na pytanie można albo odpowiedzieć, że pytanie jest bez sensu, albo wycytować cały tekst przynajmniej 4 książek z dziedziny marketingu bezpośredniego i internetowego. Do tego, z tego co widzę, koledzy forumowi uważają taką wiedzę za "cenzurowaną" i nie chwalą się tym jak się reklamują i ile ich to kosztuje.

Tak, marketing zawsze się opłaca, jeśli jest przemyślany, inaczej to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Trzeba określić klienta docelowego, najlepiej w formie kilku person, poczytać/sprawdzić jaka forma reklamy najbardziej do nich trafia, jakie słowa kluczowe są dla nich podstawą wyszukiwań a jakie przyciągają ich uwagę, co jest dla nich value proposition i jakie cenią wartości dodane. Na podstawie tej całej wiedzy można budować reklamę. Jaką? To już zależy od wyników, od produktów, od targetu, od rozpoznawalności marki.

Ciekawostka: Przy nożach hand-made, cenę np można spokojnie podnieść o 20%, jeśli nóż jest w drewnianej skrzyneczce, to daje klientowi poczucie luksusu i wyjątkowości a kosztuje 10zł na materiał + robocizna.
Odpowiedz
#7
Cactoos ty chory pojebańcze ! Obyś prezesowi kota wyprowadzał na spacery :-)
Odpowiedz
#8
Zauważyłem, że czasami „cactoos” ma takie tam dewiacje – chyba zapomina o swoich lekach.
Odpowiedz
#9
Ja mam wrażenie , że większość bierze za dużo różowych tabletek a on patrzy trzeźwo w koło siebie i zaczyna mnie to przerażać .
Odpowiedz
#10
kolorowy, no nie powiesz, ze czytasz posty tego swira...i jeszcze je analizujesz? Echhhh...kazdy wariat ma swoich wyznawcow jak widac ;p
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości