Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wypociny początkującego.
#1
Witajcie,
Postanowiłem zrobić ozdóbkę dokładnie to zawieszkę. Z drutu miedzianego lutowanego srebrem.
Jak pisałem w innym wątku mam problem z lutowaniem większej masy miedzi. Podejrzewam, że winny jest mój palnik - Dremel VersaTip. Ma chyba za małą moc do nagrzania elementu.
Na razie tylko pytanie, która część płomienia ma najwyższą temperaturę, którą częścią grzać lutowane elementy.
[Obrazek: 2giRrPM.png]
Pomiędzy A i B (raczej nie), pomiędzy B i C ( ustawiam palnik tak aby punkt B płomienia był kilka milimetrów odsunięty od grzanego elementu)?

Skadruję zdjęcia wymęczonego wytworu i postaram się dzisiaj wstawić.
--
Pozdrawiam
Mariusz
Odpowiedz
#2
(09-24-2015, 07:12 PM)mariusz_d1 napisał(a): Witajcie,
Postanowiłem zrobić ozdóbkę dokładnie to zawieszkę. Z drutu miedzianego lutowanego srebrem.
Jak pisałem w innym wątku mam problem z lutowaniem większej masy miedzi. Podejrzewam, że winny jest mój palnik - Dremel VersaTip. Ma chyba za małą moc do nagrzania elementu.
Na razie tylko pytanie, która część płomienia ma najwyższą temperaturę, którą częścią grzać lutowane elementy.
[Obrazek: 593b53ce42cf9ca1med.png]
Pomiędzy A i B (raczej nie), pomiędzy B i C ( ustawiam palnik tak aby punkt B płomienia był kilka milimetrów odsunięty od grzanego elementu)?

Skadruję zdjęcia wymęczonego wytworu i postaram się dzisiaj wstawić.

Najwyższa temperatura powinna być w punkcie B.
Ale jako że patrzysz z góry, zawsze jest jakiś margines błędu. W miarę lutowania zaczniesz  to robić na wyczucie. Musisz raczej obserwować materiał, jak się najszybciej nagrzewa.
Ja mam taki stary palnik, ostatnio odkryłam, że to nawet termet nie jest, mój mąż lutuje perunem i u niego mam wrażenie, że muszę troszkę bardziej oddalać, czyli miedzy Bi C, ale blisko B.
Odpowiedz
#3
W punkcie B. 
Wczoraj próbowałem dremelem lutować miedź.
Mała blaszka 0,3 mm i oczko zlutowałem lutem twardym bez problemu. Większej blaszki już nie dał rady nagrzać i lut ciągle "nie wiązał" lub "uciekał" do oczka.
Wydaje mi się że dremel ma za małą moc .

Dlaczego lutujesz lutem srebrnym to lepiej wychodzi ?
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#4
(09-24-2015, 07:44 PM)olax napisał(a): Najwyższa temperatura powinna być w punkcie B.
Ale jako że patrzysz z góry, zawsze jest jakiś margines błędu. W miarę lutowania zaczniesz  to robić na wyczucie. Musisz raczej obserwować materiał, jak się najszybciej nagrzewa.
Czyli dobrze kombinuję. Tak naprawdę jak lutuję ten punkt ma znaczenie tylko na początku. Potem właśnie patrze na kolor lutowanego materiału. Tylko jak grzeję, grzeję, grzeję, grzeję i jeszcze grzeję, widzę że miedź zaczyna lekko świecić a lut jak się nie topił tak się nie topi to już sam nie wiem czy nie robię błędu w sztuce.
(09-24-2015, 07:44 PM)olax napisał(a): Ja mam taki stary palnik, ostatnio odkryłam, że to nawet termet nie jest, mój mąż lutuje perunem i u niego mam wrażenie, że muszę troszkę bardziej oddalać, czyli miedzy Bi C, ale blisko B.

I właśnie moje obserwacje i przemyślenia zasugerowały mi, że Dremel daje za mało ciepła (energii), zbyt dużo idzie na straty aby lutowanie poszło sprawnie. Dlatego w innym wątku pytałem czy Dremel VersaFlame ma znacząco większą moc cieplną czy nie. Bo jak jak jest niewiele mocniejszy to wolę kupić jakiś palnik dołączany do butli.
--
Pozdrawiam
Mariusz
Odpowiedz
#5
(09-24-2015, 08:08 PM)Leszek napisał(a): W punkcie B. 
Wczoraj próbowałem dremelem lutować miedź.
Mała blaszka 0,3 mm i oczko zlutowałem lutem twardym bez problemu. Większej blaszki już nie dał rady nagrzać i lut ciągle "nie wiązał" lub "uciekał" do oczka.
Wydaje mi się że dremel ma za małą moc .

Dlaczego lutujesz lutem srebrnym to lepiej wychodzi ?

Lutuję srebrem, bo mam jeszcze lut miedziano fosforowy ale ma średnicę 2,5 mm. Rozklepywanie powoduje, że się kruszy, a mała moc Dremela powoduje paskudne luty ( to są bardziej gluty a nie luty Puść oczko)) )
Tzn dwa krótkie druciki miedziane ( dł ok 3 cm, przekrój 1,5 mm) lutują się ładnie, temperatura lutowanych elementów powoduje, że lut topi się szybko i mam sporą kontrolę nad tym ile lutu się topi. Ale wlutowanie trzeciego boku  trójkąta obniża temperaturę lutowanych elementów na tyle, że lut się klei do drutów i powstają (g)luty. 
--
Pozdrawiam
Mariusz
Odpowiedz
#6
Lutujesz jak widzę na zwykłej cegle, która odbiera większość ciepła.
Kup sobie płytkę do lutowania za kilkanaście zł a zobaczysz różnicę.

No i normalny palnik a nie to gówno dla chomika. Lutować takim
badziewiem to gorzej niż pić ciepłą wódkę z zakrętki od dezodorantu.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#7
(09-24-2015, 08:41 PM)mariusz_d1 napisał(a): Lutuję srebrem, bo mam jeszcze lut miedziano fosforowy ale ma średnicę 2,5 mm. Rozklepywanie powoduje, że się kruszy, a mała moc Dremela powoduje paskudne luty ( to są bardziej gluty a nie luty Puść oczko)) )
Tzn dwa krótkie druciki miedziane ( dł ok 3 cm, przekrój 1,5 mm) lutują się ładnie, temperatura lutowanych elementów powoduje, że lut topi się szybko i mam sporą kontrolę nad tym ile lutu się topi. Ale wlutowanie trzeciego boku  trójkąta obniża temperaturę lutowanych elementów na tyle, że lut się klei do drutów i powstają (g)luty. 

Jutro sprawdzę jaki ja mam lut ale to prosty drut z Castoramy. Mi się dobrze rozlewał i nic nie rozklepywałem. Grzałem blaszkę i oczko jak się rozjaśniło przyłożyłem i cyk się rozlało.



(09-24-2015, 09:50 PM)cactoos napisał(a): Lutujesz jak widzę na zwykłej cegle, która odbiera większość ciepła.
Kup sobie płytkę do lutowania za kilkanaście zł a zobaczysz różnicę.

No i normalny palnik a nie to gówno dla chomika. Lutować takim
badziewiem to gorzej niż pić ciepłą wódkę z zakrętki od dezodorantu.

Biggrin Biggrin Biggrin Biggrin  normalny palnik Biggrin Biggrin Biggrin.........dla chomika Biggrin Biggrin Biggrin  
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#8
(09-24-2015, 10:24 PM)Leszek napisał(a): Jutro sprawdzę jaki ja mam lut ale to prosty drut z Castoramy. Mi się dobrze rozlewał i nic nie rozklepywałem. Grzałem blaszkę i oczko jak się rozjaśniło przyłożyłem i cyk się rozlało.
Tak było jak lutowałem dwa druciki. Ostatnio ćwiczyłem robienie łańcuszka. I jak chciałem polutować oczka to zalewał mi całe oczko i robiło się koło (wypełnione lutem).
Chciałem go potraktować tak jak srebrny, ucinać kawałek (ew wcześniej rozklepać) i nakładać w miejsce lutowania. Cięcie idzie fatalnie - jest bardzo twardy, podobnie rozklepywanie - kruszy się. Lut kupiłem w jakiejś hurtowni hydrauliczno budowlanej.

(09-24-2015, 09:50 PM)cactoos napisał(a): Lutujesz jak widzę na zwykłej cegle, która odbiera większość ciepła.
Kup sobie płytkę do lutowania za kilkanaście zł a zobaczysz różnicę.

No i normalny palnik a nie to gówno dla chomika. Lutować takim
badziewiem to gorzej niż pić ciepłą wódkę z zakrętki od dezodorantu.

Wiesz, ten palnik kupiłem w innym celu - potrzebowałem przede wszystkim lutownicy bezprzewodowej (lutowanie cyną ) i do obkurczania rurek termokurczliwych. Jak już go dorwałem w łapki to nie mogłem sobie odmówić próby zlutowania czegoś lutem twardym - czytaj robienia ozdóbek. Od dawna miałem ciągotki w tą stronę ale nigdy nie było czym, spróbować. Teraz spróbowałem i zaczyna mnie to wciągać.
Płytkę sobie kupię ale z racji napiętości budżetu musi trochę poczekać. Normalny palnik to masz na myśli jakiś palnik dołączany wężem do butli? Jakiś producent, model?
Nie zajmuję się tym zawodowo i na razie chcę w ogóle dojść do jakiegoś sensownego poziomu wykonania.
A tak przy okazji jak włączyć domyślną skórkę forum??
Bawiłem się wyglądem i wybrałem skórkę w której zniknęła mi możliwość jej wyboru.
OK znalazłem w ustawieniach profilu.
--
Pozdrawiam
Mariusz
Odpowiedz
#9
@Cactoos widać dawno nic nie robiłeś. Te maleństwa na gaz z zapalniczek są doskonałe do drobnych napraw. Gaz jest czysty i później mało roboty
przy wykańczaniu. To prawda, że dobrze jest mieć dwa palinki. Mały i lekki ( nie musisz ciągnąć ciężkich węży i łatwo nim operować )
do precyzyjnych lutowań i coś większego do grubszej roboty. I samo palenisko jak SK. cactoos zauważył jest bardzo ważne Ząbki
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#10
Ale oszczędzanie na płytce akurat nie ma w ogóle sensu. Mając płytkę może się okazać, że na jakiś czas staczy ci palnik, który masz obecnie. Płytka to akurat niewielki wydatek, a bez tego nie dojdziesz do żadnego poziomu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości