Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przygoda z Bursztynem.
#21
Podlacze sie pod Nordwindowe dzielo niesienia wiedzy o bursztynie . Jako ,ze ostatnio "psulem"  jeden z kamieni   zaczynajac z wersji surowej takiej , jakie prezentowal Nordwind na kilku pierwszych zdjeciach . Kamien przeciety na pol i lekko potraktowany frezami protetycznymi i szmata .... wyglada to tak :

[attachment=2732]
[attachment=2733]
[attachment=2734]

Oczywiscie nudny kaboszon nawet po klarowaniu i wypalaniu ,tez mozna "podrasowac" . Tyle ,ze trzeba wiedziec jak i  uwazac .
[attachment=2735]

ps.
w kwesti szlifowania bursztynu ... ja osobiscie old schoolowo szlifuje , na tarczy ze sklejki .... jak bym mial jakes "hity" od justyny bibera , to pewnie tez bym jako podkladke pod papier scierny uzywal Ząbki
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#22
(04-08-2015, 04:07 PM)Erddill napisał(a): Podlacze sie pod Nordwindowe dzielo niesienia wiedzy o bursztynie . Jako ,ze ostatnio "psulem"  jeden z kamieni   zaczynajac z wersji surowej takiej , jakie prezentowal Nordwind na kilku pierwszych zdjeciach . Kamien przeciety na pol i lekko potraktowany frezami protetycznymi i szmata .... wyglada to tak :





Oczywiscie nudny kaboszon nawet po klarowaniu i wypalaniu ,tez mozna "podrasowac" . Tyle ,ze trzeba wiedziec jak i  uwazac .


ps.
w kwesti szlifowania bursztynu ... ja osobiscie  old schoolowo  szlifuje , na tarczy ze sklejki .... jak bym mial jakes "hity" od justyny bibera , to pewnie tez bym jako podkladke pod papier scierny uzywal Ząbki
Na początku czytając myślałam, że ten żółty będzie wygrzewany. I się przestraszyłam,Uśmiech ale piękny wyszedł.
Pewnie to dla Ciebie oczywiste, ale jak te koniaki wygrzejesz mocno z góry i dopiero podszlifujesz, to rowki będą jaśniejsze.
I oczywiście odwrotnie, jak rowki maja być ciemniejsze.
Tylko że wtedy od spodu musi być bardzo mało koloru, o inaczej nie będzie prawie różnicy widać.
Odpowiedz
#23
@olax ten zoltek juz tak zostaje Puść oczko a koniaki mam od .....poprzedniego "wcielenia " jeszcze z Polski . Dostalem je w rozliczeniu , byly strzaskane na mahon (Widać po czarnych łuskach )...wiec mialem pole do popisu .... "pobawilem sie" z powierzchnia i udalo sie odpowiedni kolor utrzymac .
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#24
Bardzo czekam na dalsze części "przygody" i wszelkie Wasze komentarze, bo widzę, że się zebrali specjaliści, od których można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy Uśmiech A że do bursztynu pałam jakąś wyjątkową sympatią, może sama kiedyś się skuszę na obróbkę w warunkach bardziej domowych.
Odpowiedz
#25
(04-08-2015, 08:03 PM)amade napisał(a): .... może sama kiedyś się skuszę na obróbkę w warunkach bardziej domowych.

Dlaczego "kiedyś" ?? Wystarcza jakieś korale od babci ,czy wisiorek od cioci i można już " psuć " Puść oczko  .Sporo osób  z tego forum robi to w domu .... Nie ma co czekać zrób cos,  pokaz "światu " ...pare osób Ci podpowie....  jesli beda problemy .
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#26
Norwind, dzięki za ten wątek.

Ale o co właściwie chodzi z tym klarowaniem? To jest tylko poprawienie koloru, czy przy okazji uzyskujecie też inne właściwości mechaniczne, albo jeszcze coś innego?
Odpowiedz
#27
(04-08-2015, 08:55 PM)krzywy napisał(a): Norwind, dzięki za ten wątek.

Ale o co właściwie chodzi z tym klarowaniem? To jest tylko poprawienie koloru, czy przy okazji uzyskujecie też inne właściwości mechaniczne, albo jeszcze coś innego?

Tak jak z piwem klarowne jest przezroczyste " czyste" , . To samo uzyskuje sie z bursztynem .... Hmmmm w sumie o piwie  tez sie mówi "bursztynowy napój " Ząbki .
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#28
Fajnie ze znalezli sie ludzie ktuzy sa w tym temacie i maja ochote pomuc w rozwinieciu tematu - dlugo sie zastanawialem czy z moja wiedza o bursztynie zaczac ten temat. Moje bursztyny kupuje gotowe do oprawy i tylko czasami cos podszlifuje jak koniecznie trzeba, ale z latami troche sie uzbieralo bardziej teorii niz praktyki. Po wypowiedzi olax postanowilem nieco zmienic program . Do klarowania wziolem tylko kilka kamieni. Reszte wypolerowalem i jutro bedzie grzanie.
Do polerowania uzylem wpierw bronzowej zgrubnej pasty ( niektuzy möwia ze po szlifowaniu trzeba na filcu ?? ) Ja pojechalem od razu na szmacie przycisnolem troche mocniej i rysy zniknely,nastepnie poprawilem polysk zölta pasta na tej samej szmacie.

Bursztyny po szlifowaniu.
[Obrazek: 002_zpshjtx7cmq.jpg]
Odpowiedz
#29
Nie nie to jeszcze nie wszysto oto moje paluchy po szlifowaniu. odrazu widac jaki ze mnie szlifierz.
[Obrazek: 004_zpshkkxpfqw.jpg]
Odpowiedz
#30
Kamienie po polerowaniu.
Niekture byly tak ladne ze odlozylem juz do oprawy. A inne jutro grzejemy.
[Obrazek: 013_zpsk1u8vp4j.jpg]
[Obrazek: 023_zpstwmymchs.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości