Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 2.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Terapia anty-srebrna zakonczona niepowodzeniem
#11
(09-11-2014, 02:49 PM)kfadrat napisał(a): czyli rozumiem, ze jedyna rada to "cwiczyc cwiczyc" ?

i smarować piłkę :-)
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#12
Podziwiajac pierscionek z drewnem kriss-a .... tak "cos" zaczelo za mna "chodzic" ... jakis taki niepokoj Puść oczko ....lazilo ,za mna ,lazilo , az popelnilem takie dziwne cos :

[attachment=1983]
[attachment=1984]
[attachment=1985]
[attachment=1986]
[attachment=1987]

Drewno bukowe , kamienie to jaspis ...i troche srebra Puść oczko .


ps .
Dotarly do mnie moje zapiski z "poprzedniego wcielenia" (niestety nie z tego jak bylem Leonardem da Vinci Smutny )
Pomyslalem ,ze zainteresuje to osoby bliskie bardziej "inzynieryjno-mechanicznej" czesci naszej profesji .
Przed olimpiada w Ausrtalii 2000 (14 lat minelo !!!) , moje szefostwo wpadlo na pomysl zarobku na tym sportowym wydarzeniu . Dostalem wyzwanie zaadaptowania maskotek olimpijskich na bizuterie (robilem matki do odlewow ).... wyszlo to tak :

[attachment=1988]
[attachment=1989]

Niestety dla firmy, zarobek sie nie udal , pko-l (jako ,ze nikt nie dostal nic "pod stolem" ) przyslal list z pogrozkami i nakazal zniszczenie prototypow . Oczywiscie nikt niczego nie niszczyl , wyroby te widzialo tylko kilka osob .
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#13
Świetne. tradycyjna biuteria zaczyna mi się nudzić, dla tego chetnie oglądam coś innego Ząbki
Szkoda ,że Twoja praca ze srebra poszła na marne, ale czasami i tak bywa.
Odpowiedz
#14
Jako Gdanszczanin, postanowilem wrocic do korzeni .... zastanawialem sie jak by tu "ugryzc" (i zebow sobie nie polamac) tzw. stary gdanski wzor , zwany tez gdanska secesja (przynajmniej w pracowniach ,w ktorych mialem okazje pracowac)
...dla nie znajacych tych okreslen gdanski wzor to .... kamien , oczywiscie bursztyn , listek ,drucik ,listek ,kulka ,kulka .....kulka ,kulka...mnostwo kulek Ząbki ( wzor bardzo popularny wsrod niemieckich "srebrnych lisow" )

zrobilem to w ten sposob :
[attachment=2073]
[attachment=2074]
[attachment=2075]
[attachment=2076]
.. aby sobie "ulatwic" to wymyslilem ,ze wisior sklada sie z 5 puszek polaczonych w jedno .
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#15
Bardzo ładne, czy te puszki są zamknięte czy od spodu otwarte?
Odpowiedz
#16
(09-28-2014, 09:07 PM)szafir napisał(a): Bardzo ładne, czy te puszki są zamknięte czy od spodu otwarte?

Zamkniete , ladniej to wyglada ,od spodu wykonczone tzw. "satyna" .... bo i tak sie porysuje Puść oczko
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#17
W pierwszej chwili myślałem, że te otwory są wykonane w zamkniętych puszkach i na wylot ale one są chyba tylko z jednej strony, bo w środku widzę ciemność. Dawno puszek nie robiłem i nie zajmowałem się srebrem a teraz wracam do srebra i z puszek też coś zrobię, kiedyś mieliśmy problem z plamami trzeba było to sporo obrabiać teraz wypróbuję ligurę Progold, podobno lepiej.
Odpowiedz
#18
(09-28-2014, 09:18 PM)szafir napisał(a): W pierwszej chwili myślałem, że te otwory są wykonane w zamkniętych puszkach i na wylot ale one są chyba tylko z jednej strony, bo w środku widzę ciemność.

Zgadza sie ,otwory sa z gory , dol jest caly , "ciemnosc" to oksyda w srodku . Co do plam ... doswiadczalem tego dzisiaj :
-filc
-pasta ...i
- przypieczone palce Ząbki , ale efekt wart byl (cytujac B. Komorowskiego ) " bulu " Puść oczko
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#19
A jaką ligurę używasz lub co dodajesz do czystego srebra? Jeśli to ,, ten " Komorowski to moim ulubionym jego cytatem jest ten o lotnikach, że jak będzie trzeba to polski lotnik poleci na drzwiach od stodoły.
Odpowiedz
#20
@Szafir plamy na srebrze to pasta zamknięta w porach czystego srebra, którym pokrywa się wyrób po bejcowaniu. Często popełniany błąd to zbyt częste bejcowanie. Warstwa czystego srebra jest tak gruba, że ciężko ją spolerować, i luty nie łączą elementów, tylko wyroby bardzo łatwo rozłamać na łączeniach. Mam z tym problem na co dzień przy naprawach. Wygląda, że lut pięknie popłynął, a element się oderwał z kawałkiem drugiego elementu. Muszę w tedy dokładnie przeszlifować powierzchnie i połączyć na nowo. W puszkach to największa zmora, bo często pękają na szwach.

Dobra robota Erdddill, czekamy na więcej z secesji gdańskiej. Ząbki
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości