Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rada dla początkującego
#11
tomala..no i masz 2 szkoły......

1 wydaj wiecej i kup sprzet jakim popracujesz szybciej.lepiej itp.
2 kup podstawe, to co napisał kriss, ja mam do tej pory szczypce topeksa ,poszlifowane polerowane itp..młotki drewniane -chocby przerobione tłuczki do mięsaUśmiech

najważniejsze: co chcesz robić? odlewy? kombinuj z traconym woskiem -wiec większy tygiel i palnik,
blachy druty.wlewaki.przeciągadła i walcarka, dobry młotek itp.....

masz złom srebra....ile i jakiego? w jakiej postaci? zastanów sie co chcesz robic, na początku nie warto kombinowac żeby oraz od podstaw czyli z jakiegoś cholera wie jakiego złomu kombinowac samodzielne robienie blachy i drutów....po to żeby robić np oprawki kamieni itp.....
ja bym zaczął od tego co chce robić.....czyli jakie wyroby, techniki.... na początku możesz zamówic drut i blache, wymienisz złom .masz gotowy materiał, prosty zestaw szczypiec itp, jakies szypce do blachy, pilniki iglaki i jazda.
Odpowiedz
#12
Bart, masz takie narzędzia jakimi była robiona biżuteria której kopie wykonujesz.
Jeżeli coś ma być w stylu celtyckim czy słowiańskim, to nie powinno się tego robić frezarką CNC.
Nie wiadomo jaki styl obierze Tomala.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#13
''blanta przypalić..'' buhaha ! dokładnie. Ale niech zaczyna od małych wydatków i stopniowo. Niech kupi wpierw kilka kleszczyków w obi-boku lub innym markecie i nauczy sie wyginać drut, robić kółeczka, bigle itp. Pomału wszystko ażeby go to nie zniechęciło tylko wciągnęło na maxa. No i studiuj dzień dnia srebrnie.pl
Odpowiedz
#14
@ Cactoos kupiłem sobie kiedyś dla zabawy taka małą zabawkę na gaz z zapalniczek za 20 zł i przyznam, że byłem pod wrażeniem jak pięknie można lutować drobne rzeczy tym za przeproszeniem małym "G..." Mieszanka jest prawie idealna i nie utlenia powierzchni. Dla początkującego przy drobnicy to idealna sprawa, ale jako palnik dodatkowy. Co do palnika to moje początki to palnik na benzynę, generator i miech.
Czytając posta uważam, że Bart ma rację, jeżeli chodzi o podejście do tematu.
Odpowiedz
#15
Na początku chciałbym zrobić jakieś proste obrączki ew. Małe sygneciki wiec ilość topionego metalu będzie mała. Napewno nie będe topił więcej niż uncję więc jak myślicie
Taki palnik za 5 dych da rade?
Mam jeszcze pytanko jak to z tym boraksem ...kiedy sie go używa i jak?
I jeszcze ten tygielek ...lepiej kupić za 10 zł czy kombinować z węgla i ewentualnie jak to wykonać?
Odpowiedz
#16
Pewnie. Najpierw trzeba wiedzieć co się chce robić. Natomiast sprzęt podstawowy należy
kupować najlepszy na jaki nas stać, bo gównianym sprzętem zrobisz gównianą biżuterię.
A tak na marginesie, to chyba nadchodzi kres prawdziwego rękodzieła. Hurtownicy chcą
biżuterii projektowanej cyfrowo i na drukarkach 3d, bo taka najlepiej się sprzedaje w sklepach.
Klient chce mieć wyrób perfekcyjnie wykonany a tego ręcznie nie zrobisz. No, może zrobisz
ale tanio nie. Ma być jednocześnie bogato i tanio, czyli lekko a to już zadanie dla maszyny.
Starych jubilerów będą niedługo w skansenach pokazywać, razem z kołodziejami i rymarzami.
Czas umierać, tylko nie ma czasu.Puść oczko

(06-20-2014, 10:16 PM)Tomala000 napisał(a): Na początku chciałbym zrobić jakieś proste obrączki ew. Małe sygneciki wiec ilość topionego metalu będzie mała. Napewno nie będe topił więcej niż uncję więc jak myślicie
Taki palnik za 5 dych da rade?
Mam jeszcze pytanko jak to z tym boraksem ...kiedy sie go używa i jak?
I jeszcze ten tygielek ...lepiej kupić za 10 zł czy kombinować z węgla i ewentualnie jak to wykonać?


Moja rada, to pobierz sobie PDF Zastawniak "Złotnictwo i probiernictwo" i najpierw przeczytaj. Znajdziesz tam odpowiedzi na większość pytań. Ja tak zaczynałem i dzisiaj zdarza mi się wracać.

A najlepiej tak.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#17
(06-20-2014, 10:20 PM)cactoos napisał(a): Pewnie. Najpierw trzeba wiedzieć co się chce robić. Natomiast sprzęt podstawowy należy
kupować najlepszy na jaki nas stać, bo gównianym sprzętem zrobisz gównianą biżuterię.
A tak na marginesie, to chyba nadchodzi kres prawdziwego rękodzieła. Hurtownicy chcą
biżuterii projektowanej cyfrowo i na drukarkach 3d, bo taka najlepiej się sprzedaje w sklepach.
Klient chce mieć wyrób perfekcyjnie wykonany a tego ręcznie nie zrobisz. No, może zrobisz
ale tanio nie. Ma być jednocześnie bogato i tanio, czyli lekko a to już zadanie dla maszyny.
Starych jubilerów będą niedługo w skansenach pokazywać, razem z kołodziejami i rymarzami.
Czas umierać, tylko nie ma czasu.Puść oczko

(06-20-2014, 10:16 PM)Tomala000 napisał(a): Na początku chciałbym zrobić jakieś proste obrączki ew. Małe sygneciki wiec ilość topionego metalu będzie mała. Napewno nie będe topił więcej niż uncję więc jak myślicie
Taki palnik za 5 dych da rade?
Mam jeszcze pytanko jak to z tym boraksem ...kiedy sie go używa i jak?
I jeszcze ten tygielek ...lepiej kupić za 10 zł czy kombinować z węgla i ewentualnie jak to wykonać?


Moja rada, to pobierz sobie PDF Zastawniak "Złotnictwo i probiernictwo" i najpierw przeczytaj. Znajdziesz tam odpowiedzi na większość pytań. Ja tak zaczynałem i dzisiaj zdarza mi się wracać.

A najlepiej tak.

To nie fair.
Najpierw narzekacie, że cisza na forum, a potem pytającego odsyłacie do Google.
Przyznam szczerze, że nie cierpię, kiedy ktoś na forum tematycznym odsyła do Google. Po co istnieją fora w takim razie?
Na tym forum jest na pewno wystarczająco dużo informacji dla początkujących, ale ciężko wszystko wyłapać. Ja sama często błądzę w poszukiwaniu czegoś, co czytałam wcześniej.
Odpowiedz
#18
(06-20-2014, 10:48 AM)Tomala000 napisał(a): Witam wszystkich i z góry przepraszam jeżeli w nieodpowiednim dziale.
Jestem nowy na forum.
Ostatnio strasznie złapało mnie jubilerstwo (o ile można to tak nazwac).
Mam w domu troche złomu srebrnego i chciałem coś popróbowac.
Jak narazie zbieram sprzęt ale z racji że nie wiem czy to jakaś poważniejsza sprawa czy chwilowe zauroczenie staram się jak najmniejszym kosztem.
Na początek kupiłbym:
płytke taką
http://www.szafir.pl/p/pl/tpska/plytka+skamolex.html
taki mały tygielek ...no może troszke większy
http://www.szafir.pl/p/pl/ttwo55/tygiel+...55+mm.html

i chyba potrzebny jest jeszcze boraks? tak?
lut srebrny zeby jakoś połączyć elementy
i czy coś do lutowania jeszcze jest potrzebne ?bo jest tyle tej chemi że jeszcze tego nie ogarnołem

no i chyba najważniejsze ...palnik
tylko jaki ? nie chce kupować palnika za 200zł z wężami butlą itd.
myślałem raczej o takim rozwiązaniu mocno budrzetowym
np takie coś:
http://allegro.pl/palnik-gazowy-zapalnic...75769.html

http://allegro.pl/p27-palnik-gazowy-lutl...17744.html

http://allegro.pl/palnik-gazowy-lutownic...68295.html

wiem że doświadczonym moze wydać sie to głupie ale prosze o zrozumienie ...czy taki palnik da rade stopić srebro...a może ktoś używał?
prosiłbym o odpowiedzi na moje pytania i pozdrawiam.

Mialem sie nie odzywac ..... ale diabel nie pozwala .
Masz skamolex = Masz na czym lutowac , ok
Masz "jakis zlom " ..Kupiles tygiel pytanie po co Ci tygiel ??? (zakladam ,ze nie Masz walcarki ) bedziesz na kowadle kul ???? Bez walcarki nie zrobisz zbyt wiele .
Palnik mozesz wybrac z tych ,ktore Podales ,albo sugerowanych przez innych do lutowania wystarczy .
Co ze szczypcami ??? jakies plaskie + okragle to podstawa .
Polerka ?????? szmaty jakis filcowy palec (maja byc obraczki ) pasta polerska .
Material ... (troche blachy , drut , szarnir , lut ..itp ,itd mozna kupic gotowe w sklepach dla zlotnikow/jubilerow ..jakie odlewy jako pol-fabrykaty ) zlom zatrzymaj jak juz sie "dozbroisz " narzedziowo .
Boraks ...olej boraks kup gotowa lutowke w plynie ..boraks "puchnie" (znajdziesz w sklepie branzowy)
jakis pilnik ....plaski , polokragly
chemia ... na poczatek kwasek cytrynowy do "wykwaszania" Ci wystarczy .
mlotek metalowy + gumowy i rygiel (kawal rurki ) .
Milej zabawy Puść oczko

ps.
Pytaj ... nie boj sie .
nie ma "glupich pytan " .... sa glupie odpowiedzi .
nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Odpowiedz
#19
(06-20-2014, 11:04 PM)olax napisał(a): To nie fair.
Najpierw narzekacie, że cisza na forum, a potem pytającego odsyłacie do Google.
Przyznam szczerze, że nie cierpię, kiedy ktoś na forum tematycznym odsyła do Google. Po co istnieją fora w takim razie?
Na tym forum jest na pewno wystarczająco dużo informacji dla początkujących, ale ciężko wszystko wyłapać. Ja sama często błądzę w poszukiwaniu czegoś, co czytałam wcześniej.


Mylisz się! Nie sposób pomóc komuś kto sam sobie nie chce pomóc. Mogę udzielić porady i chętnie udzielę w kwestiach które trudno zlokalizować w necie. Nie sposób jednak odpowiadać na pytania tak banalne, jak to w jaki sposób używać boraks. Czy mam też odpowiadać na pytanie - jak trzymać młotek? Staram się ukierunkować człowieka i zmotywować go samodzielnego szukania odpowiedzi. Podczas oglądania jakiegoś tutorialu na Tubie, można całkiem przypadkowo trafić na inny, nawet ciekawszy. Ja inteligencję postrzegam w umiejętności docierania do potrzebnych informacji. Na forum co rusz ktoś wchodzi i pyta: czym jest ten zielony kamień i ile jest wart, zamiast przeszukać tematy. Jest obszerny temat o palnikach. każdemu trzeba tłumaczyć i streszczać od nowa? To niech Admin usuwa tematy starsze niż tydzień, bo i tak nikt ich nie czyta. Ludzie są leniwi i nie zwykli czytać wstecz dalej niż do poprzedniego posta, a często i to nie. Po co te wszystkie informacje? Balast dla serwera? Ja mam to w dupie i nie będę odpowiadał o ile odpowiedź już na forum padła.
I ja was też.Puść oczko


ED

Jest na forum taka czarodziejska funkcja szukaj.
Wpisałem tam słowo "palnik" i wyrzuciło mi posty w których zostało użyte oraz tematy o palnikach. Trudne?
Kurde! Ja jestem stary pierdziel a mam gimby obsługi netu uczyć?
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#20
(06-21-2014, 01:00 AM)cactoos napisał(a): Jest na forum taka czarodziejska funkcja szukaj.
Wpisałem tam słowo "palnik" i wyrzuciło mi posty w których zostało użyte oraz tematy o palnikach. Trudne?
Kurde! Ja jestem stary pierdziel a mam gimby obsługi netu uczyć?

Oj Cactoos nie oburzaj się. Tak szczerze, to myślę, że dużo łatwiej znaleźć w necie przepis na bombę domowej roboty, niż instrukcję używania boraksu, lub sposoby trzymania młotka.Puść oczko
Jak się zaczyna to wszystko wydaje się czarną magią.
Zresztą ja wolę poszukać na forum informacji, niż w Internecie, bo zawsze można spytać Was o co chodzi, jak czegoś nie wiem.
A to, że każdy prawie zaczyna nowy temat, to fakt, chyba już tak mamy...
Ja chyba tez kojarzę forum bardziej jako sposób na rozmowę, niż przeglądanie książki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości