Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 4.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zdjęcia waszych pracowni i patenty :)
#1
Ciasne ale własneUśmiech

[quote='Sąsiad' pid='12465' dateline='1401399484']


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#2
witaj @sąsiedzie, masz przytulną pracownie. Muszę zrobić trochę porządku u siebie. Wygodniejszy jest fel w formie szuflady nie fartucha. Jako uczeń kilka razy wysypałem złote opiłki na ziemię Uśmiech
Odpowiedz
#3
moje stanowisko pracy po niewielkim uporządkowaniu Uśmiech
   
Odpowiedz
#4
A u mnie jeszcze ciasniej, jeszcze "wlasniej" i jeszcze wiekszy syf i smietnik Uśmiech


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#5
@kfadrat widzę, że też masz fel z fartucha. Ile razy miałeś materiał na ziemi ? Uśmiech
Odpowiedz
#6
(06-02-2014, 12:00 PM)kriss napisał(a): Ile razy miałeś materiał na ziemi ? Uśmiech

Czemu? Też używam fela i nie mam jakiś problemów.
Natomiast zawsze zastanawiałem się jak z taką szufladą się pracuje gdy nie można zbytnio dosunąć się do fajnagla?
Odpowiedz
#7
@kriss ani razu, jest na tyle dlugi, ze wisi w miare gleboko, a nie zakladam go na szyje, to zeby cos z niego wysypac a pare razy musialem, poprostu musze go odpinac
Odpowiedz
#8
Jako uczeń miałem taki fel i ciągle mi coś w nim nie pasowało. Gdzieś zobaczyłem szufladę i od tego czasu (33 lat) używam szuflady. Służy jako dodatkowa półka. Można w niej rozłożyć elementy i narzędzia się nie plątają. Opiłki z pilników nie wynosi się na rekach. A do fajnagla dostęp jest swobodny, z wyjątkiem tych co mają duże brzuchy Uśmiech
@ kfadrat jak pamiętam na starych fotografiach jeszcze w sepii fele złotnicy układali na kolanach, dopiero wstając od stołu zapinali je. Ja też tak robiłem.
Odpowiedz
#9
Jeszcze apropo patentow, to posiadam dwa ktore wszystkim polecam:

1) Przy lutowaniu, narysowac grube kolko albo linie olowkiem grafitowym, w okolicy miejsca lutowania. Dzieki temu, lutowka ktora polozymy (w pascie) po rozgrzaniu nie bedzie wyplywac poza kolko/linie. Nie jest to sposob niezniszczalny, grafit sie "wypala", natomiast pozwala to bardzo dobrze skontrolowac lutowke ktora nie plynie wszedzie gdzie chce.

2) Na scianie (gorny lewy rog) mam przykrecone kuchenne listwy z magnesem. Takie zwykle do kupienia za grosze. Trzymam tam wszystkie pesety i szczypce, ewentualnie inne lekkie metalowe narzedzia. Taka listwa troche zmniejsza ilosc tzw. "burdlu" przy pracy, bo wszystko jest na wierzchu i mozna w miare szybko i bezbolesnie zdjac i odwiesic.
Odpowiedz
#10
Kfadrat też mam taką listwę z magnesu super sprawa polecam innymPuść oczko mam też jeden mocniejszy magnes przyczepiony po prawej stronie do imadła i po używaniu wiertarek na giętkim wałku od razu przyczepiam żeby nie szukać pod stołemPuść oczko później zrobię fotkę bo na tamtej mało widaćPuść oczko patent z lutówką na pewno się przydaPuść oczko

Kriss u ciebie to jak w laboratorium ChemicznymUśmiech No takiego fela w formie szuflady ma mój kuzyn i muszę przyznać że jest to spoko patent tylko mu czasem spadała z prowadnicPuść oczko ale to była kwestia konstrukcji i przyzwyczajenia bo jemu się to nie zdarzało tylko mi jak coś robiłem u niegoPuść oczko mój jest całe szczęście duży i nawet jak opadnie to materiał nie wypadnie do końca haha frezy i zakuwaki i wiertełka trzymam na chwilę obecną w kieliszkach 25ml widać co jest w środkuPuść oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości