(05-08-2018, 09:15 PM)kolorowy Typowy anker , tak mnie uczyli za szczenięcych lat.
No masz recht, ale jak nazwiesz prosty łańcuch z kółek lutowanych prostopadle? No jak?
Mnie mówiono, że taki prosty nazywa się "ankierka", ale łgali łachmyty jak bure sucze.
Dzisiaj zamawiam w hurtowni "ankierkę" i dostaję kółeczka, jajeczka polutowane prostopadle,
a wszystko to po to, żeby mnie w pole wyprowadzić, oszwabić i potem z cygarem w pysku
naigrawać się z gupka. No ale do rzeczy. Kobita pyta o nazwę splotu, więc jej powiedz a i ja
się czegoś nowego dowiem. No więcjaką nazwę nosi, hę?
Czekam z niecierpliwością, bo muszę zdemaskować podłą intrygę tych oszustów z hurtowni.
I jeszcze sprawę "koreanki" wyjaśnię, bo ona podobno z Italii a nie z Korei pochodzi.
No ludzie to wilki i nikomu już ufać nie można. Na co to idzie?
I pacz Pan Kol. Kolorowy, jak te parchy na świecie oszukują! To już wytrzymać nie idzie!
Ja mam Koledzy takiego pomysła, żebyśmy i my tak jak PiSowata Fundacja Narodowa,
pożyczyli od Żabojadów jaki jacht, pomalowali go tak jak PiS za 200 baniek i popłyneli
do tych gudłajów w Zurychu wytłumaczyć im, że Polski Jubiler sroce spod ogona nie
wypadł i dobrze wie co to jest "anker". Wie ktoś jak dopłynąć do Szwajcarii?
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi" - Antoni Słonimski