Srebro - kilka pytań laika.
Srebro - kilka pytań laika.
Kriss zadziałało :-) Mały odważnik na ramce załatwił sprawę. Faktycznie zlutowało się bez problemu. Dałem teraz do cytryny kwasu. Jutro pokarzę zdjęcia. Wstążka jest za wysoka Marek miał rację ( 0,4 mm) muszę szlifować. Cieszę się że dzisiaj dowiedziałem się jak zlutować. Przy następnej będę uważał by ramka dolegała idealnie.
Lutówki nie żałuj, wszystko tam powinno "w niej pływać". I jak napisała Olax, przez cały czas delikatnie machaj palnikiem, żeby nie grzało w jednym miejscu. Dopiero jak wszystko specyficznie bardzo delikatnie zmieni kolor i strukturę, to w wybranym przez Ciebie miejscu cargi przystępujesz do ataku, na sekundę przestajesz machać, przykładasz lut dokładnie w łączenie cargi z blachą. Jak tylko popłynie to bardzo delikatnie machasz palnikiem dalej...pewnie to było napisane z 500 razy, ale jakbym przeczytał to swoje, to bym skumał 
Leszek, a nie ma koło Ciebie jakiegoś jubilera, żeby bardziej namacalnie pokazał Ci jak się lutuje? Aż mi się serce kraja... Szkoda, że tak daleko mieszkasz...ale za parę lat przeprowadzam się w Twoje okolice, bo już wiele lat temu zakochałem się w Kotlinie Kłodzkiej i okolicach, to będziem lepić razem
Lutówki nie żałuj, wszystko tam powinno "w niej pływać". I jak napisała Olax, przez cały czas delikatnie machaj palnikiem, żeby nie grzało w jednym miejscu. Dopiero jak wszystko specyficznie bardzo delikatnie zmieni kolor i strukturę, to w wybranym przez Ciebie miejscu cargi przystępujesz do ataku, na sekundę przestajesz machać, przykładasz lut dokładnie w łączenie cargi z blachą. Jak tylko popłynie to bardzo delikatnie machasz palnikiem dalej...pewnie to było napisane z 500 razy, ale jakbym przeczytał to swoje, to bym skumał 
aha...carga od dołu musi być płaska jak szyba. W tym celu musisz już gotową przeszlifować od dołu na papierze. Ja to robię na szlifierce z papierem ściernym, tylko na początku musisz się liczyć z utratą linii papilarnych. Przykładasz kilka razy delikatnie "całą dłonią" tam gdzie palce, i puszczasz (tylko musisz w miejsce upadku podłożyć coś miękkiego), nie samymi palcami, bo się powygina...chyba jednak nie da rady tego opisać 


No widzisz, wszyscy rady dawali ale dopiero KRISS powiedzial najwazniejsza rzecz czy DOBRE PASOWANIE - mi wylecialo z glowy bo to w sumie oczywiste dla mnie i myslalem ze Ty tez o tym wiesz 
Teraz juz wiesz 
No i wazne tez zeby bylo czysto. Bo czasami jak jakis brud wejdzie to mozesz grzac grzac i grzac i sie nie zlutuje 
(08-01-2015, 10:23 PM)helmet aha...carga od dołu musi być płaska jak szyba. W tym celu musisz już gotową przeszlifować od dołu na papierze. Ja to robię na szlifierce z papierem ściernym, tylko na początku musisz się liczyć z utratą linii papilarnych. Przykładasz kilka razy delikatnie "całą dłonią" tam gdzie palce, i puszczasz (tylko musisz w miejsce upadku podłożyć coś miękkiego), nie samymi palcami, bo się powygina...chyba jednak nie da rady tego opisać
i lut się rozpływa.Cytat:Erddill, co Ci bardziej pasuje ... teoretycznie to mozna oprawke zrobic z miedzi ...zalezy od pomyslu
(08-01-2015, 10:23 PM)helmet aha...carga od dołu musi być płaska jak szyba. W tym celu musisz już gotową przeszlifować od dołu na papierze. Ja to robię na szlifierce z papierem ściernym, tylko na początku musisz się liczyć z utratą linii papilarnych. Przykładasz kilka razy delikatnie "całą dłonią" tam gdzie palce, i puszczasz (tylko musisz w miejsce upadku podłożyć coś miękkiego), nie samymi palcami, bo się powygina...chyba jednak nie da rady tego opisać
i lut się rozpływa.Cytat:Erddill, co Ci bardziej pasuje ... teoretycznie to mozna oprawke zrobic z miedzi ...zalezy od pomyslu
Ale to wszystko już pewnie wiesz...To że cargę podniesie na lutówce po podgrzaniu, to normalne. Troszkę trzeba to, machając palnikiem wypalić i carga opadnie. Później trzeba ją pensetą ustawić na swoim miejscu, delikatnie docisnąć do blachy, i ATAK
Ale to wszystko już pewnie wiesz...
No ja to bardziej rower...narty nie bardzo moja bajka.
@Leszek świetnie Ci wyszło, sam już doszedłeś do tego, że lut należy układać od środka w miejscach gdzie później będzie niewidoczny ( mniej zabawy przy wykańczaniu wyrobu )
Z tym szlifowaniem dobre rady tylko ostrożnie to czyste srebro miękkie jak przysłowiowe g.....o i każdy błąd to uszkodzenie przedmiotu 
Cytat:helmetTo że cargę podniesie na lutówce po podgrzaniu, to normalne. Troszkę trzeba to, machając palnikiem wypalić i carga opadnie. Później trzeba ją pensetą ustawić na swoim miejscu, delikatnie docisnąć do blachy, i ATAKAle to wszystko już pewnie wiesz...
No ja to bardziej rower...narty nie bardzo moja bajka.
)
,
do do mojego syna ( mówi w obcych językach ) (08-02-2015, 08:51 AM)kriss @Leszek świetnie Ci wyszło, sam już doszedłeś do tego, że lut należy układać od środka w miejscach gdzie później będzie niewidoczny ( mniej zabawy przy wykańczaniu wyrobu )
Z tym szlifowaniem dobre rady tylko ostrożnie to czyste srebro miękkie jak przysłowiowe g.....o i każdy błąd to uszkodzenie przedmiotu
( waga ?) na jakiej wysokości wyspawać stół na ten klin ?

Cytat:helmetTo że cargę podniesie na lutówce po podgrzaniu, to normalne. Troszkę trzeba to, machając palnikiem wypalić i carga opadnie. Później trzeba ją pensetą ustawić na swoim miejscu, delikatnie docisnąć do blachy, i ATAKAle to wszystko już pewnie wiesz...
No ja to bardziej rower...narty nie bardzo moja bajka.
)
,
do do mojego syna ( mówi w obcych językach ) (08-02-2015, 08:51 AM)kriss @Leszek świetnie Ci wyszło, sam już doszedłeś do tego, że lut należy układać od środka w miejscach gdzie później będzie niewidoczny ( mniej zabawy przy wykańczaniu wyrobu )
Z tym szlifowaniem dobre rady tylko ostrożnie to czyste srebro miękkie jak przysłowiowe g.....o i każdy błąd to uszkodzenie przedmiotu
( waga ?) na jakiej wysokości wyspawać stół na ten klin ?



Magia!
Dokladnie.Brzeszczot tnie w dol - to po europejski. Wersja japonska to tnie w gore.
Zakladasz. Opierasz ramke o stol/klin a rączke o klate. Wkladasz brzeszczot w gorne mocowanie i lekko sciskasz ramke klata i mocujesz drugi koniec brzeszczotu. brzeszczot musi byc napiety ale nie za mocno. Za luzny moze krzywo ciac. Za mocno naciagniety zaraz peknie. Sa oczywiscie momenty kiedy chcesz miec luzno a kiedy sztywno - jak w zyciu! 
Klin modyfikujesz sobie wedle uznania. Najczesciej tobi sie maly otwor w polowie szerokosci i moze 5? Cm od konca i rozcinasz do niego. Sluzy to do wycinania ksztaltwo w plaskich przedmiotach np wnetrze oprawy, wycinanki itp.
Klin ma dwie powoerzchnie plaska i scieta. Polaska do wycinania a scieta do szlifowania pilowania itp. To wedlug teorii. wiekszosc uzuwa jak chce. Jedni tylko plasko inni tylko sciete.
Klin mozesz skrocic i modyfikowac wedle uznania tak zeby bylo Ci wygodnie.
Co do wysokosci. To tez tak zeby bylo wygodnie. powinienies najpierw dobrac i ustawic krzeslo tak aby siedziec prosto i wugodnie. Do tego ustalasz wysokosc stolu a co za tym idzie klinu. Wg filozofow i innyvh naukowcow klin powinienbyc na wysokosci mostka? Splotu slonecznego? Troche po nizek obojczyka? Co takego zeby sie nie garbic. Do lutowania krzeslo mozesz sobie podniesc co by patrzec nieco z gory. A pozniej opuscic do pracy na klinie.
Tez mam 176 wzorstu i 55kg żywej wagi - więc niezłe bydle ze mnie! 
Ramka dobra - aczkolwiek niska. Co za tym idzie sabliniejsza. Osobiscie mam głębszą go różnych wycinanek itp ale kiedys spadla i przez to chyba trzeba ciąć pod kątem zeby bylo prosto
Magia!
Leszek i wcale za nic Cie nie prowadze, nawet za reke. Bo jeszcze sobie coś o nas pomyślą! 
(08-02-2015, 09:59 AM)mnap89 Tez mam 176 wzorstu i 55kg żywej wagi - więc niezłe bydle ze mnie!
Ramka dobra - aczkolwiek niska. Co za tym idzie sabliniejsza.
Leszek i wcale za nic Cie nie prowadze, nawet za reke. Bo jeszcze sobie coś o nas pomyślą!
super !!!
(08-02-2015, 09:59 AM)mnap89 Tez mam 176 wzorstu i 55kg żywej wagi - więc niezłe bydle ze mnie!
Ramka dobra - aczkolwiek niska. Co za tym idzie sabliniejsza.
Leszek i wcale za nic Cie nie prowadze, nawet za reke. Bo jeszcze sobie coś o nas pomyślą!
super !!!