Problem z przeciągadłem
Problem z przeciągadłem

). Więc kupiłem przeciągadło STELLA z 71 otworami. Od 5mm do bodaj 0,2.
Cześć i czołgiem 
Zacznę od tego, że mam świadomość, że dobre narzędzia kosztują i wszelkie komentarze ad. tego, że mogłem wydać więcej proszę sobie darować. Dobra, do rzeczy. Miałem bardzo ograniczony fundusz, więc zacząłem szukać przeciągadła za zachodnią granicą. Tym bardziej, że z doświadczenia wiem, że tego typu narzędzia w Polsce kosztują znacznie więcej niż tam, a nawet u nas są różne przewały (ot choćby obcęgi z Casto za 14zl, które w jakimś sklepie jubilerskim są za 60...
). Więc kupiłem przeciągadło STELLA z 71 otworami. Od 5mm do bodaj 0,2.
Uradowany nowym narzędziem poszedłem go przetestować i doznałem zawodu. Nie tylko drut idzie cholernie ciężko (testowałem na miedzianym 2mm, oczywiście wyżarzony) to jeszcze strasznie rysuje powierzchnię drutu... Da się to jakoś naprawić? Będę próbował polerować wnętrze przeciągadła, ale może jakieś wskazówki? Nie, walcarki jeszcze nie mam 
(04-16-2015, 06:26 PM)Vanir Cześć i czołgiem
Zacznę od tego, że mam świadomość, że dobre narzędzia kosztują i wszelkie komentarze ad. tego, że mogłem wydać więcej proszę sobie darować. Dobra, do rzeczy. Miałem bardzo ograniczony fundusz, więc zacząłem szukać przeciągadła za zachodnią granicą. Tym bardziej, że z doświadczenia wiem, że tego typu narzędzia w Polsce kosztują znacznie więcej niż tam, a nawet u nas są różne przewały (ot choćby obcęgi z Casto za 14zl, które w jakimś sklepie jubilerskim są za 60...). Więc kupiłem przeciągadło STELLA z 71 otworami. Od 5mm do bodaj 0,2.
Uradowany nowym narzędziem poszedłem go przetestować i doznałem zawodu. Nie tylko drut idzie cholernie ciężko (testowałem na miedzianym 2mm, oczywiście wyżarzony) to jeszcze strasznie rysuje powierzchnię drutu... Da się to jakoś naprawić? Będę próbował polerować wnętrze przeciągadła, ale może jakieś wskazówki? Nie, walcarki jeszcze nie mam
(04-16-2015, 06:26 PM)Vanir Cześć i czołgiem
Zacznę od tego, że mam świadomość, że dobre narzędzia kosztują i wszelkie komentarze ad. tego, że mogłem wydać więcej proszę sobie darować. Dobra, do rzeczy. Miałem bardzo ograniczony fundusz, więc zacząłem szukać przeciągadła za zachodnią granicą. Tym bardziej, że z doświadczenia wiem, że tego typu narzędzia w Polsce kosztują znacznie więcej niż tam, a nawet u nas są różne przewały (ot choćby obcęgi z Casto za 14zl, które w jakimś sklepie jubilerskim są za 60...). Więc kupiłem przeciągadło STELLA z 71 otworami. Od 5mm do bodaj 0,2.
Uradowany nowym narzędziem poszedłem go przetestować i doznałem zawodu. Nie tylko drut idzie cholernie ciężko (testowałem na miedzianym 2mm, oczywiście wyżarzony) to jeszcze strasznie rysuje powierzchnię drutu... Da się to jakoś naprawić? Będę próbował polerować wnętrze przeciągadła, ale może jakieś wskazówki? Nie, walcarki jeszcze nie mam
(04-16-2015, 06:51 PM)olax(04-16-2015, 06:26 PM)Vanir Cześć i czołgiem
Zacznę od tego, że mam świadomość, że dobre narzędzia kosztują i wszelkie komentarze ad. tego, że mogłem wydać więcej proszę sobie darować. Dobra, do rzeczy. Miałem bardzo ograniczony fundusz, więc zacząłem szukać przeciągadła za zachodnią granicą. Tym bardziej, że z doświadczenia wiem, że tego typu narzędzia w Polsce kosztują znacznie więcej niż tam, a nawet u nas są różne przewały (ot choćby obcęgi z Casto za 14zl, które w jakimś sklepie jubilerskim są za 60...). Więc kupiłem przeciągadło STELLA z 71 otworami. Od 5mm do bodaj 0,2.
Uradowany nowym narzędziem poszedłem go przetestować i doznałem zawodu. Nie tylko drut idzie cholernie ciężko (testowałem na miedzianym 2mm, oczywiście wyżarzony) to jeszcze strasznie rysuje powierzchnię drutu... Da się to jakoś naprawić? Będę próbował polerować wnętrze przeciągadła, ale może jakieś wskazówki? Nie, walcarki jeszcze nie mam
Nie wiem, czy robisz to pierwszy raz, ale drut się smaruje świecą, żeby gładko się przeciągał.
Bez świecy nie idzie i się rwie.
Co do rysowania, to jak masz np. źle przewalcowany materiał, to drut może wychodzić poszarpany i czasem po przeciągnięciu po parunastu otworach dopiero wygląda normalnie, a najczęściej nadaje się do przetopienia.
Nie bardzo sobie wyobrażam, jak miałoby wyglądać dosłowne porysowanie drutu.
(04-16-2015, 06:51 PM)olax(04-16-2015, 06:26 PM)Vanir Cześć i czołgiem
Zacznę od tego, że mam świadomość, że dobre narzędzia kosztują i wszelkie komentarze ad. tego, że mogłem wydać więcej proszę sobie darować. Dobra, do rzeczy. Miałem bardzo ograniczony fundusz, więc zacząłem szukać przeciągadła za zachodnią granicą. Tym bardziej, że z doświadczenia wiem, że tego typu narzędzia w Polsce kosztują znacznie więcej niż tam, a nawet u nas są różne przewały (ot choćby obcęgi z Casto za 14zl, które w jakimś sklepie jubilerskim są za 60...). Więc kupiłem przeciągadło STELLA z 71 otworami. Od 5mm do bodaj 0,2.
Uradowany nowym narzędziem poszedłem go przetestować i doznałem zawodu. Nie tylko drut idzie cholernie ciężko (testowałem na miedzianym 2mm, oczywiście wyżarzony) to jeszcze strasznie rysuje powierzchnię drutu... Da się to jakoś naprawić? Będę próbował polerować wnętrze przeciągadła, ale może jakieś wskazówki? Nie, walcarki jeszcze nie mam
Nie wiem, czy robisz to pierwszy raz, ale drut się smaruje świecą, żeby gładko się przeciągał.
Bez świecy nie idzie i się rwie.
Co do rysowania, to jak masz np. źle przewalcowany materiał, to drut może wychodzić poszarpany i czasem po przeciągnięciu po parunastu otworach dopiero wygląda normalnie, a najczęściej nadaje się do przetopienia.
Nie bardzo sobie wyobrażam, jak miałoby wyglądać dosłowne porysowanie drutu.

Wtedy jest latwiej. No ale ja waze 55kg takze pudzianem nie jestem 
Potwierdzam slowa pooh1980, wloskie przeciagadla sa tanie i dobre. No dobra moze nie sa jakie super tanie ale nie kosztuja kroci. To co kupiles to produkt chinski indyjski czy kto go tam wie... pelno tego dziadostwa mozna kupic. Dokladnie takie same przeciagadla mozesz kupic na allegro za kilkanascie kilkadziesiat zlotych. Jakosc taka sama, moze tylko nazwa inna 
Takze nie ma bata chcesz dobre przeciagadlo musisz wylozyc okolo 200 zl.
Co do przeciagania to drut 2 mm mimo ze miedziany wcale nie jest tak lekko przeciagac racznie... Ja to robie w ten sposob ze zapieram sie noga o imadlo i "ciagne noga"
Wtedy jest latwiej. No ale ja waze 55kg takze pudzianem nie jestem 
Do tego tak jak napisala olax , trzeba nasmarowac drut woskiem swieca czy czym takim co by latwiej szło.
Ale w tym przypadku sprawa jest banalnie prosta - "przeciagadlo" nie zdatne do uzytku.
Dobre przeciągadło od Kociuby 460zł ale jest to przeciągadło na pokolenia. A robota sama idzie.
ciągniesz drut miedziany, jaki? po żarzeniu? czarny z tlenkami na powierzchni? czy miedź wybejcowana? czarna po żarzeniu zawsze idzie marnie, smarować można olejem jakimś , lepszy od wosku/świecy bo olej płynie i smaruje cały obwód drutu, naturalnie jakoś ciągadła ma znaczenie ale w sensie trwałości = trzymania wymiarów, b. daaaawno temu kupiłem ciągadło stalowe , ręcznie robione, byle jakie i do dzisiaj go używam, choć średnice są rozwalone spełnia swoją rolę, zmniejszania średnicy drutu w kolejnych dziurach,
a jakość ma znaczenie w zależności ile drutu ciągniesz, jak parę - naście metrów w tygodniu to każde jest dobre, jak parę kilometrów tygodniowo - warto zainwestować w profesjonalne

Drut posmarowałem wazeliną, ale sprawdzę z woskiem parafinowym. Może pójdzie lepiej. Olax- weź gruby papier ścierny i przeciągnij raz wzdłuż drutu. Taki drut dostaję. Porysowany. Tak, jakby przeciągadło strugało jego powierzchnię.
Pooh- no właśnie miałem bardzo ograniczony budżet i choc 200zł to nie są krocie, to mam inne wydatki na głowie i nie mogłem sobie pozwolić na to. Mój budzet wynosił jakieś 80zł tylko :/ Z reguły kupuję lepsze narzędzia (lub robię sam to co potrafię) i służą lata. Tu musiałem kombinować. Ale dzieki bardzo za linka, przyda się niedługo pewnie 
Mnap- siły mi nie brak, na co dzień macham młotem kując różne żelastwo
Drut posmarowałem wazeliną, ale sprawdzę z woskiem parafinowym. Może pójdzie lepiej.
Srebrofigaro- jasne, można i za tysiaka kupić. Ale co z tego skoro są poza moim zasięgiem.
Jędruś- tak, po żażeniu coby uplastycznić. Drut jest również trawiony w kwasie azotowym i "przejechany" wełną stalową, więc jest czyściutki.
Nie zależy mi na jakimś specjalnym trzymaniu średnic, a przeciągadło jest na pewno porządnie zahartowane (sprawdzałem twardość i wg tego co udało mi się ustalić bez specjalnych miernikó będzie miało w granicach 55hrc). Po prostu potrzebuję zredukować drut miedziany oraz srebrny z 2-3mm do 0,5, mniejszych raczej nie będę uzywał. Ilości niewielkie, dlatego nie chcę inwestować w uber-pro sprzęty, może poza tymi wloskimi przeciągadłami w przyszłości.
(04-16-2015, 11:56 PM)Vanir Olax- weź gruby papier ścierny i przeciągnij raz wzdłuż drutu. Taki drut dostaję. Porysowany. Tak, jakby przeciągadło strugało jego powierzchnię.


?
(04-16-2015, 11:56 PM)Vanir Olax- weź gruby papier ścierny i przeciągnij raz wzdłuż drutu. Taki drut dostaję. Porysowany. Tak, jakby przeciągadło strugało jego powierzchnię.


?

@Vanir rozumiem, że stal to dla Ciebie chleb powszedni 
Dwie rzeczy miedź po żarzeniu wrzuć do denaturatu będzie miękka i czerwona bez tlenków, a co do przeciągadła znajdź kawałek twardego drewna i wyszlifuj na zapałkę. Następnie z dodatkiem pasty polerskiej przeszlifuj te gniazda które używasz jako ostatnie. Zapałkę zamocuj w prostnicy. Trochę rozkalibrujesz otwory, ale będziesz miał czysty drut.