Polerka bębnowa 3A
Polerka bębnowa 3A
Osobiscie polecam wypröbowana (codzinnie uzywana do napraw polerke bebnowa w mojej pracowni) z tej firmy . Niestety chwilowo nie dostepna ale warto poczekac . Poza tym cena uwazam ze przystepna (Pierwsza bez podatku druga z podatkiem), no i oczywiscie wysylaja do polski.
http://www.zujeddeloh.de/produkte/goldsc..._6573.html
Nie, nie, nie, tylko nie to!!!
Kupiłem na ebay.de po miesiacu działania czas msksymalny do 5 minut potem silnik mówił beeeeee .
Napisałem do goscia a ten bez mrugnięcia przysłał mi drugi napęd. Po paru miesiacach padł włącznik kierunku zmiany obrotów.
Nie chciało już mi się pisać.........
Janina - bafi napisal : Mam juz polerke z wsadem Uśmiech
Wsad mam jednak mix a nie 2.0mm 1 kg
Poleruje na mokro z ludwikiem, narazie bez amoniaku bo nie mam :/
Efekt jest piekny ale trzeba polerowac kolo 10-12 godz minimum, nie krocej ;p
Jestem bardzo zadowolony z zakupu i polecam wszystkim Uśmiech
argmeta, nie mogę zgodzić się z twoja opinia. Uzywam tej polerki już ze 3 lata i jak widać jest to sprzet bezawaryjny. Przepolerowalem tym malym bębenkiem już naprawdę nascie albo i dziesiat kg srebra i jak za te pieniądze to sprzet jest po prostu rewelacyjny. Oczywiście sa lepsze polerki za odpowiednio większe pieniądze ale jak ktoś potrzebuje do zakładu jubilerskiego taniego bębenka to jest to naprawdę swietna oferta. Ja w każdym razie polecam ten sprzet
"szybciej w słoiku z kulkami się wypoleruje."
Ps. To tak jak z palnikiem jubilerskim. Możesz kupic palnik za 200zl i pracować na nim 10 lat i będziesz mega zadowolony bo nauczysz się na nim pracować i robic nim niesamowite rzeczy albo kupic palnik za 5000zl i mieć zdanie, ze skoro kosztowal 5000zl i dobrze Ci się na nim pracuje to na pewno ten za 200zl bedzie do nieczego nie nadającym się szmelcem, który grzeje jak zapalniczka 
(06-23-2012, 04:04 PM)bart Sam sie uczyłem na błędach , szukałem pytałem itp podrzuce więc kilka podpowiedzi może jeszcze komuś sie to przyda:
Poleruje łańuszki, bransolety plecione,ażury, robiłem mnóstwo prób z iloscią wsadu, jego skladem , wielkością, dlugością polerki itp....
duużo zależy od ilości wsadu i wody i oczywiscie ilosci polerowanego srebra -to trzeba ustalic doswiadczalnie, w zaleznosci od rodzaju wyrobów. Poleruje wsadem stalowym, i ksztautkami żywicznymi . Jest pewna granica czasowa powyzej której nie warto polerować ,poprostu wiekszego połysku sie nie uzyska a można zaszkodzić np w zależnosci od wyrobu mogą sie lekko pozaokrąglać krawędzie itp. Ja poleruje jakies 50 minut do 1,5 godziny, Jesli wsadem zywicznym to nawet mniej bo używam go tylko do zdjecia równomiernego oksydy i nastepnie już wchodzi stalowy.
Odnosnie polerki: ja mam od jakichs 6 lat i sobie chwalę polerkę bębnową marki "J. P." Ślusarstwo Precyzyjne Janusz Przewoźniak -do wyszukania w sieci. Działa bez zarzutu , czowiek sam je robi, wprowadza poprawki, w razie problemu nie trzeba sie użerać z dystrybutorem itp.
wsad - ja kupowałem z firmy gewa : http://www.gewa.com.pl/
Tam jest konkretna rozmowa i pomoc bo handlują kulkami, łozyskami itp wystarczy powiedziec że kulki do polerki zlotniczej i już prawdopodobnie bedzie wiadomo o jaki symbol stali chopdzi . Nie bedzie sytuacji że trzeba kupic w sklepie złotniczym kulki jakie są ...bo są i sprzedawca nic o nich nie wie.
kilka uwagi podpowiedzi
![]()
Wsad stalowy trzeba trzymać w szczelnym pudełku z odpowiednią iloscią wody,ja leje jak najwięcej + ludwik, mój wsad juz troche sie zestarzał + miał kilka przygód, typu pękło przykrycie pudełka i woda wyparowała zostawiając skorupe sklejonych jakimś czarnym świństwem kulek , plus oczywiscie rdza ale na szczeście mało. Już chciałem wyrzucić 5 kg wsadu ale wpadłem na pomysł, poszedłem na plaże, pozbierałem otoczaki wielkosci połowy pięści mniej wiecej i wrzuciłem te kilka kamieni plus 25% wsadu i troche wody do bebna ,początkowo z mleczkiem cif 30%-70 % i pusciłem ta polerke na 4 godziny, nastepnie wylanie szlamu, przepłukanie , wybranie kulek posklejanych na stałe -było tego niecała garstka na 5kg wsadu- wiec straty małe- i kolejne puszczenie polerki z wodą i ludwiekiem, dzie pracy ale wsad uratowany -kilka stów w kieszeni.
(06-23-2012, 04:04 PM)bart Sam sie uczyłem na błędach , szukałem pytałem itp podrzuce więc kilka podpowiedzi może jeszcze komuś sie to przyda:
Poleruje łańuszki, bransolety plecione,ażury, robiłem mnóstwo prób z iloscią wsadu, jego skladem , wielkością, dlugością polerki itp....
duużo zależy od ilości wsadu i wody i oczywiscie ilosci polerowanego srebra -to trzeba ustalic doswiadczalnie, w zaleznosci od rodzaju wyrobów. Poleruje wsadem stalowym, i ksztautkami żywicznymi . Jest pewna granica czasowa powyzej której nie warto polerować ,poprostu wiekszego połysku sie nie uzyska a można zaszkodzić np w zależnosci od wyrobu mogą sie lekko pozaokrąglać krawędzie itp. Ja poleruje jakies 50 minut do 1,5 godziny, Jesli wsadem zywicznym to nawet mniej bo używam go tylko do zdjecia równomiernego oksydy i nastepnie już wchodzi stalowy.
Odnosnie polerki: ja mam od jakichs 6 lat i sobie chwalę polerkę bębnową marki "J. P." Ślusarstwo Precyzyjne Janusz Przewoźniak -do wyszukania w sieci. Działa bez zarzutu , czowiek sam je robi, wprowadza poprawki, w razie problemu nie trzeba sie użerać z dystrybutorem itp.
wsad - ja kupowałem z firmy gewa : http://www.gewa.com.pl/
Tam jest konkretna rozmowa i pomoc bo handlują kulkami, łozyskami itp wystarczy powiedziec że kulki do polerki zlotniczej i już prawdopodobnie bedzie wiadomo o jaki symbol stali chopdzi . Nie bedzie sytuacji że trzeba kupic w sklepie złotniczym kulki jakie są ...bo są i sprzedawca nic o nich nie wie.
kilka uwagi podpowiedzi
![]()
Wsad stalowy trzeba trzymać w szczelnym pudełku z odpowiednią iloscią wody,ja leje jak najwięcej + ludwik, mój wsad juz troche sie zestarzał + miał kilka przygód, typu pękło przykrycie pudełka i woda wyparowała zostawiając skorupe sklejonych jakimś czarnym świństwem kulek , plus oczywiscie rdza ale na szczeście mało. Już chciałem wyrzucić 5 kg wsadu ale wpadłem na pomysł, poszedłem na plaże, pozbierałem otoczaki wielkosci połowy pięści mniej wiecej i wrzuciłem te kilka kamieni plus 25% wsadu i troche wody do bebna ,początkowo z mleczkiem cif 30%-70 % i pusciłem ta polerke na 4 godziny, nastepnie wylanie szlamu, przepłukanie , wybranie kulek posklejanych na stałe -było tego niecała garstka na 5kg wsadu- wiec straty małe- i kolejne puszczenie polerki z wodą i ludwiekiem, dzie pracy ale wsad uratowany -kilka stów w kieszeni.
Już nie ma strony www.jp.lodz.pl JP. Janusz Przewoźniak Ślusarstwo precyzyjne. Janusz Przewoźniak robi składaki do, których sam odlewa elementy gumowe. Ogłaszał się JP na stronie w/w cyt. Produkujemy polerki wibracyjne, polerki bębnowe, misy gumowe. W moim przypadku szybkiego przetarcia misy nie przyjmuje reklamacji twierdząc, że misa zużywa się jak opona w samochodzie. Nie ma pojęcia, że na zakupiony towar jest gwarancja 2 letnia. Dla mnie jest zwykłym krętaczem, a nie starym solidnym rzemieślnikiem jak w rozmowie telefonicznej określa sam siebie. Mój znajomy w ten sam sposób został oszukany przez Janusza Przewoźniaka .