Jak z pr. 585 uzyskać pr. 333
Jak z pr. 585 uzyskać pr. 333

Jak odradzić slamsom p. 333 skoro rozkminiaja pomiedzy srebrnymi pozloconymi obraczkami a zlotymi ale do max 700zl za pare?
Czysta ekonomia nie pozwala.
Zamawiaja w poniedzialek a w sobote slub bo nie wiedzieli, ze w sklepie to z reguly od reki nie ma tylko na zamowienie.
Po drugie idac tym tropem to p. 585 tez nie jest zlotem. 750 to tylko w 3/4 zloto a prawdziwym zlotem to mozna by nazwac p. 960 
Ja prowadze firme i mam to generalnie w dupie co kto nosi na palcu. Ja musze zarobic bo mam koszty. Sam bym takich nie nosil.
@silverpaul mamy chyba takie samo podejście do tematu. 0,333 nie tykam się z wyjątkiem napraw.
Pokazuje klientom jak wygląda 8-ka w użytkowaniu i 14-ka. Jak klienci widzą coś brudnego i wyglądającego
jak mosiądz, szybko zmieniają zdanie 
Wiem że stop złota 0,333 lub 0,585 dziwnie brzmi, ale zawsze przeszkadzało mi określenie
złoto próby 0,333 lub 0,585. Dla mnie złoto to 0,999 
Robiłem dawno temu obrączki "budżetowe" w ten sposób, że w rurkę ze złota wkładałem srebrny rdzeń,
całość przeciągałem i walcowałem na półprofil. Potem nawinięcie na pręt, cięcie, lutowanie i rolowanie
na rozmiar. Zewnętrznie niczym się nie różniły od tradycyjnych ale ceną już znacznie. Teraz sobie myślę,
że pewnie kilku złotników padło na koszty kupując je na złom, bo ścianka tak z 0.5 więc piłować sobie mogli
a przekrój dosyć masywny. Byli klienci, którzy chcieli obrączek na wypasie za małe pieniądze, to takie dostali.
Nadal robi się obrączki puste od spodu. Materiał 0,6 mocno podbity na półokrągło, szerokość
7 - 10 mm i masa ok 6 g. Bez srebrnego rdzenia 